Produkcja w Volvo Car Gent wstrzymana drugi dzień z rzędu przez strajk pilotów portowych – ponad 5 000 pracowników odesłanych do domów
Fabryka Volvo Car w Gandawie drugi dzień z rzędu pozostaje całkowicie unieruchomiona w wyniku strajku pilotów portowych i kontrolerów ruchu morskiego. Protest, będący reakcją na planowaną reformę...
"File:Volvo-olofstrom.jpg" by Bulver is licensed under CC CC0 1.0 Fabryka Volvo Car w Gandawie drugi dzień z rzędu pozostaje całkowicie unieruchomiona w wyniku strajku pilotów portowych i kontrolerów ruchu morskiego. Protest, będący reakcją na planowaną reformę emerytalną, doprowadził do poważnych zakłóceń w żegludze na Skaldzie i zablokował dostawy materiałów niezbędnych do produkcji samochodów. Zakład motoryzacyjny został odcięty od transportów z komponentami, co zmusiło firmę do wstrzymania linii produkcyjnych. Ponad 5 000 pracowników produkcyjnych zostało objętych przestojem ekonomicznym, a przedsiębiorstwo szacuje, że opóźnienia w realizacji zamówień sięgają już około 3 000 pojazdów. W porcie w Gandawie wciąż czeka łącznie 17 statków, które nie mogą wejść do portu lub go opuścić.
Spis treści
Strajk pilotów zakłócił ruch statków na Skaldzie
W ostatnich dniach piloci morscy oraz kontrolerzy ruchu rzecznego przerwali pracę w ramach protestu przeciwko planowanym zmianom w systemie emerytalnym. Strajk szybko doprowadził do poważnych utrudnień w żegludze na Skaldzie – jednej z najważniejszych arterii transportowych dla belgijskich portów. Wstrzymanie pracy pilotów uniemożliwiło statkom bezpieczne wpływanie do portów oraz ich opuszczanie, co w krótkim czasie spowodowało powstanie zatorów w ruchu morskim.
Konsekwencje protestu odczuwają liczne przedsiębiorstwa działające w rejonie portów, w tym zakłady przemysłowe uzależnione od dostaw drogą morską. Jednym z najbardziej dotkniętych przedsiębiorstw jest fabryka Volvo Car Gent, która musiała zatrzymać produkcję już w nocy z wtorku na środę.
Jak wyjaśnia Barbara Blomme, rzeczniczka Volvo Car, wszystkie materiały oraz komponenty potrzebne do produkcji utknęły na statkach oczekujących na wejście do portu. Zakład posiadał pewne zapasy buforowe części i surowców, jednak były one przeznaczone wyłącznie na krótkotrwałe zakłócenia w dostawach i zostały już całkowicie wykorzystane.
Ponad 5 000 pracowników objętych przestojem ekonomicznym
Skutki wstrzymania transportu morskiego dla fabryki Volvo w Gandawie okazały się bardzo poważne. Ponad 5 000 pracowników zatrudnionych przy produkcji zostało objętych przestojem ekonomicznym, co oznacza, że tymczasowo nie wykonują pracy z przyczyn niezależnych od nich samych.
Pracownicy administracyjni nadal wykonują swoje obowiązki, jednak same linie montażowe zostały zatrzymane z powodu braku niezbędnych komponentów. W praktyce oznacza to całkowite wstrzymanie produkcji samochodów w zakładzie.
Rzeczniczka firmy podkreśla, że sytuacja jest dla przedsiębiorstwa wyjątkowo trudna, ponieważ zakład nie ma żadnego wpływu na rozwój wydarzeń. Produkcja została zatrzymana wyłącznie z powodu problemów logistycznych wynikających z blokady portu.
Według szacunków Volvo w ciągu dwóch dni przestoju fabryka nie wyprodukowała około 3 000 samochodów. Oznacza to znaczące opóźnienia w realizacji zamówień oraz konieczność reorganizacji harmonogramów produkcyjnych w kolejnych tygodniach.
Firma zapowiada jednak, że dołoży wszelkich starań, aby nadrobić straty w następnych miesiącach. Zakład planuje zwiększenie tempa produkcji w kolejnym kwartale, o ile tylko sytuacja logistyczna wróci do normy.
Volvo Car liczy również na szybkie zakończenie zakłóceń w żegludze i możliwość wznowienia pracy już w poniedziałek rano. Przedstawiciele firmy podkreślają jednak, że wszystko zależy od tego, czy port będzie w stanie przyjąć statki z komponentami.
Port w Gandawie stopniowo wraca do pracy
Według Johana Bresseleersa, rzecznika North Sea Port, sytuacja w porcie w Gandawie zaczyna się powoli poprawiać. Mimo to do pełnego przywrócenia normalnego ruchu statków wciąż jeszcze daleko.
Obecnie cztery statki oczekują na możliwość opuszczenia portu, natomiast trzynaście jednostek wciąż czeka na przydzielenie pilota i zgodę na wpłynięcie. Jeszcze poprzedniego wieczoru liczba statków pozostających w kolejce wynosiła dziewiętnaście, co pokazuje, że ruch morski zaczyna się stopniowo odblokowywać.
Przełom nastąpił po interwencji sądu. Zarząd North Sea Port zwrócił się do wymiaru sprawiedliwości o wydanie nakazu zapewnienia minimalnej obsługi portowej w czasie trwania strajku. Sąd przychylił się do tego wniosku i zobowiązał służby portowe do zapewnienia ograniczonego funkcjonowania portu.
Podobne orzeczenie zapadło wcześniej w odniesieniu do portu w Antwerpii. Dzięki decyzji sądu możliwe stało się stopniowe wznowienie ruchu statków, choć wiele jednostek nadal czeka na przydzielenie pilotów.
Bresseleers wyraził nadzieję, że do wieczora sytuacja w porcie zostanie w dużej mierze opanowana. Jednocześnie zaznaczył, że skutki kilkudniowych zakłóceń będą odczuwalne jeszcze przez pewien czas.
Pewne jest natomiast, że fabryka Volvo Car Gent pozostanie bezczynna co najmniej do końca bieżącego dnia, a pełne wznowienie produkcji będzie możliwe dopiero po przywróceniu normalnego funkcjonowania żeglugi i dostaw materiałów do zakładu.