Kilkaset osób protestowało przed ośrodkiem zamkniętym w Vottem przeciwko polityce migracyjnej
W niedzielę 12 kwietnia 2026 r. kilkaset osób sprzeciwiających się federalnej polityce migracyjnej zgromadziło się przed ośrodkiem zamkniętym dla cudzoziemców przebywających nielegalnie w Vottem...
Wizualizacja SI - Aktualnosci.be W niedzielę 12 kwietnia 2026 r. kilkaset osób sprzeciwiających się federalnej polityce migracyjnej zgromadziło się przed ośrodkiem zamkniętym dla cudzoziemców przebywających nielegalnie w Vottem (Centre pour Illégaux de Vottem – CIV), znajdującym się na terenie gminy Herstal w aglomeracji Liège. Informację o demonstracji przekazała agencji Belga przedstawicielka Kolektywu Oporu wobec Ośrodków dla Cudzoziemców (Collectif de résistance aux centres pour étrangers – CRACPE).
Spis treści
Rozbieżne szacunki liczby uczestników
Według policji w Liège w niedzielne popołudnie na placu Saint-Lambert w centrum miasta zebrało się około 200 osób. Organizatorzy podają jednak wyraźnie wyższe liczby – ich zdaniem pod koniec marszu, który zakończył się pod ośrodkiem w Vottem, w demonstracji uczestniczyło już ponad 400 osób.
Sprzeciw wobec planowanych zmian prawnych
CRACPE od lat organizuje protesty przeciwko zatrzymywaniu i deportowaniu migrantów. Jak podkreśla przedstawicielka kolektywu France Arets, obecna sytuacja polityczna dodatkowo mobilizuje środowiska sprzeciwiające się tej polityce. Wskazuje ona na rządowy projekt ustawy, który przewiduje możliwość siłowego wejścia służb porządkowych do domów osób udzielających schronienia cudzoziemcom bez dokumentów pobytowych – nawet we wczesnych godzinach porannych. W jej ocenie rząd koalicji Arizona rozszerza w ten sposób swoje uprawnienia w zakresie zatrzymywania i umieszczania ludzi w ośrodkach zamkniętych.
Obawy o prawa podstawowe
France Arets wyraziła również sprzeciw wobec decyzji podejmowanych na poziomie europejskim, które dopuszczają umieszczanie w ośrodkach zamkniętych całych rodzin, w tym dzieci. Jej zdaniem istnieje ryzyko, że rozwiązania te zostaną wdrożone również przez rząd federalny. Aktywistka podkreśliła, że takie działania mogą prowadzić do naruszania podstawowych praw i wolności, w tym prawa do azylu oraz prawa do życia prywatnego i rodzinnego, co – jak zaznaczyła – stoi w sprzeczności ze stanowiskami Rady Stanu oraz Ligi Praw Człowieka.