Lidl otwarty na rozmowy o handlu w niedziele – Aldi i Colruyt pozostają przeciwne
Sieć dyskontów Lidl poinformowała swoich przedstawicieli pracowniczych o gotowości do rozpoczęcia rozmów dotyczących ewentualnego otwierania sklepów w niedzielne poranki. To wyraźna zmiana...
Wizualizacja SI - Aktualnosci.be Sieć dyskontów Lidl poinformowała swoich przedstawicieli pracowniczych o gotowości do rozpoczęcia rozmów dotyczących ewentualnego otwierania sklepów w niedzielne poranki. To wyraźna zmiana dotychczasowego podejścia, ponieważ jeszcze niedawno Lidl – podobnie jak Aldi i Colruyt – zdecydowanie sprzeciwiał się niedzielnemu handlowi. Dwie pozostałe sieci nie zmieniają jednak stanowiska i nadal wykluczają otwieranie sklepów w niedziele.
Spis treści
Presja konkurencji zmienia układ sił
Zmiana podejścia Lidla następuje w momencie, gdy Carrefour finalizuje porozumienie dotyczące niedzielnych otwarć we wszystkich swoich formatach sklepów. Wcześniej podobną drogę obrała sieć Delhaize, która przekształciła swoje placówki w system franczyzowy, otwierając możliwość handlu w niedziele. W warunkach rosnącej konkurencji na belgijskim rynku detalicznym utrzymywanie odmiennej strategii staje się coraz trudniejsze, co wyraźnie wpływa na decyzje Lidla. Warto dodać, że w innych krajach, takich jak Francja czy Luksemburg, sieć już prowadzi sprzedaż w niedziele.
Myriam Delmée ze związku zawodowego SETCa ocenia, że decyzja była do przewidzenia, choć niekoniecznie wynika z rzeczywistej chęci zmian po stronie firmy. Jej zdaniem Lidl reaguje przede wszystkim na ryzyko utraty przychodów oraz udziałów rynkowych. Po przejściu Delhaize na model franczyzowy niedziela stała się nowym polem rywalizacji między sieciami handlowymi. Delmée podkreśla jednocześnie, że otwarcie sklepów w niedziele nie rozwiąże kluczowych problemów Lidla, takich jak rosnąca liczba placówek, konkurencja ze strony handlu internetowego czy zakupów transgranicznych. Bez odpowiedzi na te wyzwania część sklepów nadal będzie działać na granicy opłacalności.
Lidl obserwował konkurencję
Wilson Wellens z liberalnego związku zawodowego CGSLB (Centrale Générale des Syndicats Libéraux de Belgique) zwraca uwagę, że moment ogłoszenia gotowości do negocjacji nie jest przypadkowy. Jego zdaniem Lidl pozwolił konkurencji najpierw wdrożyć niedzielny handel i sprawdzić jego efekty, by następnie podjąć decyzję w oparciu o konkretne wyniki. Pierwsze dane z Carrefour wskazują bowiem na realny wzrost obrotów dzięki otwarciom w niedziele, co dodatkowo motywuje Lidla do działania.
Rozmowy prowadzone oddzielnie
Wobec braku porozumienia na poziomie całej branży związki zawodowe prowadzą negocjacje z poszczególnymi sieciami oddzielnie, starając się jednocześnie ujednolicić podstawowe warunki. Mówi się o możliwości zakończenia rozmów do końca pierwszego półrocza, choć Lidl nie przedstawił jeszcze konkretnego harmonogramu.
Wilson Wellens wskazuje, że minimalne warunki wypracowane dotychczas obejmują 50-procentowy dodatek do wynagrodzenia za pracę w niedzielę, bony żywieniowe o wartości 2 euro oraz zasadę dobrowolności pracy w tym dniu. W przypadku Lidla negocjacje będą dotyczyć także kwestii charakterystycznych dla tej sieci, takich jak zasady zatrudniania pracowników na elastycznych formach umów – studentów czy pracowników w systemie flexi-job – oraz problem rosnącego obciążenia pracą, który już wcześniej budził niezadowolenie wśród personelu.
Z kolei Lidl postuluje wprowadzenie annualizacji czasu pracy, czyli rozliczania czasu pracy w skali rocznej zamiast kwartalnej. Myriam Delmée przypomina, że firma stosowała już takie rozwiązanie przed podpisaniem układu zbiorowego, a później przeszła na system kwartalny. Powrót do wcześniejszego modelu oznaczałby jednak większą nieprzewidywalność grafików dla pracowników.
Przepisy nie nadążają za zmianami
Transformacja Delhaize w kierunku modelu franczyzowego otworzyła drogę do niedzielnego handlu. Dodatkowo umowa koalicyjna obecnego rządu przewiduje zniesienie obowiązkowego dnia zamknięcia sklepów, co jeszcze bardziej rozszerza możliwości działania sieci handlowych – choć odpowiednia ustawa wciąż nie została przyjęta.
W tym kontekście związek zawodowy CNE zwraca uwagę na rosnącą liczbę przypadków nielegalnego otwierania sklepów w niedziele. Myriam Djegham, sekretarz krajowa tej organizacji, podkreśla, że duże sieci handlowe nie podjęły działań, aby ograniczyć takie praktyki w ramach franczyz. Jej zdaniem obecnie oczekuje się od pracowników pogorszenia jakości życia po to, aby sieci mogły odzyskać udziały rynkowe, które wcześniej same utraciły.