Strażak zaatakowany podczas interwencji w Brukseli – jeden podejrzany zatrzymany
W nocy z soboty na niedzielę w Brukseli doszło do ataku na strażaka, który odniósł lekkie obrażenia podczas interwencji związanej z tzw. Dzikim Karnawałem (Carnaval Sauvage). Do zdarzenia doszło...
Wizualizacja SI - Aktualnosci.be W nocy z soboty na niedzielę w Brukseli doszło do ataku na strażaka, który odniósł lekkie obrażenia podczas interwencji związanej z tzw. Dzikim Karnawałem (Carnaval Sauvage). Do zdarzenia doszło około godziny 3:00 przy boulevard du Midi pod numerem 75, gdzie strażacy zostali wezwani do ugaszenia ognia rozpalonego na ulicy. W wyniku zajścia uszkodzony został również pojazd służb ratunkowych. Policja zatrzymała jedną osobę podejrzaną o udział w ataku.
Spis treści
Interwencja przy palenisku podczas Dzikiego Karnawału
Strażacy dotarli na miejsce, gdzie na jezdni paliło się prowizoryczne ognisko. Na miejscu znajdowali się już funkcjonariusze policji, a wokół ognia przebywała grupa osób określanych jako uczestnicy Dzikiego Karnawału. Po uzgodnieniu działań z policją strażacy przystąpili do gaszenia paleniska.
Atak po zakończeniu akcji gaśniczej
Po zakończeniu interwencji sytuacja nagle się zaostrzyła. W kierunku strażaków oraz ich pojazdu zaczęto rzucać przedmiotami, w tym butelkami. Jeden ze strażaków doznał lekkiego urazu nogi, jednak mógł kontynuować służbę – poinformował rzecznik brukselskiej straży pożarnej Walter Derieuw. Uszkodzeniu uległ także wóz interwencyjny, w którym rozbito przednią szybę.
Stanowcze potępienie ze strony straży pożarnej
Brukselska straż pożarna zaznaczyła, że nic nie wskazywało na możliwość takiego przebiegu zdarzeń. Policja przeprowadziła czynności na miejscu i zatrzymała jedną osobę podejrzaną o udział w ataku.
Służby zdecydowanie potępiły agresję wobec strażaków. “Nasze zespoły działają po to, aby pomagać i dbać o bezpieczeństwo. Fakt, że same stają się celem agresji, jest całkowicie niedopuszczalny. Takie zachowania stanowią zagrożenie nie tylko dla interweniujących, ale również dla wszystkich osób znajdujących się w pobliżu” – podkreślił rzecznik Walter Derieuw.