W czwartek wieczorem, 9 kwietnia 2026 r., w porcie Antwerpia-Brugia doszło do poważnego wycieku ropy naftowej w basenie Deurganckdok. Choć źródło problemu zostało już zabezpieczone, substancja zdążyła rozlać się na rozległym obszarze. Na tym etapie nie ma jeszcze dokładnych danych dotyczących skali zanieczyszczenia. Ruch żeglugowy na Skaldzie został częściowo przywrócony, jednak pełne wznowienie działalności portu możliwe będzie najprawdopodobniej dopiero w sobotę.
Spis treści
Częściowe otwarcie Skaldy
Część rzeki ponownie udostępniono dla żeglugi, ale Deurganckdok oraz śluzy Berendrecht i Kieldrecht pozostają zamknięte. Planowano, że śluza Zandvliet zostanie otwarta w piątek po południu. Utrudnienia dotykają łącznie 48 jednostek morskich – 21 oczekujących na wypłynięcie, 24 zmierzających do portu oraz 3 przemieszczających się wewnątrz jego obszaru.
Wstępne ustalenia wskazują, że przyczyną zdarzenia mogło być uszkodzenie instalacji spowodowane korozją, które ujawniło się podczas bunkrowania, czyli tankowania statku. Akcję ratunkową koordynuje straż pożarna, o czym poinformował burmistrz gminy Beveren-Kruibeke-Zwijndrecht Marc Van de Vijver (Wij, Samen Sterk). W piątek w południe zaplanowano spotkanie kryzysowe z udziałem wszystkich zaangażowanych służb.
Ropa dotarła daleko od źródła wycieku
Śluza Berendrecht pozostaje zamknięta z powodu obecności plam olejowych, natomiast śluza Zandvliet ma zostać ponownie uruchomiona. Obie znajdują się około 3 kilometrów od miejsca wycieku, co pokazuje, że ropa w ciągu jednej nocy rozprzestrzeniła się na znaczną odległość. W pobliżu znajdują się cenne przyrodniczo tereny, takie jak Doelpolder oraz Verdronken Land van Saeftinghe.
Port of Antwerp-Bruges poinformował, że analizowane są możliwe konsekwencje dla środowiska naturalnego. Ochrona przyrody została uznana za priorytet, a służby podejmują działania mające ograniczyć zarówno skutki operacyjne, jak i ekologiczne zdarzenia. W celu określenia zasięgu zanieczyszczenia nad obszar wysłano samolot rozpoznawczy.
Okoliczności zdarzenia
Do wycieku doszło podczas operacji bunkrowania w Deurganckdok. Statek cumował przy nabrzeżu, gdy w trakcie tankowania doszło do awarii. Oprócz samego miejsca zdarzenia zanieczyszczeniu uległy także jednostki przy terminalu Europa, kilka barek śródlądowych w rejonie Galgenschoor oraz holownik.
Na razie nie ustalono dokładnej przyczyny awarii ani ilości ropy, która przedostała się do wody. Wiadomo jednak, że źródło wycieku zostało zlokalizowane i zabezpieczone około północy. Trwa intensywna akcja mająca na celu ograniczenie rozprzestrzeniania się ropy i jej spływu do Skaldy. Otwór, przez który wydostała się substancja, miał około 8 centymetrów średnicy, jednak mimo niewielkich rozmiarów doprowadził do poważnego zanieczyszczenia wymagającego dalszych analiz.
Skutki odczuwalne w innych portach
Zdarzenie wpływa również na funkcjonowanie innych portów w Belgii. W North Sea Port, obejmującym m.in. port w Gandawie, zakłócenia są na razie ograniczone, jednak mogą się nasilić w ciągu dnia. Jeden statek utknął w Antwerpii i nie może dotrzeć do Gandawy, a inny, zmierzający do Antwerpii, zawrócił i zacumował we Vlissingen. Część barek śródlądowych również zmieniła kurs w tym samym kierunku.
W związku z sytuacją zawieszono także obsługę przystanków Lillo i Liefkenshoek przez De Waterbus. MSC – międzynarodowy koncern będący właścicielem statku, z którego doszło do wycieku – jak dotąd nie opublikował oficjalnego stanowiska.