W sobotę 21 lutego 2026 r. ulicami Lyonu przeszło około 3 200 osób, które oddały hołd 23-letniemu Quentinowi Deranque’owi – działaczowi środowisk skrajnej prawicy, zmarłemu 12 lutego po brutalnym pobiciu przez aktywistów skrajnej lewicy. Choć wydarzenie zapowiadano jako spokojne upamiętnienie zmarłego, jego przebieg został przyćmiony przez poważne sytuacje odnotowane w trakcie przemarszu. Prefektura departamentu Rodan poinformowała, że na nagraniach wideo zarejestrowano osoby wykonujące nazistowskie pozdrowienia oraz wznoszące rasistowskie i homofobiczne okrzyki. Władze zapowiedziały podjęcie kroków prawnych.
Prefektura analizuje materiały wideo
Rzecznik prefektury przekazał w sobotę, że kontrowersyjne gesty i hasła zostały zauważone na nagraniach opublikowanych w mediach społecznościowych po zakończeniu marszu. Z dotychczasowych ustaleń wynika, że co najmniej dwie osoby zostały sfilmowane w trakcie wykonywania nazistowskiego pozdrowienia. Przedstawiciel prefektury zaznaczył, że zgodnie z poleceniem ministra spraw wewnętrznych prefekt Fabienne Buccio przekaże prokuratorowi Republiki wszystkie materiały zawierające potencjalnie karalne gesty i wypowiedzi.
Reakcje polityczne i fala kontrowersji
Wydarzenie natychmiast wywołało komentarze na francuskiej scenie politycznej. Koordynator partii La France Insoumise (LFI) Manuel Bompard opublikował w serwisie X nagranie, na którym widać uczestnika marszu trzykrotnie wykonującego nazistowskie pozdrowienie. W swoim wpisie pytał, jak to możliwe, że minister spraw wewnętrznych oraz prefektura dopuścili do organizacji manifestacji, podczas której dochodziło do takich zachowań i skandowania homofobicznych haseł.
Z kolei ekologiczny mer Lyonu Grégory Doucet w oficjalnym oświadczeniu podkreślił, że tego typu postawy są sprzeczne z humanistycznymi wartościami miasta, uznawanego za historyczną stolicę francuskiego ruchu oporu. Zapewnił, że władze miejskie współpracują z organami ścigania i przekazują im m.in. zapisy z monitoringu, aby umożliwić identyfikację osób odpowiedzialnych za czyny podlegające karze.
Organizatorka odcina się od kontrowersyjnych zachowań
Aliette Espieux, była rzeczniczka stowarzyszenia antyaborcyjnego i organizatorka sobotniego marszu, odniosła się do sprawy w rozmowie z agencją AFP. Oświadczyła, że jeśli rzeczywiście doszło do takich zachowań, stanowczo je potępia. Jej wypowiedź wskazuje na próbę zdystansowania się organizatorów od sytuacji, które wywołały oburzenie opinii publicznej.
Przebieg sobotniego przemarszu
Sam kondukt przeszedł ulicami Lyonu w godzinach popołudniowych, docierając do miejsca, w którym 12 lutego 23-letni Quentin Deranque został pobity przez aktywistów skrajnej lewicy. Do ataku doszło na marginesie manifestacji środowisk skrajnej prawicy, wymierzonej przeciwko wydarzeniu organizowanemu przez partię La France Insoumise na uczelni Sciences Po Lyon. Deranque zmarł w wyniku odniesionych obrażeń. Sobotni marsz, w którym uczestniczyło wielu działaczy środowisk skrajnej prawicy, przebiegł spokojnie i był zabezpieczany przez znaczne siły policyjne.