W ostatnich miesiącach właściciele spółek zarządzających w Belgii na dużą skalę wypłacali środki zgromadzone w swoich firmach, chcąc zdążyć przed planowanym przez rząd premiera Barta De Wevera podwyższeniem podatku od dystrybucji kapitału dla udziałowców. Dane Federalnego Ministerstwa Finansów (SPF Finances/FOD Financiën) pokazują, że zjawisko osiągnęło wyjątkową skalę. Tylko w styczniu wpływy z podatku u źródła od dywidend wyniosły 332 mln euro, podczas gdy rok wcześniej było to 198 mln euro. Trybunał Obrachunkowy ostrzega jednak, że choć obecnie przynosi to większe wpływy do budżetu, w dłuższej perspektywie może mieć negatywne skutki dla finansów publicznych.
Rząd zwiększa obciążenia właścicieli jednoosobowych spółek
Podczas ubiegłorocznych negocjacji budżetowych rząd federalny zdecydował o podniesieniu opodatkowania osób prowadzących działalność poprzez tzw. spółki zarządzające. W takich podmiotach zazwyczaj zatrudniona jest jedna osoba – sam właściciel pełniący funkcję dyrektora.
Według argumentacji rządu przedsiębiorcy korzystający z tej formy prowadzenia działalności płacą znacznie niższe podatki niż osoby zatrudnione na etacie. W przypadku pracowników wynagrodzenie netto stanowi przeciętnie około połowy pensji brutto, natomiast właściciele spółek przekazują państwu mniej więcej jedną trzecią swoich przychodów.
Dlatego rząd postanowił zwiększyć podatek od wypłat środków ze spółek na rzecz ich udziałowców. Dotychczas właściciele małych firm mogli korzystać z preferencyjnego systemu VVPR-bis, który pozwalał wypłacać dywidendy przy stawce 15 procent zamiast standardowych 30 procent. Warunkiem było jednak wniesienie kapitału do spółki po 1 lipca 2013 r. oraz pozostawienie go w firmie przez co najmniej trzy lata.
Stawka wzrośnie z 15 do 18 procent od 1 kwietnia
Jak poinformował gabinet ministra finansów Jana Jambona (N-VA), podwyżka zacznie obowiązywać od 1 kwietnia, po publikacji ustawy w belgijskim Dzienniku Urzędowym – Moniteur belge. Preferencyjna stawka w systemie VVPR-bis wzrośnie wówczas z 15 do 18 procent.
Zapowiedź tej zmiany wywołała falę przyspieszonych wypłat środków ze spółek. Wielu przedsiębiorców zdecydowało się wypłacić zgromadzony kapitał jeszcze przed wejściem nowych przepisów w życie, aby skorzystać z dotychczasowej, niższej stawki podatku.
Skala zjawiska liczona w miliardach euro
Statystyki Federalnego Ministerstwa Finansów pokazują wyraźny wzrost wpływów z podatku od dywidend. W styczniu tego roku wyniosły one 332 mln euro, czyli o 134 mln euro więcej niż w tym samym miesiącu poprzedniego roku.
Jeszcze wyraźniejszy wzrost odnotowano pod koniec 2025 r. Trybunał Obrachunkowy wskazuje, że wiele spółek przyspieszyło wypłaty dywidend jeszcze przed końcem roku, aby skorzystać z 15-procentowej stawki. W rezultacie wpływy z podatku u źródła od takich wypłat przekroczyły w 2025 r. 1,2 mld euro, czyli o 449 mln euro więcej niż w 2024 r. Sam grudzień przyniósł dodatkowe wpływy przekraczające 400 mln euro.
W praktyce oznacza to, że w ciągu kilku ostatnich miesięcy przedsiębiorcy wypłacili ze swoich spółek dodatkowe miliardy euro, chcąc uniknąć wyższego opodatkowania w przyszłości.
Trybunał Obrachunkowy przewiduje, że trend ten utrzyma się jeszcze przez kilka tygodni. Bardzo wysokie wpływy podatkowe mogą pojawić się także w lutym i marcu, ponieważ podwyższona stawka zacznie obowiązywać dopiero od 1 kwietnia.
Trybunał Obrachunkowy ostrzega przed złudzeniem fiskalnym
Instytucja zwraca jednak uwagę, że obecny wzrost dochodów budżetowych ma charakter jednorazowy. Przyspieszone wypłaty dywidend oznaczają bowiem, że część środków, które w przyszłości mogłyby zostać opodatkowane wyższą stawką, została już wypłacona przy niższym opodatkowaniu.
Może to doprowadzić do spadku wpływów podatkowych w kolejnych latach.
Poseł Vincent Van Quickenborne z opozycyjnej partii Anders uważa, że przedstawione dane potwierdzają wpływ zmian podatkowych na zachowania przedsiębiorców. Jego zdaniem kluczowe znaczenie dla osób prowadzących działalność gospodarczą ma stabilność i przewidywalność przepisów, a polityka podatkowa rządu De Wevera osłabia to poczucie bezpieczeństwa.
Z danych pozyskanych przez Van Quickenborne’a wynika również, że system VVPR-bis staje się coraz popularniejszy wśród przedsiębiorców. W ubiegłym roku skorzystało z niego ponad 55 000 firm, podczas gdy w 2022 r. było to mniej niż 18 000.
Rezerwa likwidacyjna jako alternatywa podatkowa
Część właścicieli spółek zarządzających korzysta także z mechanizmu tzw. rezerwy likwidacyjnej. Rozwiązanie to jest dostępne dla przedsiębiorców, którzy założyli spółkę przed 1 lipca 2013 r., i umożliwia wypłatę środków na korzystnych zasadach podatkowych.
W ramach tego systemu przedsiębiorca płaci dodatkowe 10 procent podatku dochodowego od osób prawnych w momencie odkładania środków w spółce. Jeżeli pieniądze zostaną wypłacone dopiero przy zakończeniu działalności lub likwidacji firmy – na przykład w momencie przejścia właściciela na emeryturę – nie jest naliczany dodatkowy podatek u źródła.
Jeśli jednak środki zostaną wypłacone wcześniej, obowiązuje dodatkowe opodatkowanie.
W przypadku rezerw utworzonych przed 31 grudnia 2025 r. obowiązują preferencyjne stawki: 5 procent przy wypłacie po pięciu latach od utworzenia rezerwy lub 6,5 procent w przypadku wypłaty po trzech latach. Rezerwy tworzone po 31 grudnia 2025 r. będą natomiast objęte wyższą stawką wynoszącą 9,8 procent.