Najbliższe tygodnie zapowiadają się wyjątkowo niespokojnie dla osób mieszkających w Belgii. Na marzec i kwiecień 2026 r. zaplanowano serię strajków i manifestacji, które mogą poważnie utrudnić codzienne funkcjonowanie w wielu miejscach kraju. Trzy największe centrale związkowe – ACV/CSC, ABVV/FGTB i ACLVB – ogłosiły ogólnokrajowy strajk generalny na 12 marca, połączony z dużą manifestacją w Brukseli. Niezależnie od tego związki zawodowe na kolei SNCB/NMBS zgłosiły strajk na początek marca, a pracownicy flamandzkiego przewoźnika autobusowego De Lijn planują łącznie dziewięć dni akcji protestacyjnych rozłożonych na marzec i kwiecień. Poniżej prezentujemy szczegółowy przegląd wszystkich zapowiedzianych działań.
Strajk generalny i manifestacja narodowa – 12 marca
W czwartek 12 marca 2026 r. w Belgii odbędzie się 24-godzinny strajk generalny, który – jak zapowiadają związki – może sparaliżować znaczną część kraju. Oficjalny wniosek strajkowy złożyły wspólnie trzy największe centrale – ACV/CSC, ABVV/FGTB i ACLVB – kierując go do federalnej służby mediacyjnej.
Najbardziej odczuwalne skutki mogą dotknąć transportu. Brussels Airport informuje, że 12 marca z lotniska w Zaventem może nie wystartować żaden lub prawie żaden samolot. Strajk ma objąć personel naziemny, obsługę bagażową, służby bezpieczeństwa oraz kontrolerów ruchu lotniczego, co uniemożliwi normalne funkcjonowanie portu. Część linii lotniczych już teraz prewencyjnie odwołuje połączenia na ten dzień, oferując pasażerom bezpłatną zmianę rezerwacji albo zwrot kosztów. Przyloty powinny pozostać możliwe, choć w ograniczonym zakresie.
W transporcie publicznym SNCB/NMBS ani STIB/MIVB (brukselski przewoźnik miejski) nie przedstawiły jeszcze oficjalnych planów funkcjonowania w dniu strajku. Z doświadczeń z poprzednich strajków generalnych wynika jednak, że należy liczyć się z poważnymi zakłóceniami.
Mobilizacja 12 marca wpisuje się w trwający od kilku miesięcy ruch społeczny przeciwko reformom rządu premiera Barta De Wevera. Związki zawodowe sprzeciwiają się przede wszystkim projektowi reformy emerytalnej, który – w ich ocenie – w praktyce podnosi wiek przejścia na emeryturę i ogranicza możliwość wcześniejszego zakończenia kariery zawodowej w zawodach o szczególnie trudnych warunkach pracy. Wśród innych spornych kwestii wymieniane są: ograniczenie indeksacji płac, zaostrzenie sankcji wobec osób chorych i bezrobotnych, możliwość wydłużenia dnia pracy do 12 godzin oraz tygodnia pracy do 50 godzin, likwidacja dodatków za pracę nocną, a także cięcia w usługach publicznych i w opiece zdrowotnej.
Tego samego dnia w Brukseli zaplanowano dużą manifestację narodową. Zbiórkę wyznaczono na godzinę 10:00 przed dworcem Bruxelles-Nord (Gare du Nord). Jesienią 2025 r. podobny protest – w październiku – zgromadził w stolicy 140 000 osób i był jednym z największych wystąpień społecznych ostatnich lat.
Trzydniowy strajk na kolei – od 8 do 11 marca
Niezależnie od strajku generalnego socjalistyczny związek zawodowy kolejarzy CGSP Cheminots/ACOD Spoor zapowiedział osobny strajk na kolei. Ma się on rozpocząć w niedzielę 8 marca o godzinie 22:00 i potrwać do środy 11 marca do godziny 22:00. Akcja obejmie całą sieć kolejową w kraju oraz wszystkie siedziby i stanowiska pracy SNCB/NMBS, zarządcy infrastruktury Infrabel i spółki kadrowej HR Rail.
Związek kontynuuje tym samym serię protestów rozpoczętą w listopadzie 2025 r. Powodem jest sprzeciw wobec projektu ustawy dotyczącej modernizacji zarządzania kadrami w sektorze kolejowym. Zdaniem CGSP Cheminots/ACOD Spoor proponowane zmiany są frontalnym atakiem na socjalny model kolei w Belgii i zagrażają przyszłości zatrudnionych poprzez osłabienie operacyjne, prekaryzację pracy oraz ograniczenie demokratycznego dialogu społecznego. Związkowcy szczególnie wskazują na zmianę zasady większości dwóch trzecich w ramach krajowej komisji parytetowej, którą uznają za próbę odebrania organizacjom związkowym realnego prawa do negocjacji.
Od stycznia ubiegłego roku liczba dni strajkowych na kolei w Belgii sięgnęła już 32. Pracownicy i związki protestują zarówno przeciwko reformie emerytalnej, jak i przeciwko planom zniesienia stałych nominacji przy nowych rekrutacjach. Minister mobilności Jean-Luc Crucke (Les Engagés) dwukrotnie w ubiegłym roku zawierał wstępne porozumienia ze związkami, jednak nie uzyskały one poparcia bazy członkowskiej. W efekcie minister uznał, że etap rozmów dobiegł końca – zawiesił konsultacje ze stroną związkową i skierował projekt ustawy do zatwierdzenia przez Radę Ministrów.
Warto podkreślić, że chrześcijański związek zawodowy ACV nie przyłącza się do tej akcji na kolei. ACV-Transcom zdecydował o skoncentrowaniu działań na mobilizacji 12 marca, która – według tej centrali – ma stać się masowym i jednoznacznym sygnałem sprzeciwu wobec polityki rządu Arizona.
Stowarzyszenie pasażerów TreinTramBus odniosło się krytycznie do kolejnej zapowiedzi strajkowej. Stefan Stynen z TreinTramBus ocenił, że sytuacja robi się bardzo uciążliwa dla podróżnych i zadał pytanie, czy tak częste strajki są strategicznie rozsądne. Jego zdaniem nie uderzają one w rząd, lecz w pasażerów, a przy tym nie są dobrą reklamą dla transportu publicznego.
Dziewięć dni strajków De Lijn – marzec i kwiecień
Związki zawodowe działające w De Lijn zapowiedziały łącznie dziewięć dni akcji strajkowych w marcu i kwietniu 2026 r. Powodem są kolejne oszczędności, które rząd Flandrii planuje nałożyć na flamandzką spółkę transportową.
W styczniu związkowcy dowiedzieli się, że poza już zaplanowanymi na 2026 r. cięciami w wysokości 30 mln euro De Lijn czekają dodatkowe oszczędności rzędu 5,5 mln euro. Według związków konsekwencje tych redukcji będą szczególnie dotkliwe na terenach wiejskich. Wówczas ogłoszono „wiosnę akcji”, a teraz – jak podkreślają organizatorzy – zapowiedzi przechodzą w realne działania, przy jednoczesnym zarzucie, że rząd Flandrii złamał wcześniejsze ustalenia.
Pierwszy tydzień protestów ma potrwać od poniedziałku 16 marca do piątku 20 marca. Kolejne dni przewidziano w poszczególnych prowincjach: w Flandrii Zachodniej, Antwerpii, Brabancji Flamandzkiej, Limburgu i we Flandrii Wschodniej. W tygodniu od 23 marca, przypadającym na okres egzaminów wielkanocnych w szkolnictwie średnim, związki nie planują strajków.
Druga fala akcji obejmie tydzień od poniedziałku 7 do czwartku 10 kwietnia. Strajki mają kolejno objąć Brabancję Flamandzką, Limburg i Antwerpię, natomiast w czwartek 10 kwietnia protest jednocześnie obejmie Flandrię Wschodnią i Flandrię Zachodnią.
Związkowcy przekonują, że zarówno personel, jak i pasażerowie zostali pozostawieni sami sobie. Zapowiadane oszczędności – według nich – mocno uderzą w równowagę między życiem zawodowym a prywatnym kierowców, których praca już dziś odbywa się pod dużą presją. Związki wzywają flamandzką minister mobilności Annick De Ridder (N-VA) do dotrzymania wcześniejszych zobowiązań i do zagwarantowania przyszłości usług transportu publicznego wysokiej jakości.
Głosy z regionów pokazują, jak duża jest skala problemu. Rada transportowa regionu Kempen jednogłośnie negatywnie oceniła plany oszczędnościowe De Lijn – w tym regionie oznaczają one cięcia na poziomie 1,8 mln euro, czyli 11 procent środków. Również piętnaście miast i gmin w regionie flamandzkich Ardenów sprzeciwia się planom: ich obszar traci proporcjonalnie najwięcej w całej Flandrii – 15,6 procent budżetu, czyli ponad 3 mln euro z łącznej puli 19,4 mln euro. Ma to oznaczać oszczędność 13 euro na mieszkańca, niemal trzykrotnie wyższą niż flamandzka średnia wynosząca około 5 euro.
Strajk feministyczny w Mons – 9 marca
Z okazji Międzynarodowego Dnia Praw Kobiet Kolektyw 8 marca Mons (Collectif 8 mars Mons) wezwał do udziału w feministycznym strajku zaplanowanym na poniedziałek 9 marca. Zbiórkę wyznaczono na godzinę 17:30 na placu Léopold, skąd wyruszy manifestacja. Protestujące chcą zwrócić uwagę na utrzymujące się nierówności, przemoc wobec kobiet oraz niedostateczne uwzględnianie potrzeb kobiet w przestrzeni publicznej. Wśród kluczowych postulatów znalazły się m.in. sprzeciw wobec polityki oszczędnościowej rządu Arizona, która – zdaniem organizatorek – szczególnie dotyka kobiety, żądanie zwiększenia liczby miejsc w żłobkach, a także pilne utworzenie w Mons Centrum Opieki nad Ofiarami Przemocy Seksualnej (CPVS), ponieważ obecnie osoby poszkodowane muszą jechać w tym celu do Charleroi, Liège lub Tournai.