W jednym z parków na Forest (Vorst) bezdomny mężczyzna zainstalował na swoim namiocie kamerę 360 stopni. 39-letni Lahbib, który – jak mówi – przebywa tam od grudnia, zdecydował się na taki krok po serii niepokojących sytuacji, do których dochodziło nocą. Twierdzi, że był kilkakrotnie zaczepiany, a ktoś przeciął nożem plandekę jego poprzedniego namiotu, przez co musiał go wymienić. Ostatnio – jak relacjonuje – w czasie snu rzucano w niego ciężkimi kamieniami. Burmistrz gminy Forest Charles Spapens z PS podkreśla jednak, że nagrywanie w parku jest zabronione.
Kamera znaleziona przy śmietniku i zasilana panelem słonecznym
Lahbib wyjaśnia, że kamera jest połączona z jego telefonem komórkowym, dzięki czemu może na bieżąco sprawdzać, co dzieje się wokół namiotu. Sprzęt działa dzięki niewielkiemu panelowi słonecznemu z akumulatorami, który kupił w okolicy – za jego pomocą ładuje także telefon. Samą kamerę znalazł przypadkiem przy kontenerze na odzież w innej części Brukseli, w pobliżu Atomium. Mężczyzna przyznaje, że często przemieszcza się po mieście z wózkiem i korzysta z transportu publicznego.
Z miejsca, w którym rozbił namiot, rozciąga się panorama stolicy – od Forest aż po bazylikę w Koekelberg. Obok namiotu, w którym śpi, ustawił mniejszy namiot cyrkowy służący do przechowywania rzeczy.
„Chcę zobaczyć twarze tych, którzy mnie nękają”
39-latek zdaje sobie sprawę, że nagrania z prywatnej kamery nie stanowią materiału dowodowego dla policji w razie kolejnego zdarzenia. Podkreśla jednak, że nie taki jest jego cel. Jak tłumaczy, chce wiedzieć, kto go niepokoi, aby w razie potrzeby móc z tymi osobami porozmawiać, jeśli znów pojawią się w pobliżu jego namiotu. „Lubię rozmawiać z ludźmi. To jest ważne” – mówi.
Lahbib przyjechał do Belgii jako pracownik budowlany. Wcześniej pracował sezonowo w Hiszpanii i w Niemczech. Złożył kilka wniosków o azyl w różnych krajach. W Belgii – jak twierdzi – jego wniosek został odrzucony. Zapewnia jednak, że policja zna jego sytuację i na razie może pozostać w kraju.
Gmina: parki nie są miejscem do nocowania
Władze gminy Forest podkreślają, że nocowanie w parkach nie jest dozwolone ani przewidziane w regulaminie. Służby prewencyjne starają się kierować Lahbiba, podobnie jak inne osoby w kryzysie bezdomności, do stałych ośrodków noclegowych.
Mężczyzna przyznaje, że przez pewien czas mieszkał w schronisku, jednak opuścił je z własnej woli. W parku – jak mówi – czuje się bezpieczniej. Wcześniej przychodził tu na spacery i początkowo rozbił mały namiot. Po zdarzeniu z przeciętą plandeką kupił większy.
Podkreśla, że nie dysponuje dużymi środkami finansowymi, ale ma wystarczająco, by kupić jedzenie i najpotrzebniejsze rzeczy. Czasem otrzymuje też posiłki lub pomoc od przechodniów. Wokół jego namiotu stoją butelki z wodą, dywaniki, krzesło oraz składane krzesło kempingowe. Dzięki szczotce i dużemu workowi na śmieci od Bruxelles Environnement dba o porządek w swoim otoczeniu.
„Jestem tu już prawie 3 miesiące i dwa razy spałem w śniegu. Oczywiście jest zimno, ale nie chcę wracać do Samusocial” – mówi Lahbib. Burmistrz Charles Spapens zaznacza natomiast jednoznacznie, że instalowanie kamery w przestrzeni publicznej jest niedozwolone. „Nikt nie może po prostu filmować w parku” – podkreśla.