W niedzielę po południu przez centrum Brukseli przemaszerował pochód zorganizowany przez członków irańskiej diaspory w reakcji na śmierć ajatollaha Alego Chameneiego. Jak poinformował portal BRUZZ, uczestnicy nieśli flagi oraz transparenty z hasłami wymierzonymi przeciwko władzom Iranu. Policja przekazała, że zgromadzenie zostało zaplanowane jeszcze przed weekendowymi atakami Stanów Zjednoczonych i Izraela na Iran. Zbieg tych wydarzeń sprawił jednak, że demonstracja nabrała dodatkowego znaczenia politycznego.
Przemarsz przez główne arterie miasta
Pochód wyruszył około godziny 14:30 z placu De Brouckère. Następnie uczestnicy przeszli ulicami Adolphe Maxlaan, boulevard du Jardin botanique, Pachecolaan oraz Keizerinlaan, by przez skrzyżowanie Carrefour de l’Europe dotrzeć na Mont des Arts. W związku z przemarszem w godzinach od 14:30 do 16:30 czasowo zamknięto dla ruchu samochodowego część Małej Obwodnicy (Petite Ceinture) – poinformowały Bruxelles Mobilité oraz strefa policji Bruxelles-Capitale-Ixelles.
Obecność polityków i symbolika demonstracji
W manifestacji uczestniczyli również przedstawiciele belgijskiej sceny politycznej. Według relacji BRUZZ wśród obecnych znaleźli się przewodniczący partii MR Georges-Louis Bouchez, brukselski deputowany Geoffroy Coomans de Brachène (MR), radny gminy Woluwe-Saint-Pierre Georges Dallemagne (Les Engagés) oraz radna gminy Ganshoren Melissa Amirkhizy (MR).
Na zdjęciach z wydarzenia widać Georges-Louisa Boucheza z historyczną irańską flagą używaną w okresie rządów szacha, przed ustanowieniem Republiki Islamskiej. Symbol ten podkreślał sprzeciw wobec obecnych władz w Teheranie oraz wyrażał solidarność uczestników z irańską opozycją.