Dziesięć lat po zamachach w Brukseli – ofiary krytykują polityków za brak realizacji zaleceń
We wtorek w Izbie Reprezentantów odbyła się uroczystość upamiętniająca dziesiątą rocznicę zamachów terrorystycznych z 22 marca 2016 r. w Brukseli. Wydarzenie stało się jednak nie tylko momentem...
Wizualizacja SI - Aktualnosci.be We wtorek w Izbie Reprezentantów odbyła się uroczystość upamiętniająca dziesiątą rocznicę zamachów terrorystycznych z 22 marca 2016 r. w Brukseli. Wydarzenie stało się jednak nie tylko momentem refleksji, ale także okazją do ostrej krytyki ze strony stowarzyszeń reprezentujących ofiary. Zarzuciły one politykom wieloletnie zaniedbania w realizacji kluczowych rekomendacji opracowanych przez parlamentarną komisję śledczą. Najmocniej wybrzmiał głos Valérie Gérard z organizacji Life4Brussels, która przedstawiła szczegółową ocenę wdrożenia zaleceń.
Spis treści
Tylko siedem rekomendacji w pełni wdrożonych
Valérie Gérard wskazała, że spośród 46 zaleceń przygotowanych przez komisję śledczą jedynie siedem zostało w pełni zrealizowanych. Około trzydziestu nie doczekało się konkretnych działań, a dziewięć nie przyniosło żadnych rezultatów. Wśród kluczowych postulatów, które wciąż nie zostały wdrożone, znalazło się utworzenie jednolitego punktu kontaktowego dla ofiar zamachów. Przedstawicielka Life4Brussels podkreśliła również, że do dziś nie funkcjonuje w pełni skuteczny fundusz odszkodowawczy, co pozostaje dla poszkodowanych źródłem frustracji.
Ofiary nadal zmagają się z procedurami
W ocenie organizacji system wsparcia dla ofiar zamachów wciąż jest niewystarczający. Poszkodowani muszą przechodzić przez skomplikowane procedury administracyjne, które często zmuszają ich do ponownego przeżywania traumatycznych doświadczeń. Gérard zwróciła uwagę na sytuacje, w których – dziesięć lat po wydarzeniach – administracja państwowa żąda od ofiar zwrotu określonych kwot, traktując je jak dłużników, mimo że to państwo wciąż zalega z należnymi odszkodowaniami.
Obecność polityków i urzędników
W uroczystości uczestniczyli minister spraw wewnętrznych Bernard Quintin (MR) oraz minister zdrowia publicznego Frank Vandenbroucke (Vooruit). Obecni byli również Paul Van Tigchelt i Frédéric Van Leeuw, którzy w 2016 r. pełnili odpowiednio funkcje dyrektora OCAM i prokuratora federalnego. Na sali znaleźli się parlamentarzyści wszystkich ugrupowań oraz byli ministrowie, w tym Daniel Bacquelaine, Meryame Kitir i Frédéric Daerden. Wśród uczestników był także Patrick Dewael, były przewodniczący Izby Reprezentantów, który kierował pracami komisji śledczej badającej okoliczności zamachów.
Przewodniczący Izby: potrzebne realne działania
Przewodniczący Izby Reprezentantów Peter De Roover (N-VA) przyznał, że działalność parlamentu traci sens, jeśli jego rekomendacje nie są wdrażane w praktyce. Fakt, że po dziesięciu latach wiele zaleceń nadal pozostaje niezrealizowanych, uznał za wyraźny sygnał, że konieczne są konkretne działania ze strony odpowiedzialnych polityków.