Środowisko gospodarcze w prowincji Limburgia z niepokojem śledzi gwałtowne zmiany w polityce celnej Stanów Zjednoczonych. Po tym, jak Sąd Najwyższy USA unieważnił wcześniejsze taryfy, prezydent Donald Trump ogłosił wprowadzenie nowego, globalnego cła na poziomie 10 procent, by dzień później podnieść je do 15 procent. Dla belgijskich i europejskich firm konsekwencje tych decyzji wciąż pozostają niejasne – a właśnie brak jasności i stabilności najbardziej niepokoi przedsiębiorców z Limburgii.
Brak przewidywalności paraliżuje planowanie
Dario D’Arpino z organizacji pracodawców Voka Limburg podkreśla, że największym problemem dla firm nie są same cła, lecz nieprzewidywalność decyzji. „Niepewność to najgorszy fundament dla prowadzenia biznesu” – zaznacza. Jak wyjaśnia, przedsiębiorstwa są w stanie przygotować się na znane ryzyka czy stopniowo rosnące koszty, jednak trudniej reagować na nagłe i zmienne rozstrzygnięcia polityczne. Skok stawki z 10 do 15 procent w ciągu jednego dnia pokazuje – jego zdaniem – jak niestabilna jest obecna sytuacja.
Eksport już od dłuższego czasu pod presją
Wymiana handlowa ze Stanami Zjednoczonymi była pod presją jeszcze przed ostatnimi decyzjami. D’Arpino wskazuje, że eksport z Limburgii na rynek amerykański stanowi około 6 procent całkowitej sprzedaży zagranicznej regionu i w ostatnim czasie nieznacznie się zmniejszył. W skali całej Flandrii spadek jest wyraźniejszy – między styczniem a wrześniem 2025 r. eksport do USA obniżył się o około 20 procent.
Zdaniem Voka wpływ amerykańskich taryf celnych jest jednym z czynników tej tendencji. Równocześnie coraz więcej firm zaczyna szukać nowych kierunków sprzedaży. Dywersyfikacja rynków zbytu staje się jednym z kluczowych elementów strategii przedsiębiorstw z regionu.
Nowe rynki zbytu jako odpowiedź na niestabilność
Przedstawiciel Voka Limburg zwraca uwagę na znaczenie nowych porozumień handlowych zawieranych przez Unię Europejską, między innymi z Indiami oraz państwami Ameryki Południowej. Takie umowy mogą stworzyć alternatywę w sytuacji, gdy dostęp do rynku amerykańskiego staje się mniej przewidywalny. „Niezależnie od trudności firmy eksportowe muszą dywersyfikować swoją działalność. Nowe rynki są kluczową odpowiedzią na niepewność generowaną obecnie przez Stany Zjednoczone” – podkreśla D’Arpino.
Rada dla eksporterów: zachować spokój i obserwować sytuację
Przedsiębiorcom aktywnym na rynku amerykańskim rekomenduje się na razie ostrożność i uważne monitorowanie rozwoju wydarzeń. „W ciągu kilku godzin stawka celna wzrosła z 10 do 15 procent” – przypomina D’Arpino. Z tego powodu Voka Limburg zaleca, by nie podejmować pochopnych decyzji i poczekać na dalsze, bardziej stabilne sygnały. W organizacji działa punkt kontaktowy dla firm mających pytania dotyczące handlu z USA. Gdy tylko pojawią się potwierdzone i istotne informacje, przedsiębiorcy mogą liczyć na wsparcie i pomoc w dostosowaniu strategii do nowych warunków.