Na początku tygodnia w belgijskich mediach rozgorzała ostra dyskusja po ujawnieniu, że przewodniczący partii MR (Mouvement Réformateur) Georges-Louis Bouchez udostępnił na swoim koncie w serwisie X wpis, w którym dziennikarzy publicznego nadawcy RTBF nazwano „urzędnikami-aktywistami-gestapowcami”. W publikacji pojawił się również postulat odebrania stacji finansowania publicznego. Sprawa wywołała szerokie oburzenie wśród komentatorów życia politycznego oraz w samej redakcji RTBF, a kontrowersje nie wygasły przez kolejne dni.
Zrzuty ekranu ujawniły udostępniony wpis
Na początku tygodnia w obiegu pojawiły się zrzuty ekranu potwierdzające, że Georges-Louis Bouchez udostępnił wpis innego użytkownika serwisu X. Autor publikacji porównał dziennikarzy RTBF do funkcjonariuszy Gestapo, określając ich jako „urzędników-aktywistów-gestapowców” i jednocześnie wzywając do zniesienia publicznego finansowania nadawcy. Reakcje były natychmiastowe – krytyczne głosy zabrali przedstawiciele opozycji, komentatorzy polityczni oraz sama stacja publiczna.
RTBF stanowczo reaguje
RTBF odpowiedziała zdecydowanie, uznając treść udostępnionego wpisu za obraźliwą, skandaliczną i niedopuszczalną wobec swoich pracowników. Publiczny nadawca jednoznacznie potępił tego rodzaju ataki wymierzone w dziennikarzy.
François De Brigode komentuje sprawę na antenie
Pomimo upływu kilku dni sprawa wciąż budziła emocje. W piątkowy wieczór 27 lutego 2026 r. dziennikarz François De Brigode postanowił odnieść się do sytuacji w trakcie programu „Culture en prime” emitowanego na antenie La Une. Kończąc audycję, podziękował widzom za uwagę, po czym dodał, że program nadawany był „ze studia, które nie jest studiem Gestapo, ponieważ dziennikarze RTBF nie są gestapowcami”. Było to wyraźne nawiązanie do treści udostępnionych wcześniej przez lidera MR.
Bouchez broni swojego stanowiska
Georges-Louis Bouchez odrzuca krytykę i wyjaśnia motywy swojego działania. Swoje stanowisko przedstawił w wywiadzie udzielonym dziennikowi Le Soir. Niezależnie od tych wyjaśnień, publiczna wypowiedź François De Brigode pokazuje, że atmosfera w RTBF pozostaje napięta, a sprawa nadal wywołuje silne emocje wśród pracowników stacji i obserwatorów życia publicznego.