Prokuratura w Liège uznała, że brak jest podstaw do postawienia zarzutów Stéphane’owi Moreau, Pierre’owi Meyersowi oraz Marcowi Beyensowi w związku z projektem budowy elektrowni w prowincji Kiwu Północne w Demokratycznej Republice Konga. Jak wynika z końcowego stanowiska śledczych z listopada ubiegłego roku, ujawnionego przez portal Sudinfo, nie udało się wykazać po stronie podejrzewanych zamiaru oszukańczego. Jeśli izba doradcza (chambre du conseil) podzieli ocenę prokuratury i zatwierdzi umorzenie, postępowanie zostanie definitywnie zakończone bez skierowania sprawy do sądu.
Spółka EBI i udział Nethys
W 2016 r. Marc Beyens oraz Pierre Meyers, wspólnie ze Stéphane’em Moreau – wówczas prezesem zarządu Nethys – powołali spółkę Electrique du Bassin d’Ivugha (EBI). Jej celem była realizacja projektu budowy elektrowni w DRK. W przedsięwzięciu uczestniczyła także Elicio, spółka zależna Nethys, która objęła udziały kapitałowe. W tym czasie Pierre Meyers stał na czele rady nadzorczej Nethys.
Kontrowersje wokół Publifin i zawiadomienia o podejrzeniu przestępstwa
Po ujawnieniu afery Publifin śledczy zaczęli analizować, czy przy realizacji projektu nie doszło do niedozwolonego przenikania interesów publicznych i prywatnych. W 2020 r. nowe kierownictwo Nethys złożyło zawiadomienie o podejrzeniu nadużycia mienia spółki. Wkrótce podobne zawiadomienie złożyła również Elicio. Dodatkowo wobec Pierre’a Meyersa skierowano odrębne zawiadomienie dotyczące podejrzenia prania pieniędzy.
Brak dowodów na zamiar przestępczy
Po przeprowadzeniu postępowania przygotowawczego prokuratura w Liège uznała, że zgromadzony materiał dowodowy nie pozwala na wykazanie zamiaru popełnienia przestępstwa. W praktyce oznacza to, że kongijski wątek sprawy Nethys może zostać ostatecznie zamknięty – pod warunkiem że izba doradcza zaakceptuje wniosek o umorzenie postępowania.