Pożar w gruzińskiej restauracji w Asse – ogień przeniósł się z sąsiedniego budynku podczas prac dekarskich
W czwartek po południu w gruzińskiej restauracji Old Tbilisi przy ulicy Nieuwstraat w Asse doszło do pożaru. Ogień nie powstał jednak w samym lokalu gastronomicznym – jego źródłem były prace...
W czwartek po południu w gruzińskiej restauracji Old Tbilisi przy ulicy Nieuwstraat w Asse doszło do pożaru. Ogień nie powstał jednak w samym lokalu gastronomicznym – jego źródłem były prace dekarskie prowadzone w sąsiednim budynku. Według wstępnych ustaleń w obiekcie tym przebywa około dziesięciu osób bez uregulowanego statusu pobytowego. Na miejsce skierowano jednostki straży pożarnej Vlaams-Brabant West oraz funkcjonariuszy strefy policji AMOW (Asse-Merchtem-Opwijk-Wemmel). Sytuację monitorują również władze gminy.
Spis treści
Dym w restauracji około godziny 14:00
Właściciele restauracji Old Tbilisi zauważyli zadymienie w lokalu około godziny 14:00. Natychmiast powiadomiono służby ratunkowe. Na czas prowadzenia działań ratowniczych i gaśniczych ulica Nieuwstraat została zamknięta dla ruchu, aby umożliwić strażakom i policji bezpieczne prowadzenie interwencji.
Drewniana belka nośna źródłem zagrożenia
Po przybyciu na miejsce strażacy ustalili, że ogień objął drewnianą belkę nośną w stropie restauracji. Element konstrukcyjny zapalił się w wyniku prac dekarskich prowadzonych w przylegającym budynku. Strażakom udało się stosunkowo szybko opanować sytuację i ugasić ogień, jednak uszkodzona belka wymagała dodatkowego podparcia, aby zabezpieczyć konstrukcję budynku.
Osoby bez dokumentów w sąsiednim budynku
Podczas interwencji ujawniono, że w budynku, z którego ogień przeniósł się na restaurację, przebywa około dziesięciu osób bez ważnych dokumentów pobytowych. O sytuacji poinformowano władze gminy Asse. Radny Jan De Backer (Team Burgemeester) potwierdził, że samorząd analizuje okoliczności zdarzenia i zapowiedział rozmowy z burmistrzem na temat dalszych działań. Jak zaznaczył, sprawa jest złożona, ponieważ władze lokalne nie mogą po prostu pozostawić tych osób bez żadnego rozwiązania. Jednocześnie zapewnił, że gmina będzie uważnie monitorować dalszy rozwój sytuacji.