Udział posła CD&V w pracach rządu brukselskiego budzi wątpliwości natury konstytucyjnej
Przewodnicząca frakcji Ecolo w parlamencie brukselskim Zakia Khattabi wyraziła poważne wątpliwości dotyczące instytucjonalnych i demokratycznych konsekwencji porozumienia politycznego, na mocy...
brussels Przewodnicząca frakcji Ecolo w parlamencie brukselskim Zakia Khattabi wyraziła poważne wątpliwości dotyczące instytucjonalnych i demokratycznych konsekwencji porozumienia politycznego, na mocy którego poseł CD&V Benjamin Dalle miałby być regularnie zapraszany do udziału w pracach rządu Regionu Stołecznego Brukseli. Nowy rząd regionalny powstał po ponad 600 dniach kryzysu politycznego w stolicy, a jego powołanie wymagało skomplikowanych negocjacji między wieloma ugrupowaniami.
Spis treści
Jednym z elementów kompromisu politycznego było włączenie do porozumienia partii CD&V, która jednak nie otrzymała stanowiska ministerialnego w rządzie regionalnym. Zamiast tego uzgodniono, że jej jedyny przedstawiciel w parlamencie brukselskim – Benjamin Dalle – będzie uczestniczył w części prac rządu jako zapraszany gość. Taka formuła współpracy budzi jednak poważne kontrowersje wśród części opozycji.
Bezprecedensowa formuła współpracy CD&V z koalicją
Według informacji belgijskich mediów nowy układ polityczny w Brukseli opiera się na rozwiązaniu, które dotąd nie było stosowane w polityce regionu stołecznego. CD&V wspiera większość rządzącą w parlamencie, ale formalnie pozostaje poza samym rządem.
Powodem tej sytuacji jest bardzo ograniczona reprezentacja tej partii w parlamencie brukselskim. CD&V dysponuje tam tylko jednym mandatem – sprawowanym właśnie przez Benjamina Dallego – co w praktyce uniemożliwia uzyskanie stanowiska ministerialnego w standardowej formule podziału funkcji w rządzie regionalnym.
W ramach zawartego porozumienia politycznego ustalono jednak, że Dalle będzie zapraszany do udziału w niektórych pracach rządu, zwłaszcza w dyskusjach dotyczących ważnych kwestii finansowych i budżetowych regionu.
To właśnie ten element porozumienia wzbudził największe kontrowersje. Krytycy wskazują, że w praktyce oznacza to udział parlamentarzysty w procesie przygotowywania decyzji rządowych, mimo że formalnie nie jest on członkiem władzy wykonawczej.
Ecolo wskazuje na problem podziału władz
Zakia Khattabi podkreśla, że sprawa wykracza poza zwykły spór polityczny między partiami. Jej zdaniem rodzi ona poważne pytania dotyczące podstawowych zasad funkcjonowania systemu demokratycznego.
Liderka frakcji Ecolo przypomniała, że jednym z fundamentów belgijskiego systemu konstytucyjnego jest zasada rozdziału władz. Oznacza ona wyraźne oddzielenie funkcji władzy ustawodawczej – sprawowanej przez parlament – od władzy wykonawczej, którą reprezentuje rząd.
W praktyce oznacza to, że przygotowanie projektu budżetu należy do rządu, natomiast parlament ma za zadanie debatować nad nim, kontrolować działania rządu oraz ostatecznie zatwierdzać dokument budżetowy.
Zdaniem Khattabi udział parlamentarzysty w wewnętrznych pracach rządu może więc prowadzić do zatarcia granicy między tymi dwoma władzami.
Pytania do premiera rządu brukselskiego
W związku z pojawiającymi się wątpliwościami przewodnicząca frakcji Ecolo skierowała do premiera rządu brukselskiego Borisa Dilliësa z partii MR serię pytań dotyczących tej sprawy.
Khattabi domaga się przede wszystkim wyjaśnienia, jakie są dokładne podstawy prawne zapraszania posła Dallego na posiedzenia rządu oraz jaki będzie rzeczywisty zakres jego udziału w pracach gabinetu.
Polityczka chce również wiedzieć, czy poseł CD&V będzie miał dostęp do dokumentów rządowych oraz czy będzie uczestniczył w podejmowaniu decyzji dotyczących budżetu regionu.
Dyskusja wokół tej sprawy pokazuje, że choć po długim kryzysie politycznym wreszcie udało się powołać nowy rząd Regionu Stołecznego Brukseli, to sposób funkcjonowania nowej większości parlamentarnej nadal budzi istotne kontrowersje i pytania o zgodność przyjętych rozwiązań z zasadami ustrojowymi.