Handel i przemysł spożywczy w Belgii zaskarżą porozumienie o dzikich odpadach do Trybunału Konstytucyjnego
Organizacje reprezentujące sektor handlu detalicznego oraz przemysł spożywczy w Belgii zapowiedziały w środę wspólne działania prawne przeciwko międzyregionalnemu porozumieniu dotyczącym finansowania...
Organizacje reprezentujące sektor handlu detalicznego oraz przemysł spożywczy w Belgii zapowiedziały w środę wspólne działania prawne przeciwko międzyregionalnemu porozumieniu dotyczącym finansowania sprzątania dzikich odpadów. Federacje Comeos i Fevia poinformowały, że złożą skargę o unieważnienie nowych przepisów do belgijskiego Trybunału Konstytucyjnego. Według organizacji przedsiębiorcy zostali obciążeni kosztami, które są nieproporcjonalnie wysokie i znacznie przekraczają poziomy stosowane w państwach sąsiednich.
Spis treści
Porozumienie wypracowane przez trzy regiony
Zaskarżone porozumienie międzyregionalne jest wynikiem kilkuletnich negocjacji pomiędzy trzema regionami Belgii. Dokument reguluje zasady rozszerzonej odpowiedzialności producenta w kontekście tzw. dzikich odpadów, czyli śmieci porzucanych w przestrzeni publicznej.
Porozumienie przewiduje, że koszty ich zbierania przez gminy będą w większym stopniu pokrywane przez przedsiębiorstwa wprowadzające na rynek określone produkty. Regulacja obejmuje między innymi producentów i dystrybutorów puszek po napojach, jednorazowych opakowań z tworzyw sztucznych, papierosów, wilgotnych chusteczek, balonów oraz gum do żucia.
Obecnie dokument znajduje się na etapie zatwierdzania przez parlamenty regionalne. Dopiero po zakończeniu tej procedury nowe przepisy mogłyby wejść w życie.
Spór dotyczy wysokości opłat
Federacje Comeos i Fevia podkreślają, że nie sprzeciwiają się samej idei współodpowiedzialności producentów za sprzątanie odpadów pozostawianych w przestrzeni publicznej. Spór dotyczy przede wszystkim wysokości przewidzianych składek.
Według szacunków branży producenci żywności oraz sieci supermarketów mieliby łącznie płacić około 102 mln euro rocznie na finansowanie zbierania dzikich odpadów przez gminy. Organizacje branżowe uznają tę kwotę za zdecydowanie zbyt wysoką.
Ich zdaniem proponowane obciążenia są nawet trzy- lub czterokrotnie wyższe niż podobne opłaty funkcjonujące w krajach sąsiednich. Z tego powodu federacje uznały, że konieczne jest skierowanie sprawy do Trybunału Konstytucyjnego.
Obawy o wzrost cen i konkurencyjność firm
Przedstawiciele branży handlowej ostrzegają, że nowe opłaty mogą mieć bezpośredni wpływ na ceny produktów. Pascal de Greef, dyrektor generalny federacji Comeos, ocenił, że wprowadzenie dodatkowych obciążeń finansowych w praktyce przełoży się na wyższe koszty dla konsumentów.
Według niego nowa opłata stanowiłaby formę dodatkowego podatku od konsumpcji, który szczególnie odczują gospodarstwa domowe. De Greef podkreślił również, że regulacja może osłabić konkurencyjność belgijskich przedsiębiorstw w porównaniu z firmami działającymi w krajach sąsiednich.
Federacja handlu zwraca też uwagę na ryzyko zmiany zachowań zakupowych mieszkańców Belgii. Jeśli ceny produktów w kraju wzrosną, część konsumentów może częściej robić zakupy za granicą, gdzie podobne opłaty są niższe.
Propozycja alternatywnej składki
Również przedstawiciele przemysłu spożywczego uważają, że zaproponowane stawki są zbyt wysokie. Ann Wurman, dyrektor generalna federacji Fevia, przedstawiła alternatywną propozycję poziomu opłat.
Zdaniem organizacji całkowita roczna składka powinna wynosić od 30 do 35 mln euro. Taki poziom byłby – według Fevia – bardziej zgodny ze stawkami stosowanymi w państwach sąsiednich oraz z europejskimi zasadami dotyczącymi przejrzystości i proporcjonalności regulacji.
Federacja argumentuje, że system finansowania powinien opierać się na zasadzie efektywności kosztowej oraz współdzielonej odpowiedzialności pomiędzy przedsiębiorstwami a władzami publicznymi.
Ann Wurman zapowiedziała, że jeśli kwoty nie zostaną zmienione, federacje nie będą miały innego wyjścia niż skierowanie sprawy do Trybunału Konstytucyjnego.
Postulat likwidacji federalnej opłaty od opakowań
Niezależnie od postępowania sądowego organizacje branżowe domagają się również zmian w istniejącym systemie opłat. Ich zdaniem w przypadku wprowadzenia nowej składki należałoby znieść przynajmniej federalną opłatę od opakowań napojów.
Obecnie wynosi ona około 350 mln euro rocznie i stanowi znaczące obciążenie dla sektora. Comeos i Fevia podkreślają, że obniżenie tej opłaty zostało zapisane w porozumieniu koalicyjnym rządu federalnego.
Jak dotąd koalicja Arizona nie wdrożyła jednak tej zapowiedzi w życie, co budzi rosnącą frustrację przedsiębiorców.
Wątek polityczny i stanowisko Flandrii
Spór o finansowanie sprzątania dzikich odpadów ma również wyraźny wymiar polityczny. Pod koniec poprzedniej kadencji flamandzka minister środowiska Zuhal Demir z partii N-VA uzależniła poparcie dla porozumienia międzyregionalnego od zmniejszenia federalnej opłaty od opakowań.
Demir podkreślała wówczas, że bez takiej korekty przedsiębiorstwa byłyby obciążone podwójnie – zarówno nową składką regionalną, jak i istniejącą opłatą federalną.
Warunek ten stał się kluczowym elementem negocjacji między regionami. Bez jego spełnienia strona flamandzka nie była gotowa poprzeć całego dokumentu.