Rada Ministrów zatwierdziła zmianę tzw. Masterplanu III, która zakłada wydłużenie funkcjonowania więzienia w brukselskiej gminie Saint-Gilles nawet do 2035 r. Zakład miał zostać zamknięty już w 2024 r., ale przeludnienie w belgijskim systemie penitencjarnym wymusiło korektę wcześniejszych założeń. Dla władz Saint-Gilles oznacza to kolejne odsunięcie w czasie planów zagospodarowania terenu, gdzie miały powstać mieszkania i ogród społeczny. Burmistrz Jean Spinette z Partii Socjalistycznej (PS) domaga się jasnych gwarancji i wyraża żal z powodu braku wcześniejszych konsultacji.
Mieszkania i ogród społeczny muszą poczekać
Budynek więzienia był kluczowym elementem gminnych planów rewitalizacyjnych. To właśnie na terenie zakładu karnego miały powstać nowe mieszkania oraz ogród społeczny – informuje agencja Belga. Burmistrz Jean Spinette oświadczył, że „żałuje utrzymywania więzienia w gęsto zaludnionej dzielnicy”. Zaznaczył, że przedłużenie działania placówki było w praktyce nie do uniknięcia, ale jednocześnie podkreślił zaskoczenie zarówno samym ogłoszeniem decyzji, jak i brakiem wcześniejszej informacji ze strony rządu federalnego. Choć teren więzienia należy do władz federalnych, burmistrz uważa, że konsultacje z gminą byłyby uzasadnione i właściwe.
Budynek wymaga pilnych prac modernizacyjnych
Skoro więzienie ma funkcjonować przez kolejną dekadę, burmistrz Spinette domaga się doprowadzenia obiektu do pełnej zgodności z obowiązującymi normami. Jak wskazuje, budynek jest technicznie przestarzały – brakuje kamer monitoringu, a część okien nie ma ram. Jedno ze skrzydeł wymaga natomiast gruntownego remontu.
Federalna Régie des bâtiments (Rząd Nieruchomości – instytucja zarządzająca budynkami państwowymi) zapowiedziała uruchomienie specjalnych środków finansowych na wykonanie niezbędnych prac – zarówno w Saint-Gilles, jak i w innych więzieniach, których dalsze funkcjonowanie przedłużono we Flandrii. Burmistrz podkreślił przy tym, że warunki osadzenia w ostatnim czasie uległy pewnej poprawie: w celach przebywają obecnie maksymalnie dwie osoby, a żaden osadzony nie śpi już na podłodze.
Brak personelu – kluczowy problem
Poważnym wyzwaniem pozostaje dramatyczny niedobór personelu penitencjarnego. Jak przypomina Gregory Wallez, sekretarz federalny związku zawodowego CGSP Justice, braki kadrowe są ogromne. W ostatnich miesiącach strajki strażników doprowadziły do sytuacji, w której nie dało się zapewnić nawet minimalnej obsady zakładu – zabrakło bowiem rezerwistów, którzy mogliby zastąpić protestujących.
Problem odczuwają także władze Saint-Gilles. „Jeśli nie ma wystarczającej liczby funkcjonariuszy, dochodzi do strajków, a wtedy to policjanci z naszej strefy policyjnej muszą ich zastępować. Nasze siły są już przeciążone i chcemy uniknąć takiej sytuacji” – ostrzegł burmistrz Spinette.
Konieczność wymuszona brakiem miejsc
Przedłużenie działania więzienia w Saint-Gilles jest jednak – zdaniem wielu obserwatorów – rozwiązaniem wymuszonym przez niedobór miejsc w belgijskim systemie penitencjarnym. Budowa nowych zakładów karnych, jak planowane więzienie w Mons, to proces długotrwały. Związek zawodowy CGSP nie jest zaskoczony decyzją rządu, apeluje jednak o realne inwestycje – zarówno w zwiększenie zatrudnienia, jak i w modernizację istniejących obiektów.