Rząd federalny planuje ograniczyć część ulg podatkowych przysługujących osobom pobierającym zasiłek dla bezrobotnych. Od 1 lipca bieżącego roku od tych świadczeń ma być potrącany podatek u źródła (zaliczka na podatek), co – według informacji podanych w poniedziałek przez dziennik Het Laatste Nieuws – oznacza spadek kwoty netto średnio o 165 euro miesięcznie. To mniej niż pierwotnie szacowane 200 euro, jednak wciąż stanowi znaczące obniżenie w stosunku do wysokości samego świadczenia. Projekt ustawy ma w najbliższych tygodniach trafić pod obrady komisji parlamentarnej Izby Reprezentantów, a następnie zostać poddany głosowaniu na posiedzeniu plenarnym.
Różny wpływ w zależności od sytuacji rodzinnej
Skutki reformy będą uzależnione od sytuacji rodzinnej osób pobierających zasiłek. Jak wyjaśnia gabinet ministra finansów Jana Jambona (N-VA), podczas negocjacji budżetowych uzgodniono, że stopniowe wygaszanie ulg podatkowych w latach 2026-2028 musi uwzględniać fakt, iż najniższe świadczenia powinny pozostać wyraźnie wyższe od kwoty zasiłku integracyjnego (revenu d’intégration sociale). Po drugim czytaniu projektu zdecydowano się na odrębne rozwiązanie dla osób samotnie wychowujących dzieci – ta grupa zachowa dotychczasową ulgę podatkową.
Ośrodki CPAS/OCMW obawiają się transferu obciążeń
W ośrodkach pomocy społecznej CPAS/OCMW rosną obawy, że reforma przełoży się na zwiększone obciążenia po stronie gmin. Obniżenie kwoty netto zasiłku dla bezrobotnych może sprawić, że w niektórych przypadkach spadnie ona poniżej poziomu zasiłku integracyjnego. Wówczas zainteresowani mogliby zwrócić się do CPAS/OCMW o dodatkowe wsparcie – na przykład pomoc w opłaceniu rachunków za energię czy innych szczególnych wydatków.
„Zastanawiamy się nad zasadnością takiego rozwiązania, nawet jeśli jego celem jest zwiększenie różnicy między wynagrodzeniem z pracy a zasiłkiem dla bezrobotnych” – mówi Georgy Manalis, dyrektor generalny Federacji CPAS/OCMW regionu brukselskiego. Problem polega na tym, że na tego typu pomoc ośrodki nie otrzymują rekompensaty ze strony rządu federalnego. „Będzie to więc przerzucenie obciążeń na władze lokalne” – ostrzega, wskazując, że gminy już teraz działają pod silną presją finansową i mogą zostać zmuszone do ograniczania części świadczeń, co zwiększa ryzyko pauperyzacji mieszkańców. Zarówno federacja walońska, jak i brukselska przyznają, że na obecnym etapie brakuje danych pozwalających dokładnie oszacować skutki reformy dla ich budżetów. „Jak zachowają się ludzie? Jak zareagują?” – pyta retorycznie Manalis.
Rada Stanu krytykuje brak analizy wpływu na ubóstwo
Zastrzeżenia wobec projektu zgłasza również Rada Stanu. W opinii dotyczącej kilku przepisów podatkowych – w tym regulacji odnoszących się do zasiłków dla bezrobotnych – organ ten zwrócił uwagę na brak pogłębionej analizy skutków dla grup szczególnie wrażliwych. Rada Stanu podkreśliła, że w ocenie skutków regulacji lakonicznie stwierdzono, iż projekt „nie ma wpływu” na walkę z ubóstwem, co w kontekście planowanego opodatkowania zarówno zasiłków dla bezrobotnych, jak i zasiłku integracyjnego, budzi wątpliwości. Gabinet ministra Jambona zaznacza jednocześnie, że kwestia ewentualnego opodatkowania innych świadczeń – poza zasiłkami dla bezrobotnych i emeryturami – jest obecnie analizowana, lecz decyzje w tej sprawie jeszcze nie zapadły.
Ryzyko powstania „długu podatkowego” za pierwszą połowę roku
Dodatkowe obawy wiążą się z możliwością powstania swoistego „długu podatkowego” za pierwsze sześć miesięcy 2026 r. Choć potrącanie podatku u źródła rozpocznie się najwcześniej w lipcu, po przyjęciu ustawy, reforma ma obowiązywać z mocą wsteczną od 1 stycznia 2026 r. Jak potwierdzają źródła w gabinecie ministra finansów, rząd planuje wprowadzić zmiany ze skutkiem od początku roku, a ostateczne rozliczenie nastąpi w deklaracji podatkowej składanej w 2027 r. Oznacza to, że za okres od stycznia do czerwca, kiedy podatek nie był jeszcze pobierany, osoby bezrobotne będą musiały dopłacić należne kwoty. W wielu przypadkach mogą to być znaczące sumy, a dotknięte tym rodziny prawdopodobnie będą szukać wsparcia w ośrodkach mediacji zadłużenia.
Presja na obniżenie najniższych wynagrodzeń
Zmiany mogą mieć również konsekwencje dla całego rynku pracy. Obniżenie kwoty netto zasiłku wpłynie na definicję tzw. odpowiedniego zatrudnienia (emploi convenable). Zgodnie z obowiązującymi przepisami wynagrodzenie za pracę uznawaną za odpowiednią musi być co najmniej równe kwocie przysługującego zasiłku, z uwzględnieniem kosztów dojazdu oraz zasiłków rodzinnych. Jeżeli zasiłek netto spadnie, obniży się także minimalna kwota wynagrodzenia, którą osoba bezrobotna będzie zobowiązana zaakceptować.
Ekonomista Philippe Defeyt z Namur przeprowadził symulację łącznego wpływu planowanych reform na dwa modelowe przypadki. Z jego wyliczeń wynika, że po wejściu zmian w życie osoba samotna nie będzie mogła odmówić pracy z wynagrodzeniem minimalnym na poziomie 1 229 euro – wobec obecnych 1 437,50 euro. Z kolei rodzic dwójki dzieci będzie musiał zaakceptować ofertę pracy za 1 529 euro, podczas gdy obecnie próg ten wynosi 1 774 euro. „Reformy te zmuszą osoby poszukujące pracy do przyjmowania znacznie gorzej opłacanych stanowisk, co wywrze presję na obniżanie najniższych wynagrodzeń” – ocenił ekonomista.