W szpitalu uniwersyteckim UZ Gent chrześcijański związek zawodowy ACV oraz część pracowników zorganizowali protest przeciwko planom dyrekcji dotyczącym ograniczenia urlopu laktacyjnego dla personelu statutowego. Zmiany oznaczają nie tylko skrócenie okresu przysługującego wolnego, ale także obniżenie wynagrodzenia wypłacanego w czasie karmienia piersią. Związkowcy wskazują na sprzeczność – placówka, która w badaniach naukowych potwierdza korzyści płynące z karmienia piersią i aktywnie zachęca do tego pacjentki, jednocześnie pogarsza warunki korzystania z tego prawa przez własne pracownice.
Zaostrzenie przepisów od początku 2025 r.
Do niedawna pracownice mające bezpośredni lub pośredni kontakt z pacjentami mogły korzystać z urlopu laktacyjnego do momentu ukończenia przez dziecko piątego miesiąca życia, zachowując 80 proc. wynagrodzenia. Personel administracyjny nie był objęty tym rozwiązaniem. Od początku 2025 r. władze szpitala zaostrzyły jednak zasady przyznawania tego uprawnienia, wprowadzając wymóg szczegółowego uzasadnienia zagrożeń w zaświadczeniu wystawianym przez lekarza medycyny pracy.
„Oznacza to, że obecnie dokument otrzymują wyłącznie matki narażone na kontakt z cytostatykami, podające chemioterapię lub radioterapię bądź regularnie wykonujące ciężką pracę fizyczną” – wyjaśnia Marijke Vindevoghel z ACV. „Pozostałe – a to około 83 proc. personelu – mają prawo jedynie do czterech tygodni urlopu laktacyjnego po zakończeniu urlopu macierzyńskiego.” Jak dodaje, moment zakończenia urlopu macierzyńskiego różni się w zależności od sytuacji – w niektórych przypadkach już po dziewięciu tygodniach od porodu, w innych dopiero po czternastu. Dyrekcja proponuje, aby skrócony okres laktacyjny uzupełniać urlopem rodzicielskim lub inną formą wolnego.
Niższe wynagrodzenie i zarzuty o oszczędności
Kolejnym punktem spornym jest wysokość wynagrodzenia. Dotychczas w czasie urlopu laktacyjnego pracownice otrzymywały 80 proc. pensji, natomiast zgodnie z nowymi zasadami będzie to 60 proc. ACV uważa, że wbrew deklaracjom władz placówki chodzi przede wszystkim o ograniczenie kosztów. „Po przeliczeniu okazuje się, że można byłoby przywrócić siedem tygodni urlopu dla wszystkich pracownic bez generowania dodatkowych wydatków” – przekonuje Vindevoghel.
„Prawa nabyte nie powinny być odbierane”
Zdaniem przedstawicielki ACV dotychczasowy wymiar urlopu laktacyjnego należy traktować jako prawo nabyte personelu. Vindevoghel zwraca również uwagę na warunki pracy w szpitalu – już teraz wiele kobiet ma trudności z wygospodarowaniem czasu na regularne przerwy, a tym bardziej na odciąganie pokarmu w godzinach pracy. „To paradoksalne, że szpital promujący karmienie piersią wśród pacjentek sprawia, iż dla własnych pracownic staje się ono coraz trudniejsze” – podsumowuje związkowczyni.