Przed sądem w Mons stanął mężczyzna, który – mimo że odbywa karę pozbawienia wolności za przestępstwa z użyciem przemocy wobec swojej byłej partnerki – miał nadal ją nękać, kontaktując się z nią telefonicznie i kierując pod jej adresem groźby z zakładu karnego. Oskarżonemu, występującemu w mediach pod zmienionym imieniem Farid, grozi dodatkowe 37 miesięcy bezwzględnego pozbawienia wolności. Mężczyzna przebywa w więzieniu od 11 czerwca 2022 r., a koniec odbywanej przez niego kary przypada na 23 kwietnia 2033 r.
Groźby wysyłane z celi
25 września 2023 r. pokrzywdzona zgłosiła się na komisariat policji, aby złożyć zawiadomienie. Jak zeznała, mimo że jej były partner przebywał wówczas w więzieniu, wysłał do niej wiadomość o godzinie 3:53 w nocy, a około godzinę później próbował się z nią skontaktować telefonicznie. Kobieta wskazała, że takie sytuacje miały się powtarzać, a mężczyzna za każdym razem korzystał z innego numeru telefonu.
Prokuratura podkreśliła, że Farid odbywa karę właśnie za przemoc wobec tej samej kobiety. W jednej z wiadomości miał zapowiedzieć, że po wyjściu na wolność zamieni jej życie w piekło. Zdaniem oskarżenia świadczy to o kontynuowaniu nękania pomimo izolacji w zakładzie karnym.
Zatrzymanie w Saint-Ghislain po niepowrocie z przepustki
23 listopada 2024 r. Farid został zatrzymany na parkingu przy autostradzie w Saint-Ghislain w związku z podejrzeniem kradzieży. W trakcie interwencji wyszło na jaw, że był poszukiwany, ponieważ nie wrócił do więzienia po udzielonej mu przepustce.
Podczas kontroli funkcjonariusze ustalili, że tablice rejestracyjne samochodu, którym się poruszał, zostały zgłoszone jako skradzione. Mężczyzna utrzymywał, że nabył pojazd tydzień wcześniej. W aucie policjanci znaleźli również podtlenek azotu oraz marihuanę.
W momencie zatrzymania Farid podał dane osobowe swojego brata, który nie był notowany. W ten sposób próbował uniknąć odpowiedzialności i utrudnić identyfikację.
Obrona wnioskuje o uniewinnienie
Oskarżonego reprezentuje mecenas Ronveau, który w trakcie rozprawy wniósł o uniewinnienie klienta od zarzutu nękania. Prokuratura stoi jednak na stanowisku, że materiał dowodowy jednoznacznie potwierdza winę mężczyzny, i domaga się orzeczenia dodatkowej kary 37 miesięcy bezwzględnego pozbawienia wolności – niezależnie od wyroku, który obecnie odbywa.