Gandawa przyłącza się do narastającej krytyki planów oszczędnościowych flamandzkiego przewoźnika De Lijn. W regionie gandawskim zmiany mają objąć ponad 30 linii autobusowych, z czego trzy mają zostać całkowicie zlikwidowane. Rada miejska przyjęła rezolucję wzywającą przewoźnika do ponownego przeanalizowania zapowiedzianych ograniczeń, uznając, że proponowane cięcia będą miały zbyt duży wpływ na codzienną mobilność mieszkańców i osób przyjeżdżających do miasta.
Rada miejska przyjęła własną propozycję
Z inicjatywą wystąpiła opozycyjna partia PVDA, składając projekt rezolucji dotyczącej planów oszczędnościowych De Lijn. Koalicja rządząca przedstawiła jednak alternatywną wersję dokumentu, która ostatecznie została przyjęta przez radę. Partie opozycyjne CD&V oraz N-VA wstrzymały się od głosu.
De Lijn planuje zaoszczędzić w regionie Gandawy ponad 2 mln euro. Władze miasta krytycznie oceniają fakt, że w tej kwocie uwzględniono również koszty związane z utrudnieniami komunikacyjnymi w północnej części Gandawy, gdzie trwają rozległe prace budowlane. Chodzi o kilka dużych inwestycji infrastrukturalnych, które w niektórych przypadkach potrwają jeszcze kilka lat.
Apel o osobne finansowanie objazdów
Stanowisko Gandawy jest jednoznaczne – to rząd Flandrii powinien zapewnić dodatkowe środki na pokrycie kosztów objazdów i tymczasowych zmian tras wynikających z prowadzonych robót, zamiast finansować je z budżetu operacyjnego De Lijn. Obecny model oznacza, że wydatki związane z utrudnieniami bezpośrednio uszczuplają środki przeznaczone na regularne kursy, co przekłada się na ograniczenie oferty dla pasażerów.
Radny Joris Vandenbroucke (Voor Gent) zapowiedział, że stanowisko miasta zostanie przedstawione podczas najbliższych rozmów z przedstawicielami De Lijn oraz rządu flamandzkiego.