We Flandrii 39 procent osób pobierających zasiłek chorobowy i zarejestrowanych jako poszukujące pracy znajduje zatrudnienie w ciągu 24 miesięcy. Takie dane przedstawiła flamandzka minister pracy Zuhal Demir z partii N-VA, określając wynik jako najlepszy w historii. Jak podkreśliła, poprawa to efekt ściślejszej współpracy między flamandzkim urzędem pracy VDAB, Narodowym Instytutem Ubezpieczeń Zdrowotnych i Rentowych (INAMI/RIZIV) oraz kasami chorych.
Wyraźna poprawa na przestrzeni lat
Pod koniec 2025 r. w VDAB figurowało 14 496 osób pobierających zasiłek chorobowy. Wśród uczestników programów aktywizacyjnych 39 procent podejmuje pracę w ciągu dwóch lat. Dla porównania, w latach 2020 i 2022 wskaźnik ten wynosił 35 procent. Oznacza to zauważalny wzrost skuteczności działań, choć – jak zaznaczają przedstawiciele władz – nadal istnieje pole do dalszej poprawy.
Sankcje wobec osób odmawiających współpracy
Zuhal Demir zapowiedziała, że osoby pobierające świadczenia z INAMI/RIZIV, które są zdolne do pracy, ale odmawiają udziału w programach prowadzących do zatrudnienia, mogą zostać objęte sankcjami. Jednocześnie podkreśliła, że kary nie są celem samym w sobie. Powrót na rynek pracy po długiej chorobie bywa procesem złożonym i często wiąże się z trudnościami, które należy uwzględniać. Jednak osoby, które konsekwentnie uchylają się od współpracy, muszą liczyć się z konsekwencjami.
Dodatkowe środki na aktywizację
Minister zapowiedziała kontynuację inwestycji w projekty, które aktywnie docierają do osób z problemami zdrowotnymi i wspierają je w powrocie do pracy. Dotychczasowe programy zostały przedłużone o rok ze względu na ich rezultaty. W marcu uruchomione zostaną również nowe inicjatywy z budżetem w wysokości 1,5 miliona euro.
Jak zaznaczyła Demir, każda osoba zdolna do pracy powinna otrzymać realną szansę na powrót do aktywności zawodowej. Dla wielu długotrwale chorych jest to wymagający proces, jednak przy odpowiednim wsparciu możliwe jest ponowne wykorzystanie ich kompetencji – z korzyścią zarówno dla nich samych, jak i dla całego społeczeństwa.
CD&V: to dobry sygnał, ale nie powód do samozadowolenia
Do przedstawionych danych odniósł się także poseł partii CD&V Robrecht Bothuyne. Ocenił on wyniki jako pozytywny sygnał, ale zastrzegł, że nie można jeszcze mówić o pełnym sukcesie. Jego zdaniem rynek pracy potrzebuje każdego talentu, a obecnie zbyt wiele osób zostaje zbyt wcześnie i trwale wyłączonych z aktywności zawodowej.
Bothuyne podkreślił również, że statystyki obejmują osoby, wobec których kasy chorych i lekarze uznali powrót do pracy za realną możliwość. Jeśli mimo to ponad 60 procent z nich nie znajduje zatrudnienia po dwóch latach intensywnego wsparcia, stanowi to wyraźny sygnał, że system nadal wymaga usprawnień.