Od 2028 r. Belgia ma dysponować własną siecią mobilnych systemów obrony przeciwlotniczej, przeznaczonych do ochrony terytorium przed współczesnymi zagrożeniami z powietrza, takimi jak drony czy pociski manewrujące. Jednym z obiektów objętych nową osłoną będzie baza lotnicza w Kleine-Brogel w gminie Peer, w prowincji Limburgia. Decyzja wpisuje się w szerszą strategię obronną ogłoszoną przez premiera Barta De Wevera, który zapowiedział, że już od 2027 r. systemy przeciwlotnicze będą chronić port w Antwerpii. Dziennikarz VRT NWS specjalizujący się w tematyce obronnej, Jens Franssen, wyjaśnia, co ta inwestycja oznacza w praktyce – również dla mieszkańców okolicy.
Czym jest system obrony przeciwlotniczej?
System obrony przeciwlotniczej służy zabezpieczeniu określonego obszaru przed atakami z powietrza. Obejmuje radary wykrywające samoloty, drony i rakiety oraz elementy umożliwiające ich zneutralizowanie. Belgia zakupiła norweski system NASAMS, przeznaczony do ochrony miast i obiektów strategicznych, takich jak porty, przed samolotami bojowymi oraz większymi dronami. System ten nie jest jednak przystosowany do przechwytywania rakiet balistycznych.
Dlaczego baza potrzebuje dodatkowej ochrony właśnie teraz?
Wzmocnienie zabezpieczeń bazy Kleine-Brogel ma dwa zasadnicze powody. Po pierwsze, od przyszłego roku mają tam stacjonować nowe amerykańskie myśliwce F-35 – najnowocześniejsze maszyny bojowe w arsenale NATO, wykorzystujące technologię stealth. – To absolutna czołówka technologiczna. Takie samoloty chce się chronić lepiej niż starsze F-16 – wyjaśnia Franssen.
Drugim czynnikiem jest zmieniona sytuacja bezpieczeństwa w Europie. Jeszcze dekadę temu zagrożenia z powietrza nad własnym terytorium nie były traktowane jako realny scenariusz. Obecnie obserwuje się coraz więcej niezidentyfikowanych dronów nad Europą – zarówno niewielkich, jak i większych. – To wymaga zupełnie innego podejścia do obrony przeciwlotniczej – podkreśla ekspert.
Strategiczne znaczenie Kleine-Brogel w strukturach NATO
Kleine-Brogel odgrywa szczególną rolę w strukturach NATO. – To jedna z zaledwie pięciu baz w Europie, w których przechowywana jest amerykańska broń jądrowa – zaznacza Franssen.
Połączenie tej funkcji z planowanym rozmieszczeniem myśliwców F-35 sprawia, że baza ma kluczowe znaczenie nie tylko dla Belgii, lecz także dla całego Sojuszu Północnoatlantyckiego. Jednocześnie, jak zauważa ekspert, jej lokalizacja od dziesięcioleci nie jest tajemnicą dla potencjalnych przeciwników. – Rosja od 50 lat wie, gdzie znajduje się ta baza. Kleine-Brogel zawsze było potencjalnym celem – mówi.
Wpływ na mieszkańców okolicy – obawy bezpodstawne
Mieszkańcy okolicznych miejscowości nie powinni spodziewać się dużych zmian w codziennym życiu. Systemy NASAMS są mobilne i stosunkowo kompaktowe. Składają się z centrum dowodzenia umieszczonego w kontenerze, radarów oraz wyrzutni. – W praktyce mieszkańcy niewiele odczują – uspokaja Franssen.
Istnieje duże prawdopodobieństwo, że same wyrzutnie nie zostaną rozmieszczone bezpośrednio przy bazie. Tego typu systemy instaluje się w jej otoczeniu, a nie tuż obok chronionego obiektu. – Bardzo możliwe, że zostaną ustawione na sąsiedniej bazie, na przykład w Leopoldsburgu – wyjaśnia ekspert.
Dodatkowo systemy będą mobilne i nie muszą na stałe pozostawać w jednym miejscu. W razie potrzeby mogą zostać przeniesione, na przykład w celu zabezpieczenia międzynarodowego szczytu czy ważnego wydarzenia w pobliżu granicy z Holandią.
Co w przypadku zagrożenia przed 2028 r.?
Pełna operacyjność systemów planowana jest dopiero na 2028 r., jednak do tego czasu baza nie pozostanie bez ochrony. W razie podwyższonego poziomu zagrożenia Belgia może zwrócić się o wsparcie do innych państw NATO. – Holandia dysponuje już podobną infrastrukturą i mogłaby zapewnić wsparcie do czasu wdrożenia naszych systemów – wyjaśnia Franssen.
W dłuższej perspektywie rozważane jest także wprowadzenie bardziej zaawansowanej osłony, zdolnej do przechwytywania cięższych rakiet. Decyzje w tej sprawie mają jednak zapaść dopiero za sześć do siedmiu lat.
Czy mieszkańcy powinni się niepokoić?
Samo pojęcie obrony przeciwlotniczej może budzić niepokój, jednak – zdaniem eksperta – obecność systemów ochronnych powinna raczej uspokajać niż wywoływać obawy. Baza Kleine-Brogel od dziesięcioleci była potencjalnym celem w razie konfliktu, a jej znaczenie strategiczne nie jest nowością.
Czy mieszkańcy powinni się martwić instalacją systemu obrony przeciwlotniczej? Nie, wręcz przeciwnie. Bardziej martwiłbym się jego brakiem. Dochodzi po prostu dodatkowy parasol ochronny. Gdyby zaczęło padać, będziemy pod nim stać – podsumowuje Franssen.