Niespodziewana dymisja w belgijskim Urzędzie Ochrony Danych
Hielke Hijmans, dyrektor Izby Spornej belgijskiego Urzędu Ochrony Danych Osobowych, ogłosił w poniedziałek 10 marca 2026 r. swoją rezygnację po niemal siedmiu latach kierowania tym organem. W...
Hielke Hijmans, dyrektor Izby Spornej belgijskiego Urzędu Ochrony Danych Osobowych, ogłosił w poniedziałek 10 marca 2026 r. swoją rezygnację po niemal siedmiu latach kierowania tym organem. W opublikowanym na platformie LinkedIn oświadczeniu stwierdził, że jego misja dobiegła końca i że zamyka ten etap “spokojnie i z poczuciem odpowiedzialności”. Jak ustalił dziennik Le Soir, za oficjalnym komunikatem kryje się jednak bardziej złożony obraz jego kadencji, naznaczonej napięciami wewnętrznymi, krytyką kompetencji oraz kontrowersyjnymi decyzjami strategicznymi.
Spis treści
Izba Sporna – kluczowy organ egzekwowania RODO
Izba Sporna jest organem wykonawczym APD i zarazem najbardziej widoczną częścią działalności urzędu. To właśnie ona odpowiada za egzekwowanie przepisów ogólnego rozporządzenia o ochronie danych osobowych (RODO), rozpatrując skargi składane przez obywateli i organizacje. Jednostka posiada również uprawnienia do nakładania wysokich kar finansowych na podmioty naruszające przepisy dotyczące ochrony prywatności. Rezygnacja jej dyrektora rodzi więc pytania o przyszłe funkcjonowanie i skuteczność tego organu.
Burzliwa historia APD w tle rezygnacji
Belgijski Urząd Ochrony Danych Osobowych w ostatnich latach przechodził poważny kryzys instytucjonalny. Ujawnione nieprawidłowości w funkcjonowaniu instytucji, która ma chronić prywatność mieszkańców Belgii, przez długi czas były przedmiotem zainteresowania parlamentu oraz ówczesnego sekretarza stanu ds. prywatności Mathieu Michela z partii MR. Sytuacja zaczęła się stabilizować dopiero po odwołaniu byłego przewodniczącego Davida Stevensa oraz ustąpieniu Franka Robbena. Od tego czasu atmosfera w urzędzie stała się spokojniejsza i bardziej skupiona na pracy merytorycznej. Hijmans należał jednak do ostatnich osób, które przed komisją sprawiedliwości parlamentu zdecydowanie broniły okresu określanego jako era “Stevens-Robben” – czasu, który wewnątrz instytucji bywa określany jako bardzo trudny.
Krytyka kompetencji i stylu zarządzania
Publiczne uzasadnienie rezygnacji kontrastuje z oceną kadencji Hijmansa przedstawianą przez osoby związane z instytucją. Dyrektor pochodzący z Holandii, który nigdy nie wykonywał zawodu adwokata, był krytykowany przede wszystkim za niewystarczającą znajomość belgijskiego systemu prawnego. W praktyce miało to prowadzić do częstego uchylania decyzji Izby Spornej przez Sąd ds. Rynku (Cour des marchés), który unieważniał wiele rozstrzygnięć z powodu uchybień proceduralnych. Również liczba spraw zakończonych faktycznym nałożeniem kar finansowych budzi pytania dotyczące bilansu jego kadencji. Według źródeł cytowanych przez Le Soir Hijmans miał działać często w sposób niezależny od zespołu, podejmując strategiczne decyzje bez szerokich konsultacji. Tam, gdzie część współpracowników chciała koncentrować się na dużych sprawach dotyczących globalnych platform technologicznych przetwarzających ogromne ilości danych, on miał wybierać raczej mniejsze i łatwiejsze do prowadzenia postępowania. Taki styl zarządzania – w połączeniu z delegowaniem wielu zadań merytorycznych – doprowadził do narastającej frustracji w zespole, a kilku pracowników odeszło z Izby Spornej w czasie jego kadencji.
Trudne poszukiwania następcy
Znalezienie następcy Hijmansa może okazać się skomplikowane. Zgodnie z przepisami wprowadzonymi przez byłego sekretarza stanu Mathieu Michela stanowisko dyrektora Izby Spornej musi obecnie objąć sędzia zawodowy. Tymczasem liczba sędziów specjalizujących się w ochronie danych osobowych i prywatności w Belgii jest niewielka, co znacząco ogranicza grono potencjalnych kandydatów. Jeszcze niecały rok temu sam Hijmans był zresztą jedyną osobą ubiegającą się o przedłużenie własnego mandatu – co pokazuje, jak trudne jest obsadzenie tego stanowiska.