Wszystkie 28 gmin tworzących region transportowy Kempen we Flandrii jednogłośnie wyraziło negatywną opinię wobec nowych planów oszczędnościowych przewoźnika De Lijn. Spółka musi w tym roku ograniczyć wydatki o 35,5 mln euro i analizuje, które linie autobusowe w całej Flandrii można skrócić lub zlikwidować. Kolejna fala ograniczeń ma objąć także Kempen – obszar, który według lokalnych władz już teraz dysponuje zbyt skromną ofertą transportu publicznego.
Burmistrzowie i organizacje biją na alarm
Włodarze gmin regionu Kempen otwarcie krytykują proponowane zmiany. Jan Bertels (Vooruit), przewodniczący regionu transportowego i burmistrz Herentals, podkreślił, że Kempen już dziś należy do regionów o bardzo ograniczonej siatce połączeń, a planowane oszczędności jeszcze bardziej ją uszczuplą.
Podobne stanowisko zajmują organizacje działające na rzecz mobilności i walki z wykluczeniem transportowym, m.in. TreinTramBus oraz Alleman Mobiel. W poniedziałek rano wspólnie ze związkami zawodowymi przeprowadziły one akcję protestacyjną przeciwko planom De Lijn.
Bertels wskazał na dwa zasadnicze problemy. Po pierwsze – gminy nie akceptują proponowanych zmian z powodów merytorycznych. Po drugie – krytykują sposób ich wprowadzania. Jak zaznaczył, lokalne władze są stawiane w sytuacji, w której trudno zagwarantować mieszkańcom dostęp do sprawnego transportu publicznego.
Mniej kursów i obowiązkowe przesiadki
Z przedstawionych planów wynika, że z rozkładów jazdy mają zniknąć kolejne kursy. Ograniczenia dotkną m.in. połączeń wieczornych oraz linii szkolnych. Zmiany obejmą także trasę Turnhout-Herentals-Leuven – pasażerowie będą zmuszeni do przesiadki w Aarschot na pociąg.
Zdaniem burmistrza Herentals takie rozwiązania stoją w sprzeczności z ideą zmiany modalnej, czyli zachęcania mieszkańców do rezygnacji z samochodu na rzecz transportu publicznego. Jak zauważył, rodzice studentów już zapowiadają, że w tej sytuacji będą dowozić dzieci do Leuven autem. Problemy mogą mieć również osoby dojeżdżające do szpitala uniwersyteckiego w Leuven, które nie będą mogły dotrzeć tam bezpośrednim autobusem. Bertels podkreślił, że mieszkańcy regionu Kempen mają takie samo prawo do wysokiej jakości komunikacji publicznej jak pozostali mieszkańcy Flandrii.
Niewdrożony plan i kolejne oszczędności
Władze regionu transportowego zwracają także uwagę na moment wprowadzania cięć. Jak podkreślił Bertels, wcześniej uzgodniony z rządem Flandrii plan transportowy dla Kempen nigdy nie został w pełni wdrożony. Zanim gminy zdążyły ocenić jego efekty w praktyce, są już proszone o zaakceptowanie kolejnych ograniczeń.
De Lijn przyjął stanowisko regionu do wiadomości. Negatywna opinia 28 gmin zostanie przekazana flamandzkiej minister mobilności Annick De Ridder (N-VA).