Porzucone akta kancelarii wywołały oburzenie w Brukseli
W czwartek wieczorem na ulicy Rue Royale w brukselskiej gminie Saint-Josse-ten-Noode/Sint-Joost-ten-Node odkryto kilkadziesiąt teczek z dokumentami, które najprawdopodobniej pochodziły z kancelarii...
W czwartek wieczorem na ulicy Rue Royale w brukselskiej gminie Saint-Josse-ten-Noode/Sint-Joost-ten-Node odkryto kilkadziesiąt teczek z dokumentami, które najprawdopodobniej pochodziły z kancelarii adwokackiej. Akta zawierające dane osobowe zostały pozostawione pod jednym z drzew i były dostępne dla każdego przechodnia. Zdarzenie wzbudziło poważne obawy zarówno w kontekście ochrony danych osobowych, jak i przestrzegania przepisów dotyczących porządku publicznego. Sprawę nagłośnił radny gminy Saint-Josse Ismail Luahabi z partii MR (Mouvement Réformateur), który opublikował zdjęcia porzuconych dokumentów. Na miejsce wezwano służby Bruxelles Propreté, które zabezpieczyły i usunęły akta w celu ich zniszczenia. Trwa ustalanie, czy kancelaria odpowiedzialna za dokumenty posiadała wymaganą umowę na ich utylizację.
Spis treści
Radny alarmuje: akta z danymi klientów muszą być niszczone
Ismail Luahabi w rozmowie z dziennikiem La Dernière Heure (DH) podkreślił, że sytuacja nie dotyczy wyłącznie kwestii porządku na ulicach gminy. Jego zdaniem porzucenie dokumentów zawierających dane osobowe w przestrzeni publicznej rodzi poważne pytania o przestrzeganie przepisów dotyczących ochrony danych osobowych. Chodzi o ogólne rozporządzenie o ochronie danych, czyli RODO, które w Belgii funkcjonuje pod nazwą RGPD/AVG.
Radny przypomniał, że adwokaci mają prawny obowiązek bezpiecznego niszczenia dokumentów zawierających dane klientów w momencie, gdy przestają być potrzebne. Obowiązek ten wynika bezpośrednio z przepisów prawa, a nie jest jedynie zaleceniem dobrej praktyki zawodowej.
Pozostawienie takich akt na chodniku oznacza, że wrażliwe informacje dotyczące klientów kancelarii – potencjalnie obejmujące szczegóły spraw sądowych, sytuacji rodzinnej, finansowej czy zdrowotnej – mogły zostać odczytane przez przypadkowe osoby. W kontekście przepisów o ochronie danych osobowych oraz tajemnicy adwokackiej jest to szczególnie poważny problem.
Interwencja służb miejskich i policji
Po zgłoszeniu zdarzenia na Rue Royale pojawiły się ekipy Bruxelles Propreté, które zabezpieczyły dokumenty i usunęły je z miejsca zdarzenia w celu ich zniszczenia. Informację potwierdziła także strefa policji Bruxelles-Nord (Police Nord/Politiezone Noord) w wypowiedziach dla dziennika La Dernière Heure oraz portalu Bruzz.
Rzecznik Bruxelles Propreté Adel Lassouli poinformował, że służby prowadzą obecnie działania mające ustalić, w jaki sposób doszło do porzucenia dokumentów oraz które podmioty uczestniczyły w ich wyniesieniu z kancelarii.
Jak dodał, planowane jest również skontaktowanie się z kancelarią adwokacką w celu sprawdzenia, czy posiada ona obowiązkową umowę z firmą zajmującą się odbiorem i utylizacją odpadów. W przypadku braku takiej umowy kancelaria może ponieść konsekwencje za naruszenie przepisów dotyczących gospodarki odpadami.
Możliwe konsekwencje prawne
Zdarzenie w Saint-Josse ma podwójny wymiar prawny. Z jednej strony może stanowić naruszenie przepisów RODO, które nakładają na administratorów danych osobowych – w tym kancelarie adwokackie – obowiązek zapewnienia odpowiedniego poziomu bezpieczeństwa przy przetwarzaniu oraz usuwaniu danych klientów.
Belgijski organ nadzorujący ochronę danych, Autorité de protection des données/Gegevensbeschermingsautoriteit (APD/GBA), ma prawo wszcząć postępowanie w przypadku potwierdzenia takiego naruszenia. W skrajnych przypadkach przepisy RODO przewidują kary finansowe sięgające nawet 20 milionów euro lub 4 procent rocznego obrotu przedsiębiorstwa.
Z drugiej strony porzucenie dokumentów w przestrzeni publicznej może zostać uznane za naruszenie przepisów porządkowych dotyczących nielegalnego składowania odpadów. W Regionie Stołecznym Brukseli za takie sytuacje przewidziane są administracyjne grzywny. Każdy podmiot wytwarzający odpady – w tym kancelarie adwokackie – musi posiadać umowę z licencjonowaną firmą odpowiedzialną za ich odbiór i utylizację.