Ceny energii rosną po ataku na Iran
Atak Stanów Zjednoczonych i Izraela na Iran wywołał silne wstrząsy na światowych rynkach energetycznych. Już w poniedziałek rano skutki wydarzeń były wyraźnie widoczne na europejskich giełdach...
Atak Stanów Zjednoczonych i Izraela na Iran wywołał silne wstrząsy na światowych rynkach energetycznych. Już w poniedziałek rano skutki wydarzeń były wyraźnie widoczne na europejskich giełdach surowcowych. Ceny gazu i ropy naftowej wzrosły w tempie niewidzianym od początku rosyjskiej inwazji na Ukrainę w 2022 r. W Belgii natychmiast rozpoczęła się dyskusja polityczna dotycząca ewentualnych działań ochronnych dla gospodarstw domowych oraz przedsiębiorstw. Federalny rząd koalicji Arizona zachowuje na razie ostrożność i nie ogłasza szybkich decyzji, jednak opozycja oraz część ugrupowań rządowych już przedstawiają własne propozycje rozwiązań.
Spis treści
Skokowy wzrost cen gazu i ropy
Poniedziałkowe ruchy cen na rynkach surowców są bardzo wyraźne. Kontrakt terminowy na gaz na holenderskiej giełdzie TTF – która stanowi główny punkt odniesienia dla europejskiego rynku gazu – rozpoczął sesję wzrostem sięgającym niemal 30 procent. W godzinach porannych cena utrzymywała się na poziomie około 66 euro za megawatogodzinę (MWh). Jest to poziom wysoki, choć wciąż daleki od rekordowych 300 euro za MWh, jakie odnotowano w 2022 r. w pierwszych tygodniach po rosyjskiej inwazji na Ukrainę.
Równie napięta sytuacja panuje na rynku ropy naftowej. Cena baryłki WTI na rynku amerykańskim wzrosła w poniedziałek rano o około 30 procent. Jednocześnie baryłka ropy Brent z Morza Północnego – stanowiąca europejski benchmark – podrożała o około 23 procent i osiągnęła poziom blisko 114 dolarów. Dla porównania, w marcu 2022 r., w kulminacyjnym momencie kryzysu energetycznego wywołanego wojną w Ukrainie, cena Brent dochodziła do około 130,50 dolara za baryłkę.
Wspomnienia kryzysu z 2022 r. i pytanie o interwencję
Gwałtowne zmiany cen budzą obawy zarówno o kondycję globalnej gospodarki, jak i o domowe budżety osób mieszkających w Belgii. Naturalne jest więc pytanie, czy rząd federalny zdecyduje się na działania podobne do tych, które wprowadzono w 2022 r. w reakcji na kryzys energetyczny związany z wojną w Ukrainie. W tamtym okresie władze uruchomiły szeroki pakiet pomocy dla gospodarstw domowych, obejmujący między innymi premie energetyczne, czeki energetyczne oraz tymczasowe obniżki rachunków za gaz i energię elektryczną.
W ramach tych działań rozszerzono również zakres taryfy socjalnej na energię, obniżono stawkę VAT na gaz i prąd z 21 do 6 procent oraz tymczasowo zmniejszono akcyzę na paliwa. Całkowity koszt tych interwencji zbliżył się do 5 miliardów euro i znacząco obciążył budżet federalny. Skutki finansowe tych decyzji są odczuwalne do dziś.
Rząd Arizona przyjmuje ostrożne stanowisko
Obecny rząd federalny koalicji Arizona, kierowany przez Barta De Wevera, traktuje konsolidację finansów publicznych jako jeden z głównych priorytetów. To w oczywisty sposób ogranicza możliwości wprowadzania kosztownych programów pomocowych. Kluczowe znaczenie dla dalszego rozwoju sytuacji będzie miał czas trwania ewentualnej blokady Cieśniny Ormuz – strategicznego szlaku morskiego, przez który transportowana jest duża część światowej ropy i gazu.
Na tym etapie rząd federalny przyjmuje postawę wyczekującą i chce najpierw ocenić, czy wzrost cen energii będzie zjawiskiem krótkotrwałym, czy też utrzyma się przez dłuższy czas. W czwartek wicepremier i minister finansów Jan Jambon z partii N-VA stwierdził podczas sesji plenarnej w Izbie Reprezentantów, że reagowanie w panice nie jest dobrą strategią. Zaznaczył jednak, że władze nie mogą ignorować sytuacji, jeśli wysokie ceny utrzymają się przez dłuższy okres.
Propozycje opozycji i partii koalicyjnych
Najbardziej zdecydowane propozycje pojawiają się obecnie po stronie opozycji. W niedzielę przewodniczący Parti Socialiste (PS) Paul Magnette zapowiedział złożenie projektu ustawy przewidującego zamrożenie cen gazu, oleju opałowego, benzyny oraz diesla na obecnym poziomie, aby ograniczyć dalsze podwyżki. Jest to jednak tylko jeden z pomysłów pojawiających się w debacie publicznej.
Również wśród partii rządzącej koalicji pojawiają się konkretne propozycje działań. CD&V opowiada się za wstrzymaniem planowanej na 1 kwietnia podwyżki akcyzy na gaz. Przewodniczący partii Vooruit Conner Rousseau proponuje zastosowanie mechanizmu tak zwanego odwróconego kliketu (cliquet inversé), który automatycznie obniżałby akcyzę w momencie przekroczenia przez ceny określonego poziomu. Z kolei lider partii Les Engagés Yvan Verougstraete sugeruje czasowe wprowadzenie pułapu cenowego na energię zarówno dla gospodarstw domowych, jak i dla przedsiębiorstw, przy jednoczesnej rekompensacie kosztów przez państwo.
Ekspert: wsparcie powinno być bardziej precyzyjne
Specjalista ds. energetyki Francesco Contino, profesor politechniki na UCLouvain, podkreśla, że choć obecna sytuacja może przypominać początki kryzysu energetycznego związanego z wojną w Ukrainie, dzisiejszy kontekst jest inny. Europa dysponuje obecnie większą elastycznością w zakresie dostaw gazu. W 2022 r. głównym problemem była zależność od rosyjskich gazociągów, natomiast obecnie wzrost cen wynika w dużej mierze z wysokiego popytu na gaz ze strony rynków azjatyckich.
Profesor zwraca również uwagę, że od tamtego czasu przyspieszyła transformacja energetyczna w kierunku odnawialnych źródeł energii, a gaz coraz częściej postrzegany jest jako paliwo przejściowe, którego znaczenie w przyszłości będzie stopniowo maleć.
Jednocześnie ekspert ostrzega przed powtórzeniem błędów z poprzedniego kryzysu i apeluje o wyciągnięcie wniosków z doświadczeń z 2022 r. Jego zdaniem stosowanie identycznych form pomocy dla wszystkich gospodarstw domowych nie jest właściwym rozwiązaniem. Wsparcie powinno trafiać przede wszystkim do osób najbardziej dotkniętych wzrostem cen energii. Przykładowo właściciele instalacji fotowoltaicznych korzystający z systemu licznika obracającego się wstecz niekoniecznie potrzebują dodatkowych czeków energetycznych.
Jako jedno z możliwych narzędzi Contino wskazuje system pomocy powiązany z podatkiem dochodowym od osób fizycznych (IPP/PB – Impôt des personnes physiques/Personenbelasting), który pozwoliłby precyzyjniej kierować wsparcie do osób o niższych dochodach. Przyznaje jednak, że takie rozwiązanie oznaczałoby opóźnienie w wypłacie środków. Alternatywą mogłoby być wprowadzenie specjalnego mechanizmu taryfowego wzorowanego na taryfie socjalnej, realizowanego za pośrednictwem ośrodków pomocy społecznej CPAS/OCMW (Centres Publics d’Action Sociale/Openbare Centra voor Maatschappelijk Welzijn). Wymagałoby to jednak dobrej koordynacji między różnymi szczeblami administracji publicznej.
W odniesieniu do przedsiębiorstw ekspert podkreśla, że wsparcie powinno być dobrze ukierunkowane i dopasowane do konkretnych sytuacji gospodarczych. Kluczowe jest utrzymanie aktywności ekonomicznej przy jednoczesnym unikaniu sytuacji, w których pomoc publiczna przynosi korzyści podmiotom, które w rzeczywistości nie potrzebują wsparcia.