“To nie poprawi bezpieczeństwa” – plan zamykania lokali z usługami seksualnymi w dzielnicy Nord wywołuje kontrowersje
Burmistrz gminy Schaerbeek, Martin de Brabant, przedstawił pakiet działań mających przywrócić porządek w dzielnicy Nord, położonej na pograniczu Schaerbeek i Saint-Josse. Najwięcej emocji budzi...
Wizualizacja SI - Aktualnosci.be Burmistrz gminy Schaerbeek, Martin de Brabant, przedstawił pakiet działań mających przywrócić porządek w dzielnicy Nord, położonej na pograniczu Schaerbeek i Saint-Josse. Najwięcej emocji budzi propozycja nocnego zamykania lokali i witryn, w których świadczone są usługi seksualne – od godziny 1:00 do 6:00. Plan nie został jeszcze formalnie przyjęty – ma być omawiany podczas najbliższego posiedzenia rady gminy Schaerbeek, zaplanowanego na 25 marca. Burmistrz zakłada, że nowe przepisy mogłyby wejść w życie w kwietniu. Jak podkreśla, chodzi o rozwiązanie tymczasowe, obowiązujące przez trzy miesiące, po których nastąpi jego ocena.
Spis treści
Rue d’Aerschot w centrum uwagi
Bezpośrednim powodem proponowanych działań jest pogarszająca się sytuacja bezpieczeństwa na rue d’Aerschot i w okolicznych ulicach, gdzie regularnie dochodzi do bójek i napaści. Burmistrz przyznaje, że nocne zamykanie lokali bezpośrednio wpłynie na osoby pracujące w branży seksualnej. Jak zaznacza de Brabant, gmina utrzymuje kontakt z organizacjami działającymi w terenie, w tym z Espace P, i ma świadomość, że opinie na temat planowanych ograniczeń są podzielone – głównie ze względu na różnice w funkcjonowaniu poszczególnych typów lokali.
Organizacje pozarządowe: pracownice zapłacą za cudze problemy
Organizacje broniące praw osób pracujących w branży seksualnej zdecydowanie krytykują propozycję. Daan, koordynator projektów i jeden z przedstawicieli organizacji Utsopi, wskazuje, że zamknięcie lokali w godzinach nocnych oznacza bezpośrednią utratę części dochodów w zawodzie, który już teraz jest niestabilny. Jego zdaniem takie rozwiązanie nie zlikwiduje prostytucji, lecz przeniesie ją na ulice lub do mniej kontrolowanych miejsc, co może pogorszyć bezpieczeństwo zarówno samych pracownic, jak i osób wspierających je w terenie. Przedstawiciel Utsopi podkreśla, że proponowane środki nie uwzględniają realiów tej pracy i nie oferują ani zrozumienia sytuacji pracownic, ani rekompensaty za utracone dochody.
Dwa podejścia gmin – i przykłady z Flandrii
Od lat Schaerbeek i Saint-Josse stosują odmienne podejścia do regulacji prostytucji. W Saint-Josse od około dziesięciu lat praktycznie nie wymaga się już certyfikatów zgodności – zamiast tego gmina koncentruje się na wykupywaniu budynków wykorzystywanych do świadczenia usług seksualnych i przekształcaniu ich w mieszkania. W Schaerbeek natomiast lokale podlegają surowym regulacjom dotyczącym standardów komfortu i higieny – osoby zarządzające witrynami muszą posiadać dokumenty pracujących tam kobiet oraz zapewniać odpowiednie warunki przestrzenne. Zdaniem organizacji takie wymogi przyczyniają się do poprawy bezpieczeństwa pracownic.
Utsopi podkreśla również, że obarczanie osób pracujących w branży seksualnej odpowiedzialnością za problemy z bezpieczeństwem w dzielnicy jest nieuzasadnione – to one najczęściej padają ofiarą przemocy, a nie są jej sprawcami. Organizacja przywołuje przykłady z Antwerpii i Gandawy, gdzie dzielnice związane z prostytucją, zlokalizowane w centrach miast, są jasno wyznaczone, nadzorowane i zabezpieczone, co przekłada się na wyższy poziom bezpieczeństwa. Zdaniem przedstawiciela Utsopi trwałe rozwiązanie nie będzie możliwe bez wypracowania spójnej polityki wobec tego sektora przez wszystkie zaangażowane strony.
Zakazy przebywania i kary finansowe
Poza nocnym zamykaniem lokali burmistrz Schaerbeek zapowiada także inne działania. Planowane jest wprowadzenie zakazów przebywania w określonych miejscach dla konkretnych osób – na podstawie raportów policyjnych mają być identyfikowane osoby, które następnie otrzymają zakaz wstępu do wskazanych lokalizacji. Za naruszenie przepisów dotyczących nocnego zamykania lokali przewidziano karę w wysokości 500 euro.