Sophie Wilmès coraz mocniej zaznacza swoją obecność na belgijskiej scenie politycznej
Przez wiele miesięcy po wyborach europejskich w czerwcu 2024 r. Sophie Wilmès pozostawała niemal niewidoczna w krajowej debacie politycznej. Była premier, która zdecydowała się kandydować z listy MR...
"Sophie Wilmès (2020)" by Thomasdaems89 is licensed under CC BY-SA 4.0 Przez wiele miesięcy po wyborach europejskich w czerwcu 2024 r. Sophie Wilmès pozostawała niemal niewidoczna w krajowej debacie politycznej. Była premier, która zdecydowała się kandydować z listy MR do Parlamentu Europejskiego, przez długi czas unikała wypowiedzi dotyczących spraw federalnych. Obecnie jednak jej aktywność wyraźnie rośnie – europosłanka coraz częściej komentuje kwestie bezpośrednio związane z sytuacją w Belgii, co ponownie uruchamia spekulacje o jej możliwym powrocie do polityki krajowej. Choć oficjalnie skupia się na pracy w Parlamencie Europejskim, jej ostatnie wypowiedzi pokazują, że belgijska scena polityczna nadal pozostaje dla niej ważnym punktem odniesienia.
Spis treści
Wycofanie się z pierwszego planu
Zniknięcie Sophie Wilmès z krajowego życia politycznego miało początkowo bardzo osobisty charakter – polityczka chciała być obecna przy swoim mężu w trakcie jego walki z chorobą nowotworową. Po jego śmierci zdecydowała się wystartować w wyborach do Parlamentu Europejskiego z listy MR w czerwcu 2024 r. Tym samym oddaliła się od codziennych napięć belgijskiej polityki, koncentrując się na działalności w instytucjach europejskich.
Dodatkowo jej dystans wobec krajowej sceny politycznej został wzmocniony przez przewodniczącego MR Georges-Louis Boucheza, który wyraźnie kierował ją w stronę spraw europejskich. Wilmès przestała uczestniczyć w najważniejszych wewnętrznych spotkaniach partii, w tym w nieformalnej “radzie ministrów” MR, będącej kluczowym miejscem podejmowania decyzji politycznych. Przez dłuższy czas jej głos w sprawach federalnych praktycznie nie był obecny w przestrzeni publicznej.
Seria coraz wyraźniejszych wypowiedzi
W ostatnich miesiącach nastąpił jednak wyraźny zwrot. Wilmès, dotąd znana z powściągliwości i ostrożnego dozowania komentarzy, zaczęła regularnie zabierać głos w bieżących sprawach politycznych, często dotyczących tematów wrażliwych i budzących emocje.
W grudniu 2025 r. w wywiadzie dla dziennika Le Soir skrytykowała sposób prowadzenia partii przez Boucheza. W jej ocenie MR powinien prezentować bardziej wyważone stanowiska, szczególnie w delikatnych kwestiach, oraz unikać zbyt jednoznacznych i ostrych komunikatów.
Wilmès wielokrotnie podkreślała również swój sprzeciw wobec jakiejkolwiek współpracy z ugrupowaniami skrajnej prawicy, co wyraźnie odróżnia ją od linii przyjętej przez przewodniczącego partii. Gdy w styczniu 2025 r. MR przyjął do swoich struktur byłych członków skrajnie prawicowej partii Chez nous, europosłanka zaznaczyła, że taka decyzja powinna być poprzedzona szerokimi konsultacjami wewnętrznymi. Niedawno, po głosowaniu w Parlamencie Europejskim, w którym Europejska Partia Ludowa (PPE) poparła tekst wspólnie ze skrajną prawicą, Wilmès określiła to działanie jako jednocześnie błąd polityczny i moralny.
Praworządność ponad podziałami
10 marca 2026 r., odpowiadając na pytanie dziennika Le Soir dotyczące decyzji rządu Arizona, który zignorował zawieszające postanowienie Trybunału Konstytucyjnego i utrzymał zamrożenie przyjmowania osób ubiegających się o azyl, Wilmès zajęła jednoznaczne stanowisko. Podkreśliła, że w swojej działalności europejskiej konsekwentnie broni zasad praworządności i nie zamierza robić wyjątków, nawet gdy chodzi o rząd współtworzony przez jej własną partię. Zaznaczyła, że orzeczenia sądów muszą być respektowane, a państwo prawa obowiązuje wszystkich bez wyjątku.
17 marca 2026 r. europosłanka wystąpiła także we wspólnym wywiadzie dla dziennika La Libre z federalnym ministrem energii Mathieu Bihetem. W rozmowie opowiedzieli się za rozwojem technologii SMR, czyli małych modułowych reaktorów jądrowych. To kolejny przykład jej zaangażowania w tematy mające bezpośredni wpływ na politykę krajową, mimo że formalnie działa na poziomie europejskim.
Powrót do belgijskiej polityki coraz bardziej realny
Wzmożona aktywność medialna wpisuje się w deklarację, którą Wilmès złożyła 4 lutego 2026 r. w programie telewizji BX1. Zapytana o możliwość powrotu do polityki krajowej po zakończeniu mandatu w 2029 r., odpowiedziała jasno, że nie tylko tego nie wyklucza, ale poważnie rozważa taki scenariusz.
Według osób z jej otoczenia obecna aktywność nie jest wynikiem szczegółowo zaplanowanej strategii. Wilmès wykorzystuje po prostu pojawiające się okazje do komentowania tematów, które mają jednocześnie wymiar europejski i krajowy, takich jak autonomia strategiczna czy praworządność. Są to zresztą kwestie, które stanowiły istotny element jej kampanii wyborczej do Parlamentu Europejskiego.
Pozycja w partii i rosnąca popularność
Znaczenie ma także fakt, że Wilmès od dłuższego czasu utrzymuje się w czołówce rankingów popularności wśród polityków w Belgii, co potwierdzają wyniki badania Grand Baromètre. Była premier wyraźnie sygnalizuje, że nie wycofała się z życia publicznego, lecz kontynuuje działalność – tyle że na poziomie europejskim. Jednocześnie coraz mocniej podkreśla powiązania między polityką europejską a decyzjami podejmowanymi na szczeblu federalnym.
Część obserwatorów uważa, że jej rosnąca aktywność to także odpowiedź na marginalizację w strukturach MR. Wilmès zdaje się pokazywać, że w perspektywie kolejnych lat pozostanie ważną postacią belgijskiej polityki. Choć sama nie komentuje tych spekulacji, osoby z jej otoczenia wskazują, że intensywnie analizuje swoją przyszłość – zarówno w kontekście polityki krajowej, jak i roli w samej partii.