Prokuratura zakończyła śledztwo dotyczące śmierci 25-letniego Robina Neyrincka z Izegem, który utonął w wannie w ośrodku opiekuńczym De Branding w Kortrijk w październiku 2023 r. Mężczyzna, cierpiący od urodzenia na poważną chorobę powodującą niepełnosprawność fizyczną i intelektualną, został na krótko pozostawiony bez nadzoru podczas tzw. sesji snoezelen – formy terapii sensorycznej o charakterze relaksacyjnym. Po śmierci syna rodzice złożyli skargę. Po dwóch i pół roku postępowania sprawa trafiła w piątek 27 lutego 2026 r. przed izbę doradczą (raadkamer) sądu w Kortrijk, która zdecyduje, czy skierować ją do rozpoznania przez sąd karny.
Robin opisywany jako pogodny młody człowiek
Robin Neyrinck z Izegem przyszedł na świat z ciężką chorobą ograniczającą go zarówno fizycznie, jak i intelektualnie. Z tego względu przebywał w placówce De Branding w Kortrijk, gdzie zapewniano mu stałą opiekę. Bliscy i osoby z jego otoczenia wspominają go jako pogodnego i radosnego młodego człowieka.
Do tragedii doszło 31 października 2023 r. Tego dnia, jak każdego poranka około godziny 9:00, Robin brał kąpiel. W pewnym momencie został pozostawiony sam w wannie na czas sesji snoezelen – terapii polegającej na przebywaniu w spokojnym, odpowiednio zaaranżowanym otoczeniu stymulującym zmysły. W trakcie tej chwili bez nadzoru doszło do utonięcia.
Rodzice złożyli skargę i domagają się jawności
Po śmierci syna jego rodzice – Ann Vanmoen i Erwin – wnieśli formalną skargę przeciwko placówce. Prokuratura wszczęła dochodzenie, które po dwóch i pół roku zostało zamknięte. Izba doradcza sądu w Kortrijk ma 20 marca 2026 r. zdecydować, czy sprawa trafi na rozprawę przed sądem karnym.
Rodzice podkreślają, że wciąż nie otrzymali pełnych odpowiedzi na pytania dotyczące okoliczności śmierci syna. Ann Vanmoen zaznacza, że nigdy nie zostawiłaby Robina samego w wannie. Oboje domagają się jawnego procesu, który umożliwiłby publiczne wyjaśnienie przebiegu zdarzeń.
Placówka chce rozprawy za zamkniętymi drzwiami
Ośrodek De Branding prezentuje odmienne stanowisko. Nie podważa odpowiedzialności za to, co się stało, jednak wystąpił z wnioskiem, by postępowanie toczyło się przy drzwiach zamkniętych przed izbą doradczą, a nie w ramach jawnej rozprawy sądu karnego.
Prokuratura i adwokat rodziny wspólnie za skierowaniem sprawy do sądu
Zarówno prokuratura, jak i pełnomocnik rodziny, adwokat Thomas Vandemeulebroucke, wnioskują o przekazanie sprawy do sądu karnego, co oznaczałoby publiczny proces. Mecenas w ostrych słowach odniósł się do stanowiska placówki, wyrażając ubolewanie, że De Branding – jego zdaniem – przedkłada troskę o własny wizerunek nad interes rodziców Robina oraz innych rodzin powierzających swoje dzieci specjalistycznej opiece.
Matka Robina apeluje o lepsze standardy opieki
Ann Vanmoen przyznaje, że strata syna towarzyszy jej każdego dnia. Podkreśla, że zależy jej nie tylko na sprawiedliwości, lecz także na poprawie standardów w placówkach opiekuńczych, w szczególności w zakresie odpowiedniego przeszkolenia i kwalifikacji personelu. Zwraca uwagę, że wiele rodzin dzieci wymagających specjalistycznej opieki uważnie śledzi tę sprawę – dlatego tak istotne jest dla niej, aby postępowanie miało charakter jawny.