Od początku 2026 r. z belgijskich sklepów wycofano liczne partie mleka w proszku dla niemowląt z powodu podejrzenia obecności cereulidu – toksyny wytwarzanej przez bakterie, która może powodować wymioty i biegunkę, a u osób szczególnie wrażliwych stanowi realne zagrożenie dla zdrowia. We wtorek w parlamencie flamandzkim minister ds. dobrostanu Caroline Gennez poinformowała, że spośród 38 zgłoszeń lekarzy dotyczących możliwych zatruć u niemowląt w ośmiu przypadkach potwierdzono związek objawów z obecnością tej toksyny. Jak zaznaczyła, dolegliwości miały łagodny przebieg.
38 zgłoszeń od lekarzy, osiem potwierdzonych przypadków
Do 10 lutego 2026 r. flamandzka administracja odnotowała 38 przypadków niemowląt z objawami mogącymi wskazywać na kontakt z mlekiem w proszku skażonym cereulidem. We wszystkich sytuacjach to lekarze zgłaszali podejrzenie zatrucia. Przeprowadzone analizy laboratoryjne, w tym badania próbek kału, potwierdziły obecność toksyny u ośmiorga dzieci. Minister Gennez podkreśliła, że w żadnym z tych przypadków nie doszło do ciężkich powikłań, a objawy ograniczały się do łagodnych dolegliwości żołądkowo-jelitowych.
Masowe wycofywanie produktów z półek sklepowych
W odpowiedzi na zagrożenie podjęto szeroko zakrojone działania zapobiegawcze. Od początku roku z rynku wycofano znaczną liczbę opakowań mleka w proszku dla niemowląt, w których mogła występować niebezpieczna substancja. Cereulid to toksyna produkowana przez bakterie, która – zwłaszcza u niemowląt – może wywoływać silne wymioty i biegunkę, prowadzące do odwodnienia i innych powikłań.
Zagrożenie prawdopodobnie zażegnane
Po wycofaniu podejrzanych partii produktów minister Caroline Gennez wyraziła przekonanie, że sytuacja jest opanowana. Również AFSCA – Federalna Agencja ds. Bezpieczeństwa Łańcucha Żywnościowego – poinformowała, że obecnie nie planuje kolejnych akcji wycofywania produktów. Dla rodziców niemowląt, którzy w ostatnich tygodniach z niepokojem śledzili informacje o skażeniu preparatów mlecznych, może to być sygnał uspokajający.