Premier Belgii Bart De Wever wezwał w środę Europę do podjęcia zdecydowanych działań na rzecz technologicznej autonomii oraz silniejszej polityki wspierania innowacji. Podczas wystąpienia w centrum technologicznym Wintercircus w Gandawie szef belgijskiego rządu ostrzegł, że uzależnienie Europy od zagranicznych technologii przestało być wyłącznie problemem gospodarczym i stało się również wyzwaniem politycznym. De Wever zaapelował o budowę europejskiej „suwerenności cyfrowej” oraz zwiększenie inwestycji w kluczowe technologie przyszłości.
Europa jako „lokator w cudzym cyfrowym domu”
Premier skoncentrował swoje wystąpienie na rosnącej zależności Europy od zagranicznych platform i usług technologicznych. Zwrócił uwagę, że ogromna część danych generowanych w Europie jest przechowywana i zarządzana przez amerykańskie koncerny technologiczne. „W praktyce staliśmy się lokatorami w cudzym cyfrowym domu. Nasza cyfrowa zależność jest dziś zagrożeniem – zarówno gospodarczym, jak i politycznym” – powiedział De Wever. Podkreślił przy tym, że postulowana „suwerenność cyfrowa” nie oznacza zamykania się Europy na świat. Celem jest raczej wzmocnienie europejskiej pozycji w najważniejszych globalnych łańcuchach wartości. „Nie musimy być największi ani najlepsi, ale musimy stać się niezastąpieni w globalnych łańcuchach wartości” – dodał premier.
Konieczność inwestycji w kluczowe technologie
Zdaniem De Wevera Europa powinna znacząco zwiększyć inwestycje w takie obszary jak sztuczna inteligencja, infrastruktura cyfrowa, cyberbezpieczeństwo oraz sieci telekomunikacyjne. Premier zwrócił również uwagę na rolę państw w tworzeniu sprzyjającego środowiska dla rozwoju innowacyjnych firm. „Innowacja nie jest zjawiskiem, które pojawia się samo z siebie. Wymaga talentu i odwagi” – podkreślił, apelując o bardziej systemowe podejście do wspierania rozwoju technologicznego w Europie.
Belgijskie firmy przenoszą się za granicę
Premier odniósł się także do problemu, z którym mierzą się belgijskie przedsiębiorstwa technologiczne. Wiele z nich po osiągnięciu określonego poziomu rozwoju decyduje się przenieść działalność do Stanów Zjednoczonych, gdzie łatwiej zdobyć kolejne rundy finansowania i wejść na większy rynek. Według De Wevera startupy i scale-upy szybciej znajdują inwestorów oraz możliwości rozwoju poza Europą. Aby zatrzymać te firmy na kontynencie, Europa musi stworzyć sprawniej funkcjonujący rynek kapitałowy i ograniczyć bariery administracyjne hamujące rozwój innowacyjnych przedsiębiorstw.
Manifest technologiczny organizacji Voka
Podczas tego samego wydarzenia organizacja pracodawców Voka Flandria Wschodnia zaprezentowała „Manifest technologiczny”. Dokument zawiera dziewięć propozycji zmian dotyczących m.in. systemu podatkowego, wynagrodzeń opartych na udziałach w spółkach oraz przyciągania międzynarodowych talentów. Celem tych rozwiązań jest zatrzymanie firm technologicznych w Belgii i wzmocnienie konkurencyjności gospodarki. Według organizacji zwiększenie wykorzystania nowych technologii jest kluczowe dla poprawy produktywności. Obecnie gospodarka Belgii rośnie w tempie niewiele przekraczającym 1 procent rocznie, a wzrost produktywności spowolnił do około 0,4 procent. „Przemysł przetrwa w Belgii tylko wtedy, gdy zwiększymy produktywność. Można to osiągnąć poprzez szersze wykorzystanie technologii, robotyzacji i sztucznej inteligencji” – powiedział dyrektor Voki Geert Moerman.
Gandawa – ważny ośrodek innowacji
Wydarzenie odbyło się w centrum technologicznym Wintercircus w Gandawie, które należy do najważniejszych ośrodków innowacji w Belgii. Miasto odgrywa istotną rolę na belgijskiej mapie technologicznej – to właśnie z Gandawy wywodzą się cztery z siedmiu belgijskich jednorożców, czyli przedsiębiorstw technologicznych wycenianych na ponad 1 miliard dolarów.