Vooruit chce zerowej tolerancji dla alkoholu za kierownicą – rekordowe dane za 2024 r.
Oskar Seuntjens, przewodniczący frakcji federalnej partii Vooruit, opowiedział się za wprowadzeniem w Belgii zasady zerowej tolerancji dla alkoholu w ruchu drogowym. W rozmowie z tygodnikiem De...
© Police Féderale Belgique Oskar Seuntjens, przewodniczący frakcji federalnej partii Vooruit, opowiedział się za wprowadzeniem w Belgii zasady zerowej tolerancji dla alkoholu w ruchu drogowym. W rozmowie z tygodnikiem De Zondag podkreślił, że jest to jedyne jasne i skuteczne rozwiązanie problemu prowadzenia pojazdów pod wpływem alkoholu. Swoje stanowisko oparł na danych przekazanych przez ministra mobilności Jeana-Luca Crucke (Les Engagés), które wskazują na rekordową liczbę pozytywnych wyników kontroli trzeźwości w 2024 r.
Spis treści
Rekordowe dane z 2024 r.
Z informacji, do których dotarł Seuntjens, wynika, że w 2024 r. aż 47 166 kierowców w Belgii uzyskało pozytywny wynik podczas kontroli trzeźwości. To o około 12 000 więcej niż w 2021 r., co oznacza najwyższy poziom w historii tych statystyk.
Podobny rekord odnotowano w przypadku odebranych praw jazdy. Po kontrolach trzeźwości aż 21 141 osób musiało oddać uprawnienia do kierowania pojazdami, co również stanowi najwyższy wynik w historii.
Problem strukturalny, a nie efekt większej liczby kontroli
Zdaniem polityka Vooruit wzrost liczby pozytywnych wyników nie wynika wyłącznie ze zwiększonej liczby kontroli drogowych. Seuntjens podkreśla, że dane odzwierciedlają rzeczywistą skalę zjawiska, którego nie można lekceważyć. W jego ocenie prowadzenie pojazdów pod wpływem alkoholu pozostaje poważnym i powszechnym problemem.
W tym kontekście partia Vooruit ponownie opowiada się za wprowadzeniem zasady zerowej tolerancji. Seuntjens zaznacza, że spożywanie alkoholu i prowadzenie pojazdu powinny być całkowicie rozdzielone.
Obecne przepisy wprowadzają niejasność
Polityk zwrócił uwagę, że obowiązujące obecnie przepisy nie są dla kierowców wystarczająco przejrzyste. Część osób uważa, że może pozwolić sobie na jedno piwo, inni są przekonani, że ich organizm lepiej toleruje alkohol i mogą wypić więcej.
Według Seuntjensa taka sytuacja prowadzi do niepotrzebnej niepewności, mimo że świadomość zagrożeń związanych z jazdą po alkoholu jest w społeczeństwie wysoka. W jego opinii wprowadzenie zasady zerowej tolerancji byłoby rozwiązaniem najbardziej klarownym i jednoznacznym dla wszystkich uczestników ruchu drogowego.