W przeddzień głosowania nad budżetem federalnym na 2026 r. opozycja parlamentarna skierowała pod adresem rządu ostrą krytykę. Zarzuca koalicji liczne niejasności dotyczące planowanych działań oraz realności prognozowanych wpływów. Wcześniej Trybunał Obrachunkowy zwrócił uwagę na przestarzałe parametry makroekonomiczne, opóźnienia we wdrażaniu części reform oraz dochody oparte na założeniach ocenianych jako mało stabilne. Zarówno ugrupowania lewicowe, jak i liberalna opozycja oskarżają koalicję Arizona o wpisywanie do budżetu wpływów z VAT, które na tym etapie nie mają oparcia w konkretnych decyzjach.
Nieaktualne założenia i przeszacowane wpływy
Minister finansów Jan Jambon (N-VA) tłumaczył podczas posiedzenia komisji, że różnice między pierwotnymi prognozami a aktualnymi danymi wynikają z doprecyzowania szacunków już po zawarciu porozumienia koalicyjnego w grudniu. Jak zaznaczył, budżet jest „fotografią danego momentu”, a w trakcie kontroli budżetowej uwzględnione zostaną nowe informacje oraz wprowadzone ewentualne korekty.
Wyjaśnienia te nie uspokoiły opozycji. Deputowany Partii Socjalistycznej (PS) Frédéric Daerden podkreślił, że choć budżet może tracić na aktualności w wyniku zmian wskaźników makroekonomicznych, tym razem sytuacja jest poważniejsza. Jego zdaniem dokument, nad którym parlament ma głosować, jest już przeterminowany – wpływy zostały zawyżone, a wydatki niedoszacowane. Wskazał przy tym na konkretne kwestie: stawki VAT, podatek od zysków kapitałowych, który ma przynieść mniejsze dochody niż planowano, oraz niepewne finansowanie wydatków na obronność.
Kontrowersje wokół VAT bez pokrycia
Najwięcej emocji budzi sprawa podatku VAT. Rząd wycofał się z planu podniesienia stawek dla branży eventowej i gastronomii oferującej dania na wynos, jednak w projekcie budżetu nadal widnieje kwota 475 milionów euro zakładanych wpływów z tego tytułu. Szefowa frakcji PTB Sofie Merckx skrytykowała takie podejście, wskazując, że w standardowym procesie budżetowym najpierw zapada decyzja, a dopiero potem wpisuje się odpowiadające jej kwoty – a nie odwrotnie. Jej zdaniem pozostawienie tej sumy bez formalnej decyzji jest nie do zaakceptowania.
Podobne wątpliwości zgłosiła deputowana Alexia Bertrand z partii Anders. Zwróciła uwagę na rozbieżne wypowiedzi przedstawicieli koalicji rządzącej. Maxime Prévot zapowiedział bowiem rekompensatę brakujących wpływów podczas marcowej kontroli budżetowej, natomiast Georges-Louis Bouchez sugerował, że sprawa będzie renegocjowana dopiero latem. Bertrand zapytała wprost ministra Jambona, kiedy rząd podejmie ostateczną i wiążącą decyzję.
Jambon: korekta przy najbliższej kontroli budżetowej
Minister finansów początkowo powstrzymał się od komentowania słów koalicyjnych partnerów. Ostatecznie stwierdził jednak, że jego zdaniem wszystkie sporne kwestie – w tym rekompensata wpływów z VAT, akcyza czy niższe niż oczekiwano dochody z opłaty za wejście na pokład samolotu – powinny zostać rozstrzygnięte podczas najbliższej kontroli budżetowej. Jambon opowiedział się za „prostym rozwiązaniem”, które pozwoli zrównoważyć ubytek dochodów wynikający z rezygnacji z podwyżki VAT dla branży eventowej i gastronomii na wynos.
Kolejne zagrożenia dla budżetu
Alexia Bertrand wskazała również na inne czynniki, które mogą dodatkowo obciążyć budżet na 2026 r. Wymieniła m.in. wliczenie służby wojskowej do stażu uprawniającego do wcześniejszej emerytury, postulat partii MR dotyczący obniżenia akcyzy na tytoń i alkohol oraz propozycję CD&V, by odłożyć w czasie podwyżkę akcyzy na gaz w związku z napiętą sytuacją na Bliskim Wschodzie.
Deputowana przyznała, że część tych obaw jest zrozumiała – ewentualny drugi kryzys energetyczny mógłby dotkliwie uderzyć zarówno w przedsiębiorstwa, jak i w mieszkańców Belgii. Zastrzegła jednak, że każda taka decyzja powinna zostać zrekompensowana w budżecie. Jej zdaniem główny problem obecnego projektu polega na tym, że zmienia się on niemal z dnia na dzień – kolejne zdarzenia i wypowiedzi polityków przekładają się na nowe obciążenia dla finansów państwa.