W ubiegłym roku w Hasselt zarejestrowano 328 osób bezdomnych lub niemających stałego miejsca zamieszkania. To o ponad 50 więcej niż rok wcześniej – informuje dziennik Het Belang van Limburg, a dane potwierdza radna ds. polityki społecznej Astrid Franssens (CD&V). W odpowiedzi na narastającą skalę zjawiska władze miasta uruchamiają nowe działania, w tym punkt zgłaszania problemów mieszkaniowych oraz program „Padzoekers” („szukacze ścieżek”), których celem jest powstrzymanie dalszego wzrostu bezdomności.
Bezdomność dotyka wszystkich grup wiekowych
Najliczniejszą grupę wśród osób bezdomnych i pozbawionych stałego dachu nad głową stanowią mieszkańcy w wieku od 30 do 39 lat. Problem w dużym stopniu dotyczy jednak także osób w wieku 20-29 lat oraz czterdziestolatków. O tym, że zjawisko obejmuje wszystkie kategorie wiekowe, świadczy fakt, że wśród osób bez stałego miejsca zamieszkania znalazło się również 52 dzieci i młodych ludzi w wieku od 0 do 19 lat.
Szczególnie niepokojący jest wyraźny wzrost liczby osób żyjących w niepewnych warunkach mieszkaniowych – podkreśla Franssens. Chodzi m.in. o tzw. sofasurferów, czyli osoby tymczasowo przebywające u rodziny lub znajomych, a także lokatorów zagrożonych eksmisją czy osoby zajmujące pustostany. „Tradycyjny obraz osoby bezdomnej z poważnymi problemami uzależnieniowymi nadal istnieje, ale dziś profil jest znacznie szerszy. Widzimy samotne matki i młodych dorosłych. Często to splot różnych czynników – utrata pracy, problemy finansowe, a w konsekwencji utrata kontroli nad własną sytuacją” – wyjaśnia radna.
Od leczenia skutków do zapobiegania
Władze Hasselt zapowiadają zmianę podejścia do problemu. W ostatnich latach koncentrowano się przede wszystkim na pomocy osobom już dotkniętym bezdomnością w wychodzeniu z kryzysu. Teraz miasto chce zdecydowanie mocniej postawić na działania zapobiegawcze. Jak zaznacza Franssens, bezdomność generuje dla społeczeństwa znacznie wyższe koszty, niż mogłoby się wydawać. „Badania wskazują, że jedna osoba bezdomna kosztuje średnio 41 000 euro rocznie” – podkreśla.
Jednym z kluczowych elementów nowej strategii jest utworzenie punktu zgłaszania problemów mieszkaniowych (woonmeldpunt), realizowanego we współpracy z organizacją CAW Limburg oraz społeczną spółką mieszkaniową WIL. Ma on stanowić łatwo dostępne miejsce pierwszego kontaktu zarówno dla najemców, jak i właścicieli mieszkań zmagających się z trudnościami lokalowymi. „Na terenie miasta grozi wiele eksmisji na mocy wyroków sądowych. Jeśli uda nam się zapobiec choć jednej z nich, to będzie to jedna osoba bezdomna mniej” – argumentuje Franssens.
Program „Padzoekers” – dotrzeć do najbardziej wykluczonych
Równolegle uruchamiany jest program „Padzoekers”, realizowany wspólnie z organizacjami Integra, CAW Limburg, Reling i Samenpunt. Projekt skierowany jest do osób bezdomnych, które unikają kontaktu z instytucjami pomocowymi. „To osoby zmęczone systemem wsparcia” – tłumaczy radna. „Zmęczone koniecznością ciągłego opowiadania swojej historii, zmęczone odsyłaniem od jednej instytucji do drugiej. Dzięki programowi Padzoekers chcemy działać konsekwentnie – nie rezygnować, być blisko tych ludzi i towarzyszyć im krok po kroku.”
Franssens podkreśla, że bezdomność nie jest świadomym wyborem. „Każdy chce otrzymać pomoc. Czasem potrzeba po prostu kogoś, kto powie: jesteśmy tu i nie odchodzimy, liczysz się dla nas. Właśnie to chcemy osiągnąć dzięki tym projektom” – podsumowuje Astrid Franssens.