MR stawia warunek: bez głosów Vlaams Belang nie ma likwidacji Senatu
W koalicji Arizona rośnie napięcie wokół planu zniesienia belgijskiego Senatu. Po tym, jak w poniedziałek 30 marca 2026 r. komisja spraw instytucjonalnych Senatu przyjęła zwykłą większością wniosek o...
Wizualizacja SI - Aktualnosci.be W koalicji Arizona rośnie napięcie wokół planu zniesienia belgijskiego Senatu. Po tym, jak w poniedziałek 30 marca 2026 r. komisja spraw instytucjonalnych Senatu przyjęła zwykłą większością wniosek o rewizję artykułu 195 Konstytucji – będący koniecznym krokiem do likwidacji izby wyższej – partia MR (Mouvement Réformateur) zakwestionowała warunki dalszego procedowania. Decydujące głosowanie plenarne zaplanowane na piątek wymaga większości dwóch trzecich, a kluczową kwestią pozostaje źródło brakujących głosów.
Spis treści
Sprzeciw PS utrudnia uzyskanie większości
Pierwszą przeszkodą dla koalicji rządzącej jest stanowisko Partii Socjalistycznej (PS), która już na etapie komisji zagłosowała przeciwko i zapowiada identyczną decyzję podczas głosowania plenarnego. Senatorka Anne Lambelin podkreśliła, że PS sprzeciwia się trybowi procedowania, w szczególności rezygnacji z wcześniejszych przesłuchań ekspertów. Brak poparcia tej partii znacząco komplikuje osiągnięcie wymaganej większości dwóch trzecich.
Umowa koalicyjna wyklucza wsparcie partii skrajnych
Spór ma jednak szerszy wymiar polityczny. Umowa koalicyjna Arizona przewiduje, że reformy instytucjonalne powinny być przyjmowane bez udziału głosów ugrupowań skrajnych. Dokument zobowiązuje premiera do poszukiwania poparcia wśród innych partii opozycyjnych, z wyłączeniem takich formacji jak Vlaams Belang czy PTB-PVDA. Tymczasem podczas głosowania w komisji Vlaams Belang poparł propozycję większości i istnieje duże prawdopodobieństwo, że zrobi to ponownie.
MR stawia warunki i grozi bojkotem głosowania
Szef klubu parlamentarnego MR Jean-Paul Walh przypomniał, że jego ugrupowanie wyklucza jakąkolwiek współpracę zarówno ze skrajną prawicą, jak i skrajną lewicą. We wtorek stanowisko to zostało zaostrzone: jeśli rewizja artykułu 195 zostanie przyjęta dzięki głosom Vlaams Belang, proces legislacyjny powinien zostać wstrzymany, ponieważ naruszałby zapisy umowy koalicyjnej.
Jeszcze dalej poszedł przewodniczący MR Georges-Louis Bouchez, który zapowiedział, że jego partia nie weźmie udziału w piątkowym głosowaniu plenarnym, jeśli większość miałaby zostać osiągnięta dzięki poparciu Vlaams Belang. MR domaga się, aby wymagane dwie trzecie głosów pochodziły od innych ugrupowań opozycyjnych.
Różnice zdań wśród koalicjantów
Stanowisko MR nie znajduje jednak pełnego poparcia wśród partnerów koalicyjnych, szczególnie po stronie flamandzkiej. N-VA premiera Barta De Wevera wstrzymuje się od jednoznacznych deklaracji i zapowiada obserwację dalszego rozwoju sytuacji. Partia Vooruit interpretuje zapisy umowy koalicyjnej bardziej elastycznie, uznając, że zakaz dotyczy jedynie aktywnego poszukiwania wsparcia u ugrupowań skrajnych, a nie sytuacji, w której głosują one z własnej inicjatywy. Les Engagés przypomina o zapisach umowy, ale nie przesądza swojego stanowiska przed głosowaniem.
Możliwy scenariusz bez udziału Vlaams Belang
Senator CD&V Benjamin Dalle wskazuje, że istnieje wariant, w którym głosy Vlaams Belang nie będą potrzebne. Jeśli PTB-PVDA – dysponująca sześcioma mandatami – wstrzyma się od głosu, a wszystkie ugrupowania, które poparły wniosek w komisji (N-VA, MR, Les Engagés, CD&V, Vooruit, Ecolo-Groen i Anders), zagłosują podobnie na sesji plenarnej, możliwe będzie uzyskanie 40 głosów przy wymaganych 36. W takim układzie osiem głosów Vlaams Belang nie miałoby znaczenia dla wyniku.
Decydujące będą kulisy i frekwencja
Ostateczny wynik piątkowego głosowania pozostaje niepewny. Kluczowe znaczenie będą miały obecność senatorów, decyzje poszczególnych frakcji oraz to, czy głosy Vlaams Belang okażą się matematycznie konieczne. Jeśli tak się stanie, koalicja Arizona stanie przed poważnym testem swojej spójności. Tymczasem między partnerami trwają intensywne rozmowy za kulisami.