Gmina Sint-Pieters-Leeuw może pochwalić się bardzo dobrymi wynikami w walce z przekraczaniem prędkości. Na dziesięciu odcinkach objętych stałym pomiarem prędkości odsetek kierowców łamiących przepisy spadł do zaledwie 0,06 procent. Trzy lata temu, gdy system dopiero uruchamiano, liczba mandatów była znacznie wyższa, jednak konsekwentna polityka gminy przyniosła wyraźne efekty.
Osiem milionów pojazdów pod kontrolą
W 2025 r. na dziesięciu odcinkach z odcinkowym pomiarem prędkości w Sint-Pieters-Leeuw skontrolowano łącznie około 8 mln pojazdów. Spośród nich zaledwie 0,06 procent – czyli około 4 800 pojazdów – przekroczyło dozwoloną prędkość. To wyraźny spadek w porównaniu z 2024 r., kiedy odsetek ten wynosił jeszcze 0,11 procent.
Dobra widoczność kluczem do sukcesu
Burmistrz Jan Desmeth z partii N-VA podkreślił, że od początku gmina postawiła na bardzo wyraźne oznakowanie odcinków objętych pomiarem prędkości. Na drogach ustawiono duże tablice informacyjne, które mają wyraźnie sygnalizować kierowcom obecność systemu kontroli.
Zdaniem władz lokalnych taka strategia działa skutecznie – kierowcy, wiedząc o pomiarze, częściej dostosowują prędkość do obowiązujących limitów.
Gmina planuje jednak dalsze działania. Zakupiono cyfrowe tablice ostrzegawcze, które będą instalowane na odcinkach, gdzie wciąż dochodzi do największej liczby wykroczeń. Jak zapowiedział burmistrz Desmeth, długofalowym celem jest osiągnięcie zerowego poziomu naruszeń.
Bezpieczeństwo ważniejsze niż wpływy z mandatów
Spadek liczby wykroczeń oznacza również, że gmina uzyskuje coraz mniejsze wpływy z mandatów, podczas gdy utrzymanie systemu pomiarów generuje określone koszty. Burmistrz Desmeth nie uważa jednak tego za problem.
Podkreślił, że priorytetem władz jest bezpieczeństwo mieszkańców i poprawa jakości życia w gminie. Z tego powodu Sint-Pieters-Leeuw świadomie nie uwzględnia wpływów z odcinkowych pomiarów prędkości w swoim budżecie.