Taxibus w Brukseli zagrożony – osoby z niepełnosprawnością apelują o utrzymanie kluczowej usługi transportowej
Usługa Taxibus, dzięki której osoby z niepełnosprawnością mogą poruszać się po Brukseli za symboliczną opłatą 2 euro za przejazd, została w ostatnim czasie znacząco ograniczona. We wtorek członkowie...
Usługa Taxibus, dzięki której osoby z niepełnosprawnością mogą poruszać się po Brukseli za symboliczną opłatą 2 euro za przejazd, została w ostatnim czasie znacząco ograniczona. We wtorek członkowie stowarzyszenia Altéo, które zainicjowało petycję obywatelską w tej sprawie, zostali wysłuchani przez komisję ds. mobilności parlamentu brukselskiego. Dokument poparło już ponad tysiąc osób. Przyszłość Taxibus ma być jednym z ważnych tematów nadchodzących debat budżetowych nowego rządu regionu brukselskiego.
Spis treści
Z 40 000 do 207 000 kursów rocznie
Z Taxibus korzysta obecnie około 3 000 osób mieszkających w stolicy. Usługa jest organizowana przez STIB/MIVB – operatora transportu publicznego w Brukseli – we współpracy z prywatnymi firmami taksówkowymi. Dotychczasowego partnera, firmę Taxis verts, niedawno zastąpiła spółka Taxis bleus.
Powodem wprowadzenia ograniczeń jest gwałtowny wzrost zapotrzebowania na usługę. Liczba kursów zwiększyła się z 40 000 w 2014 r. do 207 000 dziesięć lat później. Regionalna dotacja w wysokości 4,7 miliona euro rocznie przestała wystarczać, dlatego STIB/MIVB musiało pokrywać brakujące około 2 miliony euro z innych środków. W efekcie od lipca ubiegłego roku operator wprowadził znaczące ograniczenia – maksymalnie 60 przejazdów miesięcznie na osobę oraz zmniejszenie o połowę liczby kursów dostępnych każdego dnia.
Życie zaplanowane z dwutygodniowym wyprzedzeniem
Zmiany te mają poważne konsekwencje dla codziennego życia użytkowników. Przed parlamentarzystami opowiedzieli o nich Antonia Gordillo Paz i Jean-Marc Heer. Ten ostatni, poruszający się na wózku inwalidzkim, sam doświadczył problemów z usługą – mimo wcześniejszej rezerwacji dotarł na przesłuchanie z opóźnieniem, co dodatkowo uwidoczniło skalę trudności.
Antonia Gordillo Paz, osoba niewidoma korzystająca z psa przewodnika, używa Taxibus od 30 lat. Jak wyjaśniła, obecnie przejazdy trzeba rezerwować przez internet nawet z piętnastodniowym wyprzedzeniem, podczas gdy wcześniej wystarczało 48 godzin. W praktyce oznacza to konieczność planowania każdego wyjścia z domu z dwutygodniowym wyprzedzeniem oraz stałe przypomnienia w telefonie. Problemem jest także brak elastyczności systemu – jeśli wizyta lekarska kończy się wcześniej lub spotkanie w pracy trwa krócej, nie ma możliwości przyspieszenia zarezerwowanego kursu powrotnego. Dodatkową trudnością są kursy zbiorowe, podczas których pojazd odbiera kolejne osoby z różnych części miasta, przez co czas przejazdu staje się nieprzewidywalny. Strona internetowa do rezerwacji nie spełnia również standardów dostępności dla osób niewidomych.
Jean-Marc Heer zwrócił natomiast uwagę na dyskryminację osób korzystających z pojazdów przystosowanych do przewozu wózków inwalidzkich, określanych jako pojazdy niestandardowe. Transport tego typu dostępny jest jedynie w dni robocze i w godzinach dziennych, co w praktyce wyklucza osoby poruszające się na wózkach z udziału w wydarzeniach społecznych i kulturalnych wieczorami oraz w weekendy.
Parlamentarzyści po stronie użytkowników
Relacje użytkowników wywarły wyraźne wrażenie na obecnych parlamentarzystach – zarówno z większości rządzącej, jak i z opozycji. Wielu z nich podkreślało, że ograniczanie usługi, na którą zapotrzebowanie systematycznie rośnie, jest trudne do zaakceptowania. Zwracano również uwagę, że dostępność zwykłej sieci STIB/MIVB dla osób o ograniczonej mobilności wciąż pozostaje niewystarczająca, co dodatkowo zwiększa znaczenie Taxibus.
Sofia Bennani z partii Les Engagés podkreśliła, że oszczędzanie kosztem osób z niepełnosprawnością nie powinno mieć miejsca. Z kolei Leila Agic z PS zaznaczyła, że usługa powinna zostać objęta szczególną ochroną w budżecie regionu.
Niepewna przyszłość minibusów
Oddzielnym problemem pozostaje przyszłość floty jedenastu minibusów przystosowanych do przewozu wózków inwalidzkich, które obsługują około 15 procent wszystkich przejazdów. Pojazdy te mają już 13 lat i przejechały ponad 300 000 kilometrów. Jak przyznała rzeczniczka STIB/MIVB Françoise Ledune, rozważane są dwa scenariusze – wymiana floty na nowe pojazdy albo całkowite wycofanie minibusów z eksploatacji. Decyzja w tej sprawie jeszcze nie zapadła. W przypadku rezygnacji z własnych pojazdów przewozy miałyby zostać powierzone prywatnemu operatorowi, ale nadal pod nadzorem STIB/MIVB.
Możliwa podwyżka taryf, ale nie ograniczenie do wizyt lekarskich
W najbliższych tygodniach sprawa Taxibus może stać się przedmiotem pytań kierowanych do rządu regionu brukselskiego oraz minister mobilności Elke Van den Brandt (Groen). Jednym z rozważanych rozwiązań jest podwyższenie opłat za przejazdy.
Organizacje reprezentujące osoby z niepełnosprawnością nie wykluczają takiej możliwości. Laurent Heyvaert z Altéo zaznaczył, że użytkownicy rozumieją potrzebę dostosowania cen i nie oczekują całkowicie bezpłatnej usługi, pod warunkiem że podwyżka będzie umiarkowana. Jednocześnie stanowczo sprzeciwił się pomysłowi ograniczenia kursów wyłącznie do wizyt lekarskich. Jak podkreślił, możliwość pracy i uczestnictwa w życiu społecznym jest równie ważna, a pasażerowie transportu publicznego nie muszą przecież tłumaczyć się z powodów korzystania z autobusu czy metra.