Likwidacja Senatu rozgrzewa debatę o kordonie sanitarnym w belgijskim parlamencie
W piątek 3 kwietnia 2026 r. belgijski Senat ma przeprowadzić drugie głosowanie – po wcześniejszym głosowaniu w komisji z poniedziałku – które otworzy drogę do likwidacji tej niemal...
"Sénat - Parlement fédéral - Belgique" by saigneurdeguerre is licensed under CC BY-NC-SA 2.0 W piątek 3 kwietnia 2026 r. belgijski Senat ma przeprowadzić drugie głosowanie – po wcześniejszym głosowaniu w komisji z poniedziałku – które otworzy drogę do likwidacji tej niemal dwustuletniej izby. Choć zniesienie Senatu przewidziano w umowie koalicyjnej rządu Arizona, sprawa wywołuje poważne napięcia polityczne. Pięć partii tworzących większość (N-VA, MR, Les Engagés, CD&V, Vooruit) różni się bowiem w interpretacji kluczowego zapisu porozumienia dotyczącego tego, czyje głosy mogą zostać wykorzystane do przeprowadzenia reformy. W centrum sporu znajduje się kwestia granic tzw. kordonu sanitarnego, czyli nieformalnej zasady wykluczającej współpracę ze skrajnymi ugrupowaniami.
Spis treści
Większość dwóch trzecich i brakujące głosy
Aby zlikwidować Senat, konieczne jest uzyskanie większości dwóch trzecich zarówno w tej izbie, jak i następnie w Izbie Reprezentantów. Koalicja Arizona nie dysponuje samodzielnie taką większością, dlatego musi liczyć na wsparcie części opozycji. Umowa koalicyjna zakłada, że brakujących głosów nie należy pozyskiwać od partii uznawanych za skrajne – Vlaams Belang i PTB. Problem polega jednak na tym, że koalicjanci różnie interpretują ten zapis.
MR i Les Engagés przyjmują najbardziej rygorystyczne stanowisko – ich zdaniem większość dwóch trzecich musi zostać osiągnięta bez jakiegokolwiek udziału głosów Vlaams Belang i PTB. N-VA uważa natomiast, że w przypadku reform instytucjonalnych niezwiązanych z podziałami wspólnotowymi wystarczy poparcie przynajmniej jednej demokratycznej partii opozycyjnej, a dodatkowe głosy mogą pochodzić także od ugrupowań skrajnych. Vooruit z kolei wskazuje, że jeśli nie dochodzi do wcześniejszych uzgodnień z Vlaams Belang lub PTB, to ich ewentualne poparcie w trakcie głosowania może być akceptowalne.
Kalkulacje przed głosowaniem plenarnym
Przewodniczący MR Georges-Louis Bouchez podkreślił w czwartek w parlamencie, że jego ugrupowanie nie poprze likwidacji Senatu, jeśli okaże się, że kluczowe dla uzyskania większości będą głosy Vlaams Belang. W związku z tym zasadnicze znaczenie ma to, czy wynik głosowania plenarnego powtórzy układ sił z komisji.
Jeżeli w głosowaniu weźmie udział wszystkich 60 senatorów i zachowają się oni tak samo jak wcześniej, pięć partii koalicyjnych opowie się za reformą (z wyjątkiem jednej senator MR reprezentującej społeczność niemieckojęzyczną), PS zagłosuje przeciw, a Anders poprze projekt. W takim scenariuszu możliwe jest uzyskanie wymaganej większości dwóch trzecich bez konieczności uwzględniania sześciu głosów Vlaams Belang. Kluczowe pozostaje jednak stanowisko PTB, które w komisji wstrzymało się od głosu. Przewodniczący tej partii, Raoul Hedebouw, nie ujawnił, jak zagłosują jej senatorowie podczas posiedzenia plenarnego.
Premier De Wever liczy na szerokie poparcie
Premier Bart De Wever wyraził w czwartek po południu optymizm co do wyniku głosowania. Jego zdaniem powtórzenie rezultatu z komisji pozwoliłoby uzyskać większość wyraźnie przekraczającą wymagane dwie trzecie, co zapewniłoby reformie szerokie poparcie wśród partii demokratycznych. Jak zaznaczył, jedynym ugrupowaniem konsekwentnie sprzeciwiającym się likwidacji Senatu pozostaje PS, mimo że w przeszłości opowiadało się za taką zmianą.
Socjaliści tłumaczą swoje stanowisko tym, że reforma jest procedowana bez wcześniejszego wysłuchania ekspertów i przedstawicieli społeczeństwa obywatelskiego. Podkreślają również, że ich wcześniejsze poparcie dla zniesienia Senatu było związane z koncepcją przekształcenia go w zgromadzenie obywatelskie, co znalazło się w ich programie wyborczym.
Kordon sanitarny ponownie w centrum sporu
Nawet jeśli głosowanie w Senacie zakończy się sukcesem dla koalicji, kolejnym wyzwaniem będzie procedura w Izbie Reprezentantów. Tam, w przypadku zmiany stanowiska PTB lub utrzymania sprzeciwu PS, uzyskanie większości dwóch trzecich bez udziału głosów Vlaams Belang może okazać się trudne.
Spór o kordon sanitarny wykracza jednak poza samą kwestię reformy Senatu. W czwartek po południu w Izbie Reprezentantów doszło do ostrej wymiany zdań w związku z odroczeniem głosowania nad ustawą programową (loi-programme). Do wstrzymania prac legislacyjnych potrzebnych było 50 głosów – i zostały one osiągnięte m.in. dzięki poparciu posłów Vlaams Belang, którzy głosowali razem z PS, PTB, Ecolo-Groen, Défi i Anders. Przewodniczący MR Georges-Louis Bouchez zarzucił ugrupowaniom lewicowym niespójność – z jednej strony deklarują przywiązanie do zasad wykluczających współpracę ze skrajną prawicą, z drugiej podejmują wspólne działania parlamentarne. Sytuacja ta pokazuje, że określenie granic kordonu sanitarnego staje się jednym z kluczowych wyzwań dla belgijskiej sceny politycznej.