Opozycja w Vilvoorde alarmuje po brutalnym pobiciu przy dworcu kolejowym
W Vilvoorde trwa dyskusja o bezpieczeństwie w rejonie dworca kolejowego po brutalnym pobiciu młodego mężczyzny, do którego doszło w piątek 7 marca 2026 r. Poszkodowany został zaatakowany przez grupę...
W Vilvoorde trwa dyskusja o bezpieczeństwie w rejonie dworca kolejowego po brutalnym pobiciu młodego mężczyzny, do którego doszło w piątek 7 marca 2026 r. Poszkodowany został zaatakowany przez grupę młodych osób na terenie stacji i dotkliwie pobity. Opozycyjna partia Vooruit domaga się wyjaśnień, dlaczego policja nie zareagowała natychmiast, mimo że okolice dworca są objęte rozbudowanym systemem monitoringu miejskiego. Lider frakcji Vooruit, Moad El Boudaati, zapowiedział złożenie interpelacji do burmistrza podczas najbliższej sesji rady miejskiej. Policja prowadzi poszukiwania sprawców i opublikowała wizerunki podejrzanych.
Spis treści
Kamery działały, ale patrol nie pojawił się na miejscu
Moad El Boudaati podkreśla, że monitoring w rejonie dworca został zainstalowany z inicjatywy jego ugrupowania w poprzedniej kadencji. Miasto zawarło również porozumienie z belgijskim operatorem kolejowym SNCB/NMBS (Nationale Maatschappij der Belgische Spoorwegen), które umożliwia policji bezpośredni dostęp do obrazu z kamer znajdujących się na terenie stacji.
Lider opozycji pyta, dlaczego policja nie wysłała patrolu, skoro na monitoringu było widać zamieszanie. Zwraca też uwagę, że część podejrzanych wciąż nie została zatrzymana, mimo że kamery – również te zainstalowane na zewnątrz budynku dworca – zarejestrowały przebieg zdarzenia.
Opozycja domaga się większej obecności policji
Zdaniem przedstawiciela Vooruit mieszkańcy Vilvoorde coraz częściej odczuwają brak bezpieczeństwa w okolicach dworca. El Boudaati apeluje o zwiększenie liczby patroli policyjnych oraz szybsze reagowanie na podobne zdarzenia.
Jednocześnie zaznacza, że same działania represyjne nie wystarczą. Konieczne są również inwestycje w działania profilaktyczne oraz pracę z młodzieżą. Polityk podkreśla, że problemy z bezpieczeństwem w tej części miasta mają charakter powtarzający się. Jako przykład wskazuje zdarzenie z tego samego dnia, gdy osoby podszywające się pod policjantów napadły na kuriera dostarczającego paczki i przez pewien czas go przetrzymywały.
Burmistrz potępia przemoc, ale apeluje o realizm
Burmistrz Vilvoorde Jo De Ro z partii Anders zdecydowanie potępił brutalny atak. Przyznał, że sytuacja poruszyła go również prywatnie – jako ojca – i podkreślił, że tego rodzaju przemoc jest całkowicie niedopuszczalna.
De Ro zapewnił, że miasto już teraz podejmuje dodatkowe działania mające poprawić bezpieczeństwo w rejonie dworca. Obejmują one m.in. wzmocnione patrole policyjne, kontrole oraz dalszą rozbudowę systemu monitoringu.
Jednocześnie burmistrz zaznaczył, że całkowite wyeliminowanie ryzyka nie jest możliwe. Każdego dnia przez dworzec w Vilvoorde przechodzą tysiące osób, dlatego kluczowe jest przede wszystkim szybkie ustalenie sprawców i ich ukaranie.
Wcześniejsze zdarzenia w tej okolicy
Według burmistrza w ostatnich miesiącach nie odnotowano innych poważnych przypadków przemocy o podobnej skali w rejonie dworca. Poprzednie poważniejsze zdarzenie miało miejsce w lipcu 2025 r., kiedy doszło do zamieszek z udziałem młodych osób, które starły się z policją.
W wyniku tych zajść czterech funkcjonariuszy zostało lekko rannych, a kilka wiat przystankowych zostało zniszczonych. Również w noc sylwestrową doszło tam do krótkotrwałych zamieszek – policjanci byli wówczas ostrzeliwani fajerwerkami.