Od czwartku maksymalna cena litra oleju napędowego (B7) na belgijskich stacjach paliw wynosi 1,923 euro. Oznacza to jednorazowy wzrost o 14,4 centa – poinformowała w środę Dyrekcja Generalna ds. Energii Federalnego Ministerstwa Gospodarki (SPF Economie/FOD Economie). Podwyżka wpisuje się w trwający od połowy lutego trend wzrostowy, który w ostatnich dniach wyraźnie przyspieszył w związku z napięciami geopolitycznymi na Bliskim Wschodzie.
Eskalacja geopolityczna napędza ceny paliw
Rosnące ceny diesla na belgijskim rynku są kontynuacją tendencji obserwowanej od połowy lutego. W ostatnich dniach dynamika wzrostu wyraźnie się jednak nasiliła.
Bezpośrednim czynnikiem wpływającym na podwyżki jest eskalacja napięć na Bliskim Wschodzie po ataku Stanów Zjednoczonych na Iran. Wydarzenia te oddziałują na światowe rynki ropy naftowej, a ich konsekwencją są wyższe ceny paliw widoczne na stacjach benzynowych w całej Belgii.
Czwartkowa podwyżka o 14,4 centa na litrze należy do bardziej odczuwalnych jednorazowych zmian cen w ostatnim okresie. W rezultacie cena oleju napędowego zbliża się do symbolicznej granicy 2 euro za litr.