Flamandzka minister zakazuje gminie Edegem pobierania opłat za zgłaszanie urodzeń i zgonów
Flamandzka minister ds. polityki wewnętrznej Hilde Crevits (CD&V) zdecydowała, że gminy nie mogą pobierać od mieszkańców opłat za zgłaszanie urodzeń ani zgonów. Decyzja ta jest reakcją na...
Wizualizacja SI - Aktualnosci.be Flamandzka minister ds. polityki wewnętrznej Hilde Crevits (CD&V) zdecydowała, że gminy nie mogą pobierać od mieszkańców opłat za zgłaszanie urodzeń ani zgonów. Decyzja ta jest reakcją na praktykę stosowaną w gminie Edegem w pobliżu Antwerpii, gdzie za dokonanie takiego zgłoszenia pobierano 21,5 euro. Minister unieważniła obowiązujący tam regulamin opłat retribucyjnych, podkreślając, że zgłoszenie urodzenia lub zgonu nie jest usługą administracyjną, lecz obowiązkiem wynikającym bezpośrednio z przepisów prawa.
Spis treści
Sprawa ma szczególne znaczenie w przypadku Edegem, ponieważ na terenie tej gminy znajduje się uniwersytecki szpital UZA w Antwerpii. Placówka ta przyjmuje wielu pacjentów z całego regionu, co sprawia, że liczba zgłoszeń urodzeń i zgonów w lokalnym urzędzie stanu cywilnego jest znacznie wyższa niż mogłoby to wynikać z liczby mieszkańców samej gminy.
Skarga firm pogrzebowych punktem wyjścia
Bezpośrednim impulsem do interwencji minister była skarga złożona przez przedsiębiorców z branży pogrzebowej. Zakwestionowali oni zasadność pobierania opłat za zgłaszanie zgonów w urzędzie stanu cywilnego w Edegem. Gmina, której burmistrzem jest Koen Metsu (N-VA), wymagała zapłaty 21,5 euro za każde zgłoszenie urodzenia lub śmierci osoby.
Praktyka ta budziła wątpliwości od dłuższego czasu. Dotyczyła bowiem czynności, których dokonanie jest obowiązkowe z punktu widzenia prawa, zarówno w przypadku narodzin dziecka, jak i śmierci członka rodziny. Minister Crevits uznała, że w takiej sytuacji pobieranie opłat nie ma podstaw prawnych.
Jak zaznaczyła, zgłoszenie urodzenia lub zgonu stanowi obowiązek obywatela i nie może być traktowane jako usługa świadczona przez administrację gminną. Oznacza to, że gmina nie ma prawa pobierać za tę czynność opłat retribucyjnych. Minister zapowiedziała również, że podobne działania zostaną podjęte wobec każdej innej gminy we Flandrii, która stosowałaby analogiczne rozwiązania.
Szpital uniwersytecki generuje wyjątkowo dużo zgłoszeń
Sytuacja w Edegem jest szczególna również ze względu na obecność jednego z najważniejszych ośrodków medycznych w regionie Antwerpii – szpitala uniwersyteckiego UZA. W placówce tej rodzi się wiele dzieci pochodzących z różnych gmin regionu.
Zgodnie z obowiązującymi przepisami narodziny dziecka należy zgłosić w gminie, w której nastąpił poród. W praktyce oznacza to, że nawet jeśli rodzice mieszkają w innej gminie, formalności muszą zostać dopełnione właśnie w Edegem. Dane za 2024 r. pokazują skalę tego zjawiska – w szpitalu UZA przyszło na świat 1 328 dzieci.
Podobna sytuacja dotyczy także rejestracji zgonów. Obecność dużej placówki medycznej sprawia, że liczba takich zgłoszeń jest wyraźnie wyższa niż w innych gminach o porównywalnej liczbie mieszkańców.
Radny ds. finansów zapowiada dostosowanie się do prawa
Radny ds. finansów gminy Edegem Albert Follens (N-VA) poinformował, że władze gminy analizują decyzję minister i rozważają natychmiastowe zakończenie pobierania spornych opłat. Jak podkreślił, jeśli okaże się, że praktyka ta jest niezgodna z obowiązującym prawem, gmina dostosuje swoje procedury administracyjne.
Follens zaznaczył również, że wpływy z tych opłat nie stanowiły istotnego źródła dochodów dla budżetu gminy. W Edegem rejestrowano rocznie około 1 000 urodzeń i około 800 zgonów. Przy stawce 21,5 euro za każde zgłoszenie oznaczało to łączne roczne wpływy w wysokości około 38 000 euro.
Radny wyjaśnił, że opłaty wprowadzono na początku 2023 r. po przeprowadzeniu analizy kosztów administracyjnych związanych z obsługą takich zgłoszeń. Władze gminy uznały wówczas, że częściowe pokrycie tych kosztów przez osoby dokonujące zgłoszeń jest rozwiązaniem uzasadnionym.
Jednocześnie Follens podkreślił, że jeśli decyzja okaże się błędna z punktu widzenia prawa, gmina nie będzie miała problemu z jej skorygowaniem. Zadeklarował również możliwość zwrotu pobranych opłat wszystkim osobom, które je uiściły, jeśli okaże się to konieczne.
Opłaty jako element lokalnej strategii podatkowej
Radny ds. finansów zwrócił uwagę, że wprowadzenie opłat za niektóre czynności administracyjne było częścią szerszej polityki fiskalnej prowadzonej przez gminę. Strategia ta polegała na stopniowym obniżaniu ogólnych podatków gminnych przy jednoczesnym zwiększaniu opłat za konkretne usługi administracyjne.
Gmina Edegem, zarządzana przez koalicję N-VA i CD&V, w ostatnich latach dwukrotnie obniżyła lokalne podatki w poprzedniej kadencji samorządowej. W bieżącym roku planowana jest trzecia obniżka. Aby zrekompensować spadek dochodów budżetowych wynikający z tej polityki, wprowadzono wyższe opłaty za wybrane czynności urzędowe oraz wydawanie dokumentów administracyjnych.
Minister kwestionuje także inne opłaty w Edegem
Interwencja minister Crevits nie dotyczy jednak wyłącznie zgłoszeń urodzeń i zgonów. Szefowa flamandzkiego resortu polityki wewnętrznej zwróciła również uwagę na inne opłaty stosowane przez gminę.
Jedną z nich jest kwota 11 euro pobierana za wydanie wypisów lub odpisów z akt stanu cywilnego. Zdaniem minister wysokość tej opłaty może być nieproporcjonalna do rzeczywistych kosztów przygotowania i wydania dokumentów przez urząd gminy.
Kwestia rosnących opłat administracyjnych w Edegem była już wcześniej przedmiotem sporów politycznych. Podczas kampanii przed wyborami samorządowymi w październiku 2024 r. partie opozycyjne krytykowały systematyczne podnoszenie taryf za dokumenty i czynności urzędowe. Według nich obciążenia te bezpośrednio dotykały mieszkańców gminy. Decyzja minister Crevits może więc ponownie ożywić debatę na temat lokalnej polityki finansowej prowadzonej przez władze Edegem.