Jasper Van Opstal, rolnik z Sint-Pieters-Leeuw, zdołał sprzedać już ponad jedną czwartą swoich nadwyżek dyń. Rekordowe zbiory w połączeniu z wyraźnym spadkiem popytu sprawiły, że na jego polach pozostało około 40 000 kilogramów niesprzedanego produktu. Wspólnie z kolektywem Waste Warriors, organizacją przeciwdziałającą marnowaniu żywności, zainicjował akcję sprzedażową, która przyniosła znacznie lepszy rezultat, niż początkowo zakładał. „Dzięki temu mój rok został uratowany” – podkreśla rolnik.
Sześć euro za pięć kilogramów ekologicznych dyń
Zasady akcji były proste – zainteresowani mogli zamówić pakiet 5 kilogramów ekologicznych dyń za 6 euro. Do tej pory sprzedano 998 takich paczek. Oprócz zakupów na własne potrzeby uczestnicy wpłacali również darowizny, dzięki którym kolejne 1 365 pakietów zostanie przekazanych do banku żywności. Łącznie przygotowano więc 2 363 paczki po 5 kilogramów każda, co daje blisko 12 000 kilogramów dyń uratowanych przed zmarnowaniem.
Wynik przekroczył oczekiwania
Van Opstal nie ukrywa satysfakcji z efektów przedsięwzięcia. „To ogromny sukces. Liczyłem, że sprzedamy może 2 000 do 3 000 kilogramów, ale wynik zdecydowanie przekroczył moje oczekiwania. Jestem naprawdę bardzo zadowolony. Dzięki tej akcji sezon okazał się udany i zmierzamy nawet w stronę całkowitej wyprzedaży zapasów” – mówi.
Pozostałe dynie rolnik zamierza sprzedać swoim stałym odbiorcom – sklepom oraz hurtownikom. „W ciągu kilku tygodni powinniśmy normalnie wyprzedać wszystko. Bez tej inicjatywy nie byłoby to możliwe” – zaznacza. Zwraca też uwagę, że handel preferuje przede wszystkim duże, atrakcyjne wizualnie okazy, podczas gdy mniejsze sztuki są znacznie trudniejsze do sprzedania. „To właśnie te mniejsze dynie trafiły do paczek. Dzięki temu również one znajdą swoich odbiorców i nie zostaną zmarnowane” – dodaje.
Naturalne straty przy świeżym produkcie
Rolnik przyznaje, że części plonów nie udało się uratować z powodu zepsucia. „Podczas sortowania zawsze trzeba coś odrzucić. To świeży, naturalny produkt i kilka sztuk zwyczajnie się psuje. Ale dzięki tej akcji z nawiązką nadrabiamy te straty” – podsumowuje Jasper Van Opstal.