Waloński rolnik pozywa TotalEnergies – sąd zdecyduje w sprawie odpowiedzialności klimatycznej
Hugues Falys, ekologiczny rolnik z Walonii, skierował sprawę przeciwko francuskiemu koncernowi TotalEnergies, zarzucając mu współodpowiedzialność za szkody klimatyczne dotykające jego gospodarstwo....
Wizualizacja SI - Aktualnosci.be Hugues Falys, ekologiczny rolnik z Walonii, skierował sprawę przeciwko francuskiemu koncernowi TotalEnergies, zarzucając mu współodpowiedzialność za szkody klimatyczne dotykające jego gospodarstwo. Do postępowania przyłączyły się trzy organizacje pozarządowe – Greenpeace, FIAN oraz Ligue des droits humains – co dodatkowo zwiększyło zainteresowanie sprawą w mediach i opinii publicznej. Wyrok sądu gospodarczego w Tournai ma zostać ogłoszony w środę po południu.
Spis treści
Echo przełomowego wyroku w Holandii
Sprawa Falysa przywodzi na myśl precedensowe orzeczenie sprzed około pięciu lat w Holandii. Wówczas sąd przyznał rację organizacji MilieuDefensie i zobowiązał koncern Shell do podjęcia konkretnych działań na rzecz ograniczenia emisji CO2. Tamto rozstrzygnięcie odbiło się szerokim echem w całej Europie i stało się punktem odniesienia dla kolejnych pozwów klimatycznych. W przypadku sprawy w Tournai pojawia się więc pytanie, czy belgijski sąd zdecyduje się pójść podobną drogą. Organizacje wspierające rolnika nie ukrywają, że liczą na podobny kierunek orzeczenia.
Ekstremalne warunki pogodowe uderzają w gospodarstwo
Hugues Falys prowadzi gospodarstwo hodowlane w Bois-de-Lessines w prowincji Hainaut, gdzie zajmuje się hodowlą bydła. Jak podkreśla, jego działalność w ostatnich latach coraz mocniej odczuwa skutki zmian klimatycznych. Wskazuje zarówno na długotrwałe susze, jak i na gwałtowne, intensywne opady, które negatywnie wpływają na produkcję rolną.
Według rolnika zmienność warunków pogodowych powoduje wyraźne spadki plonów oraz zakłóca rytm prac w gospodarstwie. Dodatkowo wiąże się to z większym obciążeniem fizycznym i psychicznym, wynikającym z niepewności co do przyszłych zbiorów i stabilności produkcji. Tradycyjny kalendarz prac rolniczych coraz częściej przestaje być aktualny.
Dlaczego pozew dotyczy właśnie TotalEnergies
Falys zdecydował się pozwać TotalEnergies przede wszystkim ze względu na silną obecność tej firmy w Belgii. Koncern posiada dużą rafinerię w Antwerpii oraz rozbudowaną sieć stacji paliw w całym kraju, co czyni go jednym z najbardziej widocznych graczy na rynku paliwowym.
Organizacje ekologiczne podkreślają również, że według dostępnych danych TotalEnergies należy do grupy 21 firm sektora paliw kopalnych, które odpowiadają za ponad jedną trzecią globalnych emisji gazów cieplarnianych. To właśnie ten argument ma uzasadniać wybór konkretnego pozwanego w tej sprawie.
Koncern nie uznaje swojej odpowiedzialności
TotalEnergies konsekwentnie odrzuca zarzuty stawiane przez rolnika i wspierające go organizacje. Spółka argumentuje, że nie można przypisać pojedynczemu przedsiębiorstwu odpowiedzialności za emisje generowane przez całe sektory gospodarki na przestrzeni ponad stu lat.
Koncern podkreśla także, że działa zgodnie z obowiązującymi przepisami prawa belgijskiego i nie naruszył żadnych norm. W jego ocenie brak jest bezpośredniego związku przyczynowego między działalnością firmy a stratami, na które powołuje się Falys.
Sprawa wywołała szeroką debatę
Niezależnie od ostatecznego rozstrzygnięcia, sam proces już wywołał szeroką dyskusję publiczną na temat odpowiedzialności dużych przedsiębiorstw za zmiany klimatyczne. Sprawa Falysa stała się kolejnym przykładem rosnącej liczby pozwów, w których obywatele próbują dochodzić swoich praw wobec globalnych koncernów.
Nawet jeśli sąd w Tournai przychyli się do argumentów rolnika, nie oznacza to końca postępowania. Doświadczenie z Holandii pokazuje, że takie sprawy mogą trwać latami – wyrok wobec Shella został później częściowo zmieniony przez sąd apelacyjny, który złagodził pierwotne zobowiązania koncernu. Podobny scenariusz nie jest wykluczony także w Belgii.