Burmistrz gminy Molenbeek-Saint-Jean, Catherine Moureaux, w poniedziałek 2 marca 2026 r. oficjalnie wznowiła pełnienie swoich obowiązków po 13 miesiącach nieobecności spowodowanej wypaleniem zawodowym. Jej długotrwała absencja była przedmiotem licznych kontrowersji i krytyki ze strony opozycji, która wielokrotnie domagała się przekazania sterów władzy innej osobie. Ostatecznie jednak Moureaux zdecydowała się powrócić na stanowisko. To powrót w wymagającym momencie – zarówno dla niej samej, jak i dla gminy, która przez ponad rok funkcjonowała pod kierownictwem Ameta Gjanaja z PS. Gjanaj wykonywał obowiązki burmistrza, a obecnie wraca do swoich wcześniejszych zadań jako radny odpowiedzialny za kadry, gospodarkę, zatrudnienie, relacje międzynarodowe, kulturę oraz żłobki frankofońskie.
Napięta sytuacja finansowa gminy
Czas nieobecności burmistrz przypadł na okres politycznych sporów i poważnych problemów budżetowych na Molenbeek. Przygotowanie budżetu zajęło gminie ponad 10 miesięcy. Koalicja PS-Vooruit oraz PTB-PVDA zapowiadała zwiększenie nakładów na ośrodek pomocy społecznej CPAS/OCMW w związku z konsekwencjami reformy emerytalnej, a także dodatkowe wsparcie dla lokalnej strefy policyjnej – w szczególności w reakcji na serię strzelanin, do których dochodziło na ulicach gminy.
W planach znalazły się również inwestycje w budownictwo socjalne oraz oświatę. Aby sfinansować te działania, władze przewidziały podwyższenie opłat dla firm określanych jako „najsilniejsi aktorzy ekonomiczni”, tak aby – jak argumentowano – bardziej sprawiedliwie rozłożyć ciężary finansowe. Zmieniono także zasady parkowania – cała gmina została objęta szarą strefą, co oznacza wyższe koszty dla kierowców. Na początku 2026 r. sytuacja finansowa pozostaje jednak trudna. Molenbeek nadal zmaga się ze znacznym deficytem, a margines manewru budżetowego jest bardzo ograniczony. Władze będą musiały podjąć dodatkowe działania, by ograniczyć niedobór środków w roku budżetowym 2026.
Spory polityczne i unieważniona nominacja
Podczas nieobecności Catherine Moureaux opozycja regularnie wskazywała na brak wyraźnego przywództwa w gminie. Powracająca burmistrz będzie musiała zatem odbudować swoją pozycję polityczną i wzmocnić mandat do sprawowania władzy. Krytyka dotyczyła m.in. decyzji kadrowych, w tym nominacji Mohammeda Kalandara. W marcu ubiegłego roku krajowa komisja nadzorcza PS unieważniła jego powołanie na stanowisko radnego ds. sportu na Molenbeek. W uzasadnieniu wskazano na „błędy proceduralne na tyle poważne, że uzasadniają one unieważnienie” tej decyzji.
Wątpliwości budziła nie tylko sama procedura, lecz także wcześniejsza aktywność Mohammeda Kalandara w mediach społecznościowych. Ujawniono m.in., że udostępniał logo proirańskiej milicji uznawanej za organizację terrorystyczną, co dodatkowo zaostrzyło debatę wokół tej nominacji.
Napięcia w koalicji i partyjna kuratela
Problemy gminy nie ograniczają się do relacji z opozycją – napięcia widoczne są również w obrębie samej większości rządzącej oraz w strukturach PS. Gloria Garcia Fernandez, przewodnicząca grupy MR na Molenbeek, już w maju ubiegłego roku zwracała uwagę, że podczas niemal połowy posiedzeń rady gminy koalicja nie dysponowała wystarczającą liczbą swoich przedstawicieli, by zapewnić stabilne funkcjonowanie.
Jak przypomina dziennik Le Soir, Molenbeek zostało objęte tymczasową kuratelą wewnątrzpartyjną przez PS w celu uspokojenia sytuacji i wygaszenia napięć. Środek ten wprowadzono w maju ubiegłego roku na okres czterech miesięcy, jednak był on kilkukrotnie przedłużany. Obecnie zakończenie kurateli przewidziano na 31 marca 2026 r.