Pożar w zakładzie przetwarzania odpadów w Hamme – trzy szkoły zamknięte, brak emisji substancji toksycznych
W nocy w zakładzie przetwarzania odpadów Bruco, położonym na terenie przemysłowym Zwaarveld w Hamme, doszło do pożaru. Ogień udało się stosunkowo szybko opanować, jednak towarzyszący mu gęsty dym...
Wizualizacja SI - Aktualnosci.be W nocy w zakładzie przetwarzania odpadów Bruco, położonym na terenie przemysłowym Zwaarveld w Hamme, doszło do pożaru. Ogień udało się stosunkowo szybko opanować, jednak towarzyszący mu gęsty dym skłonił władze gminy do uruchomienia lokalnego planu kryzysowego. Jak potwierdzono, nie doszło do uwolnienia substancji toksycznych. Mimo to trzy pobliskie szkoły pozostają zamknięte przez cały dzień, a dla uczniów zorganizowano opiekę zastępczą w gminnej sali uroczystości. To kolejny pożar w tym zakładzie – burmistrz Lotte Peeters zapowiada zdecydowane kroki.
Spis treści
Plan kryzysowy i zamknięcie szkół
Z uwagi na gęsty dym unoszący się nad okolicą burmistrz Hamme Lotte Peeters (N-VA) zdecydowała o uruchomieniu gminnego planu kryzysowego. W jego ramach zamknięto trzy szkoły znajdujące się w pobliżu strefy przemysłowej oraz czasowo wstrzymano działalność przedsiębiorstw na terenie Zwaarveld. Po przeprowadzeniu kontroli przez straż pożarną firmy mogły wznowić pracę, natomiast placówki edukacyjne pozostaną zamknięte do końca dnia.
Burmistrz podkreśliła, że najważniejsze było zapewnienie bezpieczeństwa – zarówno pracownikom okolicznych firm, jak i dzieciom uczęszczającym do pobliskich szkół. Ewentualne straty gospodarcze uznano za kwestię drugorzędną.
Opieka zastępcza dla uczniów
Dla dzieci oraz ich rodziców zorganizowano opiekę zastępczą w gminnej sali uroczystości. Początkowo skorzystało z niej około 50 uczniów, jednak liczba ta rosła w ciągu poranka. Opieka została zaplanowana na cały dzień. Dyrekcje szkół szybko poinformowały rodziców o sytuacji, a gmina uruchomiła również specjalną linię telefoniczną dla osób potrzebujących dodatkowych informacji.
Kolejny pożar w tym samym zakładzie
To nie pierwszy pożar w zakładzie Bruco. Pod koniec ubiegłego roku doszło tam do podobnego zdarzenia, po którym przeprowadzono analizę sytuacji wspólnie z kierownictwem firmy i wprowadzono dodatkowe środki bezpieczeństwa. Jak przyznaje burmistrz Peeters, okazały się one niewystarczające.
W związku z kolejnym pożarem władze gminy zapowiadają bardziej stanowcze działania. Burmistrz zaznaczyła, że sprawa jest traktowana bardzo poważnie i nie pozostanie bez konsekwencji. Jednocześnie podkreśliła, że całkowite zamknięcie zakładu nie jest rozwiązaniem, ponieważ działalność związana z przetwarzaniem odpadów jest niezbędna. Kluczowe będzie jednak wdrożenie znacznie surowszych środków bezpieczeństwa oraz intensyfikacja nadzoru nad funkcjonowaniem przedsiębiorstwa.