Wielogodzinne kolejki na lotnisku w Brukseli – premier Flandrii domaga się planu awaryjnego
W czwartek rano pasażerowie przylatujący na lotnisko Brussels Airport musieli liczyć się z długim oczekiwaniem przy kontroli paszportowej. Czas oczekiwania sięgał nawet dwóch godzin, a część...
"Brussels Airport - Welcome to Europe!" by antwerpenR is licensed under CC BY-NC-SA 2.0 W czwartek rano pasażerowie przylatujący na lotnisko Brussels Airport musieli liczyć się z długim oczekiwaniem przy kontroli paszportowej. Czas oczekiwania sięgał nawet dwóch godzin, a część podróżnych nie zdążyła na dalsze połączenia. Podobne sytuacje miały już miejsce wcześniej – również wtedy wiele osób traciło loty z powodu przeciągających się kontroli granicznych. Problemy te wywołały reakcję premiera Flandrii Matthiasa Diependaele (N-VA), który zaapelował do federalnego ministra spraw wewnętrznych Bernarda Quintina (MR) o pilne działania.
Lotnisko jako kluczowy element gospodarki
Matthias Diependaele określił sytuację jako niedopuszczalną, podkreślając znaczenie Brussels Airport dla gospodarki. Jak zaznaczył, port lotniczy jest drugim najważniejszym motorem gospodarczym Flandrii i pełni istotną rolę jako europejska brama komunikacyjna. W jego ocenie sprawne funkcjonowanie lotniska ma kluczowe znaczenie zarówno dla rozwoju gospodarczego, jak i dla pozycji międzynarodowej kraju.
Apel o wzmocnienie służb i szybkie działania
Premier Flandrii zwrócił uwagę, że nadchodzący okres wakacji wielkanocnych może dodatkowo pogłębić problemy. Zażądał przygotowania planu awaryjnego, który mógłby zostać wdrożony bez zwłoki. Wskazał również na niedobory kadrowe w policji federalnej, odpowiedzialnej za kontrole graniczne. Jego zdaniem konieczne jest szybkie zwiększenie liczby funkcjonariuszy, aby zapewnić sprawną obsługę pasażerów i uniknąć dalszych zakłóceń.