Recydywista trzykrotnie wyrzuca odpady w Meise – gmina chce procesu
Władze gminy Meise w Brabancji Flamandzkiej mierzą się z wyjątkowo zuchwałym przypadkiem nielegalnego porzucania odpadów. Ten sam mężczyzna, prowadzący samochód dostawczy z charakterystyczną czarną...
Wizualizacja SI - Aktualnosci.be Władze gminy Meise w Brabancji Flamandzkiej mierzą się z wyjątkowo zuchwałym przypadkiem nielegalnego porzucania odpadów. Ten sam mężczyzna, prowadzący samochód dostawczy z charakterystyczną czarną maską silnika, został aż trzykrotnie zarejestrowany przez kamery monitoringu podczas wyrzucania dużych ilości odpadów budowlanych na parkingu przy Neromhof, położonym wzdłuż autostrady A12. Wszystkie zdarzenia miały miejsce w odstępie zaledwie kilku dni. Władze gminy nie chcą ograniczać się wyłącznie do kar administracyjnych i zwróciły się do prokuratury o wszczęcie postępowania karnego przeciwko sprawcy. Szczególnie niepokojący jest fakt, że w pierwszej partii porzuconych odpadów znajdowały się rury azbestowe, co podnosi koszty sprzątania i stanowi zagrożenie dla zdrowia publicznego.
Spis treści
Trzy przypadki w krótkim czasie
Parking przy Neromhof wzdłuż autostrady A12 od dłuższego czasu jest miejscem, gdzie dochodzi do nielegalnego wyrzucania odpadów. Radny odpowiedzialny za politykę odpadową w gminie Meise, Jonathan De Valck z partii N-VA, potwierdza, że w najnowszej serii zdarzeń chodzi o tego samego sprawcę.
Na nagraniach z monitoringu widać mężczyznę, który za każdym razem przyjeżdża tym samym samochodem dostawczym z czarną maską silnika. Ostatnie zdarzenie miało miejsce w miniony weekend. Zdaniem radnego De Valcka sprawca prawdopodobnie nie zdawał sobie sprawy, że został już zidentyfikowany po pierwszym przypadku. Ponieważ nie otrzymał jeszcze protokołu wykroczenia, mógł sądzić, że jego działania pozostają bez konsekwencji.
Mandaty, koszty sprzątania i problem azbestu
Konsekwencje finansowe dla sprawcy mogą być bardzo wysokie. Recydywista otrzyma trzy mandaty administracyjne (GAS-boete), a dodatkowo zostanie obciążony kosztami uprzątnięcia wszystkich porzuconych odpadów.
Najdroższe będzie usunięcie materiałów z pierwszego wyrzutu. Wśród odpadów budowlanych znajdowały się bowiem rury azbestowe, których usuwanie wymaga specjalistycznych procedur i generuje znacznie wyższe koszty. Radny De Valck zwraca również uwagę, że w miniony weekend na parkingu pojawiły się dwa samochody dostawcze – drugi kierowca także zostanie ukarany mandatem administracyjnym.
Gmina chce postępowania karnego
Burmistrz Meise Gerda Van den Brande z partii N-VA osobiście udała się na miejsce, aby ocenić skalę problemu. Jej zdaniem nie jest to już pojedyncze wykroczenie, lecz powtarzające się i świadome działanie.
Jak podkreśla burmistrz, mandat administracyjny w wysokości 350 euro jest zdecydowanie zbyt niski w przypadku osoby, która wielokrotnie wraca w to samo miejsce, aby pozbyć się odpadów. Sprawca dodatkowo korzystał z zakazanego wjazdu na autostradę A12. Gmina przygotowuje szczegółową dokumentację dotyczącą wszystkich trzech zdarzeń. Komendant strefy policyjnej KLM prowadzi konsultacje z prokuraturą Halle-Vilvoorde w sprawie możliwej kwalifikacji prawnej czynów. Władze Meise zapowiadają również, że w ewentualnym procesie sądowym wystąpią jako strona cywilna.
Blokada wjazdu ma zakończyć problem
Osoby wyrzucające odpady na parkingu przy Neromhof korzystają ze zjazdu drogowego, który pierwotnie przeznaczony był dla pojazdów o wyjątkowo dużych gabarytach. Chodzi przede wszystkim o ciężarówki firmy Sarens, które ze względu na swoje rozmiary nie mieszczą się pod pobliskim wiaduktem.
Flamandzka agencja drogowa Agentschap Wegen en Verkeer/AWV zapowiedziała jednak rozwiązanie tego problemu. W ramach planowanej przebudowy autostrady A12 na zjeździe zostanie zamontowany stały szlaban, który uniemożliwi wjazd osobom nieuprawnionym. Ma to zakończyć wykorzystywanie tego miejsca do nielegalnego pozbywania się odpadów. Uprzątnięciem materiałów pozostawionych przez sprawcę zajmie się międzygminny związek ds. gospodarki odpadami Incovo.