Belgijski minister spraw zagranicznych Maxime Prévot (Les Engagés) odniósł się w poniedziałek rano do sobotniego ataku przeprowadzonego przez Stany Zjednoczone i Izrael na Iran. W rozmowie na antenie publicznej rozgłośni La Première przyznał, że operacja militarna nie była zgodna z prawem międzynarodowym, zaznaczając jednocześnie, że mogła wynikać z przesłanek związanych z bezpieczeństwem globalnym i próbą powstrzymania dalszej eskalacji napięć w regionie.
Belgia wskazuje na naruszenie prawa międzynarodowego
Prévot podkreślił, że Belgia jako państwo przywiązane do zasad prawa międzynarodowego musi jasno stwierdzić, iż sposób przeprowadzenia operacji przez USA i Izrael nie odpowiada standardom, których Bruksela konsekwentnie przestrzega. Jednocześnie przypomniał o licznych ofiarach represji irańskiego reżimu, wskazując, że istotą prawa międzynarodowego jest ochrona narodów, ich praw i wolności. W tym kontekście zaznaczył, że Iran nie może być uznany za państwo wzorcowo respektujące te zasady.
Szef belgijskiej dyplomacji ocenił również, że zasady prawa międzynarodowego muszą być rozpatrywane w konfrontacji z realiami geopolitycznymi. Wieloletnie zabiegi dyplomatyczne mające skłonić Teheran do ograniczenia programu balistycznego i nuklearnego nie przyniosły oczekiwanych rezultatów, dlatego – jego zdaniem – pojawiła się potrzeba działań zapobiegających zagrożeniom dla bezpieczeństwa i ryzyku szerokiej eskalacji konfliktu.
Brak zgody na wydalenie ambasadora
Minister stanowczo sprzeciwił się postulatowi wydalenia ambasadora Iranu z Belgii, odnosząc się do wcześniejszej wypowiedzi Georges-Louisa Boucheza na antenie Bel RTL. Jak zaznaczył w rozmowie z agencją Belga, takie posunięcie skutkowałoby najpewniej analogiczną decyzją wobec belgijskich dyplomatów w Teheranie.
Obecność belgijskiej placówki w Iranie jest – jak podkreślił – szczególnie istotna w obecnej sytuacji. Dyplomaci mają za zadanie wspierać i chronić obywateli Belgii przebywających w tym kraju. W momencie, gdy priorytetem jest zapewnienie im bezpieczeństwa, osłabianie możliwości działania poprzez gesty odwetowe byłoby – w jego ocenie – nieodpowiedzialne.
Siła militarna jako środek ostateczny
Zapytany, czy interwencja USA i Izraela może być uznana za uzasadnioną w imię bezpieczeństwa międzynarodowego, Prévot odpowiedział, że w pewnych okolicznościach takie argumenty mogą być podnoszone. Zastrzegł jednak, że użycie siły powinno pozostawać rozwiązaniem ostatecznym, stosowanym dopiero wtedy, gdy wyczerpane zostaną możliwości dyplomatyczne.
Minister zaapelował o deeskalację napięć, respektowanie prawa międzynarodowego oraz możliwie szybki powrót do dialogu dyplomatycznego.